Australian Open: Trudne losowanie Agnieszki Radwańskiej, fatalne Jerzego Janowicza

Hubert Zdankiewicz (AIP)
Grzegorz Jakubowski
Amerykanka Christina McHale (66. WTA) będzie pierwszą rywalką Agnieszki Radwańskiej w rozpoczynającym się 18 stycznia wielkoszlemowym turnieju Australian Open. Jerzy Janowicz zacznie turniej od meczu z rozstawionym z numerem 10. Amerykaninem Johnem Isnerem.

Z McHale Radwańska nie powinna mieć problemów. Do tej pory grała z Amerykanką trzykrotnie (po raz ostatni w poprzednim sezonie, w Nottingham) i nie straciła w tych spotkaniach nawet seta. Trudniej będzie w kolejnej rundzie, w której może spotkać się z Eugenie Bouchard.

Kanadyjka, rewelacja sezonu 2014 (półfinał Roland Garros i finał Wimbledonu) w ubiegłym przechodziła poważny kryzys, czego efektem był spadek w rankingu WTA (na 47. miejsce) i brak rozstawienia w Melbourne. Ostatnio wydaje się jednak wracać do formy, w piątek awansowała do finału turnieju WTA w Hobart. W pierwszej rundzie Bouchard zmierzy się z Serbką Aleksandrą Krunić.

Jeśli starsza z sióstr Radwańskich awansuje do trzeciej rundy, może zagrać z inną Polką, Magdą Linette (zacznie turniej od meczu z Portorykanką Moniką Puig - 94. WTA), albo rozstawiona z nr 25. Australijką Samantha Stosur. W 1/8 finału może zagrać z turniejową "trzynastką", sensacyjną finalistką ubiegłorocznego US Open Włoszką Robertą Vinci, albo z Amerykanką Sloane Stephens (nr 24.) . W ćwierćfinale z Czeszką Petrą Kvitovą (nr 6.), w półfinale z broniącą tytułu liderką rankingu WTA Amerykanką Sereną Williams.

Urszula Radwańska w pierwszej rundzie trafiła na Anę Konjuh (87. WTA).

Fatalne losowanie miał w tym roku Jerzy Janowicz. Nie tylko dlatego, że sam jest 57. rankingu ATP, a John Isner 11. W swojej optymalnej dyspozycji Łodzianin nie byłby w tym starciu bez szans. Problem w tym, że ma od dawna problemy ze zdrowiem i nie rozegrał ani jednego meczu jesiennego turnieju w Paryżu. Nie przepracował również normalnie okresu przygotowawczego do sezonu.

Do tej pory Janowicz i Isner zagrali ze sobą tylko raz - w finale ubiegłorocznej edycji Pucharu Hopmana, nieoficjalnych mistrzostw świata par mieszanych. W finale. Amerykanin wygrał wówczas w dwóch setach. Gdyby Janowiczowi udało się wygrać, to w drugiej rundzie trafi na Hiszpana Marcela Granollersa, albo Australijczyka Matthew Ebdena. W kolejnej doszłoby z kolei prawdopodobnie do pojedynku Polaka z rozstawionym z nr 18. innym Hiszpanem Feliciano Lopezem, z którym rok temu przegrał w trzeciej rundzie. W ćwiartce Polaka znalazł się ponadto kolejny zawodnik z Półwyspu Iberyjskiego - rozstawiony z nr 8. David Ferrer, a także wicelider światowego rankingu Brytyjczyk Andy Murray.

Siostry Radwańskie i Linette zagrają swoje pierwsze mecze w Melbourne w poniedziałek. We wtorek na kort wyjdzie Janowicz.
Do turnieju głównego nie awansowała niestety Paula Kania. Polka przegrała w drugiej rundzie kwalifikacji 2:6, 5:7 z Amerykanką Julią Boserup.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie