Asseco Prokom Sopot zagra w TOP 16 Euroligi

Paweł StankiewiczZaktualizowano 
W Atenach podobnie jak w Sopocie Prokom uległ Panathianikosowi
W Atenach podobnie jak w Sopocie Prokom uległ Panathianikosowi Przemek Świderski
Koszykarze Asseco Prokomu Sopot ponownie zagrają w TOP 16 Euroligi. Mistrzowie Polski przegrali wprawdzie w Atenach z Panathinaikosem, ale dzięki rozstrzygnięciom na innych parkietach, zapewnili sobie wyjście z grupy. Losowanie we wtorek.

Sopocianie udali się do stolicy Grecji w okrojonym składzie. Na to spotkanie nie polecieli Pat Burke, David Logan oraz Daniel Ewing. A to jeszcze nie koniec. Tuż przed meczem rozchorował się szkoleniowiec mistrzów Polski, Tomas Pacesas. W efekcie zespół Asseco Prokomu z ławki rezerwowych poprowadził drugi trener, David Dedek.

Prokom grając nawet w swoim najsilniejszym składzie miałby problemy z wygraniem meczu w Atenach. I w sopockiej drużynie zdawali sobie z tego sprawę. Dlatego wszyscy głównie zaciskali kciuki, aby Barcelona pokonała Żalgiris Kowno, a Nancy uległo u siebie zespołowi Montepsachi Siena. Bowiem w przypadku prawdopodobniej porażki mistrzów Polski w Grecji tylko takie wyniki dawały Prokomowi awans do grona szesnastu najlepszych drużyn w Eurolidze.

Początek meczu w Atenach był zaskakujący. Osłabiony Prokom dzielnie sobie poczynał na parkiecie i nawet objął prowadzenie 7:3. Grecki zespół szybko jednak pokazał kto będzie dominował w tym spotkaniu. Po chwili to Panathinaikos już wygrywał 10:7. W pierwszej kwarcie gospodarze zwyciężyli 14:10. Kwarta druga także była wyrównana. Panathianikos bł lepszy, ale nieznacznie. W efekcie po pierwszej połowie spotkania grecka drużyna zgodnie z oczekiwaniami wygrywała, ale tylko 34:27.

Losy meczu rozstrzygnęły się w trzeciej kwarcie, najsłabszej w wykonaniu mistrzów Polski. Sopocianie zagrali mało skutecznie, a rywale bez problemów trafiali do kosza. Dzięki temu przed ostatnią partią przewaga Panathinaikosu wzrosła do osiemnastu punktów.

Czwarte kwarta była już spokojna. Gospodarze ją wygrali 22:18. Grecy byli już pewni zwycięstwa w tym meczu, a i Prokomie panował spokój. Sopocianie znali inne wyniki i wiedzieli, że awansowali do TOP 16 Euroligi. Stało się tak dzięki temu, że Barcelona pewnie ograła u siebie Żalgiris Kowno 90:68, a Montepaschi Siena równie zdecydowanie ograła Nancy w spotkaniu wyjazdowym 103:79.

Panathinaikos Ateny - Asseco Prokom Sopot 75:53 (14:10, 20:17, 19:8, 22:18)
Panathinaikos: Sarunas Jasikevicius 14, Antonis Fotsis 13, Dusan Sakota 13, Mike Batiste 8, Nikola Peković 8, Dusan Kecman 5, Vassilis Spanoulis 4, Dimitris Diamantidis 4, Drew Nicholas 3, Kostas Tsartsaris 3, Stratos Perperoglou, Nikos Hatzivrettas.
Asseco Prokom: Filip Dylewicz 19, Aleksiej Nesović 9, Ronnie Burrell 9, Sławomir Sikora 5, Przemysław Zamojski 4, Tomasz Świętoński 3, Adam Hrycaniuk 2, Adam Łapeta 1, Piotr Szczotka 1, Koko Archibong.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie