AZS Politechnika Wa-wa - Lotos Trefl Gdańsk: Mistrzowie tie-breaków kontra wojownicy Bednaruka

Łukasz Żaguń
Fot. Karolina Misztal
Już dziś siatkarze Lotosu Trefla Gdańsk zagrają w Warszawie z AZS Politechniką. Rywale w ostatnim czasie są w bardzo dobrej formie.

Nie od dziś wiadomo, że w sporcie wszyscy chcą bić mistrza, a w tym sezonie PlusLigi, także i wicemistrza Polski. Zarówno Asseco Resovia jak i Lotos Trefl stoczyły już wiele piekielnie trudnych bojów. Jak na razie lepiej z opresji potrafią wychodzić gdańszczanie, ale w każdym z meczów, które rozegrali w tym sezonie, gołym okiem widać było, że rywale podwójnie się mobilizowali. Często przegrywali z zespołami teoretycznie słabszymi, by w następnych meczach ograć mistrza Polski czy stoczyć pasjonujący bój z wicemistrzem. Dla kibiców Lotosu Trefla najważniejsze jest jednak to, że gdańszczanie są jak na razie mistrzami tie-breaków.

- Cieszy mnie przede wszystkim to, iż moi chłopcy udowadniają, że potrafią walczyć do samego końca. Nigdy się nie poddają. Ten sezon nie jest dla nas łatwy, ale w każdym meczu musimy dawać z siebie wszystko i grać naszą siatkówkę - mówi Andrea Anastasi.

Jeśli jest ktoś, kto myśli, że dziś gdańskich siatkarzy czeka spacerek w Warszawie, może poważnie się rozczarować. AZS Politechnika pokonała w ostatnim meczu Asseco Resovię 3:2. Co prawda rzeszowianie ostatnio wpadli w dołek i nie potrafią się z niego wydostać, ale to w końcu mistrzowie Polski dysponujący takimi armatami jak Bartosz Kurek czy Nikołaj Penczew. Gdańszczanie nie mogą zatem nawet na moment stracić koncentracji, bo z całą pewnością drużyna Jakuba Bednaruka to skrzętnie wykorzysta.

AZS Politechnika dysponuje ciekawym zespołem, w którym tak naprawdę każdy zawodnik może „odpalić”. Niekwestionowanym liderem stołecznego teamy jest jednak reprezentant Francji Guillaume Samica. Znakomicie grę drużyny prowadzi natomiast Paweł Zagumny, który znalazł się ostatnio w szerokim składzie polskiej kadry na styczniowe kwalifikacje do przyszłorocznych igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.

Nie da się też ukryć, że w ostatnim czasie siatkarze Politechniki złapali wiatr w żagle. Grają coraz lepiej, a kolejne zwycięstwa (wygrali trzy mecze z rzędu) coraz mocniej ich napędzają. Ale czy to znaczy, że gdańszczanie powinni się obawiać? Absolutnie nie! Oni również nie spuszczają z tonu. W tym sezonie polegli tylko raz - z PGE Skrą w Bełchatowie. W PlusLidze wygrali natomiast cztery ostatnie pojedynki. Ponadto, gdańszczanie też mają szeroką ławkę. W świetnej formie są tacy zawodnicy jak choćby Damian Schulz czy Artur Ratajczak.

Spotkanie AZS Politechnika Warszawska - Lotos Trefl Gdańsk rozpocznie się dziś o godz. 19.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie