Asseco Prokom Gdynia zmienił styl gry

Patryk Kurkowski
Mimo odejścia Jerela Blassingame'a Asseco Prokom Gdynia jest nadal mocnym zespołem
Mimo odejścia Jerela Blassingame'a Asseco Prokom Gdynia jest nadal mocnym zespołem Przemek Świderski
Mimo że Asseco Prokom rozstał się z liderem Jerelem Blassingame'em (przeszedł do chorwackiej Cibony Zagrzeb, w której zdążył już zadebiutować), gdynianie udowadniają, że wciąż wiele znaczą w ligowej stawce. Mistrzowie Polski wygrali dwa ważne mecze, dzięki czemu przesunęli się w górę tabeli, na trzecie miejsce.

Kibice ubolewali nad utratą Amerykanina, bo mimo wzlotów i upadków J-Blass należał do wyróżniających się zawodników Asseco Prokomu. Filigranowy rozgrywający wnosił do gry żółto-niebieskich dynamikę, inne rozwiązania taktyczne oraz doświadczenie. To właśnie różnorodność na pozycji playmakera miała być podstawą sukcesu gdynian. Tyle że rezultat zupełnie mijał się z oczekiwaniami trenerów. Zresztą nie sposób było pogodzić czasu gry dla Blassingame'a i Łukasza Koszarka.

- Nie ma co ukrywać, Jerel bardzo nam pomagał, był wręcz kluczową postacią drużyny, ale taki jest sport. Skupiamy się teraz na sobie, staramy się pokazać z jak najlepszej strony. Odejście boli, ale to jeszcze nie koniec. Nie można nas skreślać - powiedział nam Łukasz Koszarek.

Część ekspertów skreśliła Asseco Prokom po odejściu Amerykanina. Wszakże zmiennikiem Koszarka został Tomasz Śnieg, który - delikatnie rzecz ujmując - nie spisuje się dobrze. W dodatku nasz zespół nadal ma sporą lukę na pozycji silnego skrzydłowego. Wbrew przewidywaniom gdynianie nie zaczęli przegrywać. Wręcz przeciwnie. Mistrzowie Polski wypracowali sobie inny styl - mocniejszy nacisk kładą na defensywę (tylko 60 punktów straconych z Energą Czarnymi Słupsk i 59 z Anwilem Włocławek), co przyniosło pożądane efekty.

- Po odejściu Jerela Blassingame'a inaczej wygląda atak, mamy po prostu mniej opcji. W tej sytuacji staramy się kłaść nacisk na obronę, dzięki czemu mamy więcej możliwości do szybkich kontr, okazji na łatwe punkty - przyznał Koszarek.

Asseco Prokom i Trefl powalczą w Pucharze Polski

Defensywa to niejedyny element, który przyniósł powodzenie w dwóch ostatnich meczach. Asseco Prokom w obu starciach był skupiony, twardo walczył i wreszcie miał mentalność zwycięzcy.

- Motywacja w zespole jest naprawdę duża. Zwłaszcza że ostatnio ubywało nam zawodników. Chcieliśmy pokazać, że to jeszcze nie koniec, że nie można nas jeszcze skreślać, że Asseco Prokom nie podda się tak łatwo - zapewnił rozgrywający mistrzów Polski.

Ważnym ogniwem żółto-niebieskich stał się Przemysław Zamojski, który przeszedł z Trefla Sopot. 26-letni koszykarz ponownie gra na miarę swoich możliwości - w ostatnich dwóch potyczkach uzbierał w sumie aż 48 punktów.

- Przemek jest naprawdę dużym wzmocnieniem, dysponuje świetnym rzutem z dystansu. Kiedy jest na czystej pozycji, to potrafi dziurawić kosz aż miło. W kolejnych meczach przeciwnicy będą już jednak wiedzieli, że trzeba mocno go pilnować, więc będziemy musieli mu jeszcze bardziej pomagać - stwierdził 29-letni zawodnik.

Niemniej wydaje się, że mistrz Polski potrzebuje wzmocnień, by realnie włączyć się do walki o kolejny tytuł. Wszakże zanim dojdzie do decydujących rozstrzygnięć, gdynian czeka jeszcze trudna walka w szóstkach, więc możliwość szerokiej rotacji, posiadanie solidnych zmienników może się okazać ogromną przewagą. Jak już wcześniej wspomnieliśmy, gdynianie potrzebują wsparcia w szczególności na pozycji silnego skrzydłowego.

Mistrzowie Polski z Gdyni wygrali z Anwilem we Włocławku

- To sprawa złożona i zarazem dynamiczna. Myślę, że aby walczyć o mistrzostwo, potrzebujemy jeszcze wzmocnienia. Różne rzeczy mogą się jeszcze wydarzyć, ale my na pewno będziemy walczyć. Aktualnie drużyna jest na etapie przekształceń, przeobrażeń i zobaczymy, jak to będzie dalej wyglądać - wyznał Andrzej Adamek, trener mistrzów Polski.

Jak udało nam się ustalić, Asseco Prokom na razie nie dysponuje funduszami na pozyskanie nowego zawodnika. Wątpliwe, czy w ogóle takowe się znajdą. Ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła, ponieważ w tym roku okienko transferowe jest otwarte aż do kwietnia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie