reklama

Asseco Arka z drugą wygraną w EuroCup! Świetna postawa Bostica i Emelogu

Jakub Łasek
Jakub Łasek
Zaktualizowano 
Ben Emelogu trafił aż pięć trójek i był jednym z bohaterów Asseco Arki w meczu w Podgoricy.
Ben Emelogu trafił aż pięć trójek i był jednym z bohaterów Asseco Arki w meczu w Podgoricy. Przemyslaw Swiderski
To nie był mecz pełen ofensywnej koszykówki, ale najważniejszy jest wynik. Asseco Arka zwyciężyła w Podgoricy z miejscową Budućnostią 62:59 i ma już na koncie dwie wyjazdowe wygrane w tym sezonie EuroCup. Gdynianie błyskawicznie odbudowali się po słabym meczu z GTK Gliwice i pokazali, że spotkanie z gliwiczanami było tylko wypadkiem przy pracy. Największymi bohaterami ekipy Przemysława Frasunkiewicza byli Josh Bostic i Ben Emelogu, którzy zdobyli, odpowiednio, 19 i 17 punktów.

Asseco Arka przystąpiła do meczu w Podgoricy już bez kontuzjowanego Phila Greene'a, a jeszcze bez sprowadzonego niedawno Armaniego Moore'a. Transfer byłego koszykarza Stelmetu Zielona Góra został ogłoszony w poniedziałek, ale 25-latek nie pojechał na mecz z Budućnostią. Co ciekawe Amerykanina zgłoszono do rozgrywek tuż po urazie jego rodaka, ale nie przyszedł on w miejsce byłego gracza Trefla. To dwaj zupełnie inni koszykarze, Greene jest typowym combo, czyli rozgrywającym, mogącym też występować na pozycji numer dwa. Z kolei Moore to skrzydłowy, atletyczny, silny i skoczny, ale nie tak chętnie grający z piłką w rękach. Niezależnie jednak od różnic pomiędzy Amerykanami, brak tej dwójki był gigantycznym osłabieniem dla zespołu Przemysława Frasunkiewicza.

Jednak teza, że słaba pierwsza kwarta w Podgoricy została spowodowana brakiem Greene'a i Moore'a byłaby co najmniej brawurowa. Trener gdynian w dalszym ciągu ma do dyspozycji silny skład, a ewentualne ubytki kadrowe powinny być widoczne dopiero w końcówce meczu. W Czarnogórze kryzys przyszedł już na początku spotkania, gdy gospodarze szybko odskoczyli na siedem punktów, a po 10 minutach mieli już 11 oczek przewagi. W kolejnej odsłonie różnica między ekipami jeszcze wzrosła, swoje apogeum uzyskując przy wyniku 26:12. Na szczęście dla gdynian od tego momentu obraz spotkania uległ znaczącej zmianie. Asseco Arka rozpoczęła szybką i co najważniejsze skuteczną gonitwę. W pięć minut gdynianie zmniejszyli straty do pięciu punktów i znów mogli realnie myśleć o wygranej w całym pojedynku. Wynik po dwóch kwartach wyglądał jeszcze korzystniej, bo Budućnost prowadziła tylko 35:32.

Po zmianie stron jeszcze przez krótki czas na czele znajdowali się gospodarze, ale po celnym rzucie z dystansu Bena Emelogu po raz pierwszy od wyniku 0:0 na tablicy wyświetlał się remis. Od tego momentu spotkanie wyrównało się i niemal co chwilę obie ekipy miały po tyle samo oczek. Właśnie w ten sposób - punkt za punkt, trafienie za trafienie, przebiegała cała reszta trzeciej kwarty. Po trzech skutecznych rzutach wolnych Josha Bostica na 10 minut przed końcem to gdynianie prowadzili 47:46.

W ostatniej kwarcie Czarnogórzanom wystarczyło osiem sekund, by wrócić na czoło. W osiem sekund Budućnost zdobyła dwa punkty, a potem obie ekipy zacięły się na... równe 200 sekund. Na boisku przez ten czas królowały straty, niecelne rzuty, błędy, a ten słabszy moment przerwali celną trójką gospodarze. Dla odmiany kolejne trzy akcje zakończyły się skutecznymi próbami i znów mieliśmy remis, tym razem 53:53. Warto zapamiętać ten rezultat, bo nie zmienił się on przez ponad dwie minuty. Ostatnie punkty przed tym krótkim przestojem zdobył Bostic i to on przerwał niemoc obu ekip, wyprowadzając gości na prowadzenie. Później swoje piąte trafienie zza łuku zaliczył Emelogu i sytuacja gdynian stawała się coraz lepsza. Budoćnost jeszcze zdołała odrobić dwa oczka, ale na 14 sekund przed końcem ponownie Bostic dał gdynianom czteropunktowe prowadzenie. Po przerwie na żądanie dla gospodarzy z dystansu trafił Justin Cobbs, podnosząc ciśnienie gdyńskim kibicom. Na więcej Asseco Arka nie pozwoliła rywalom, dorzuciła jeszcze dwa oczka i zwyciężyła 62:59. Jest to druga wygrana gdynian w tym sezonie EuroCup.

Budućnost VOLI Podgorica - Asseco Arka Gdynia 59:62 (21:10, 14:22, 11:15, 13:15)

Budućnost VOLI: Martin 14, Cobbs 13, Bamforth 10, D. Nikolić 7, Popović 5, Meiers 4, Ivanović 3, Sehović 3, Bozić 0, Z. Nikolić 0.

Asseco Arka: Bostic 19, Emelogu 17, Upson 10, Hrycaniuk 7, Hammonds 4, Wołoszyn 3, Szubarga 2, Wyka 0.

Peter Schmeichel z wizytą w Polsce

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie