reklama

Artur Sporniak: Niestety, w Kościele lojalność stawiana jest wyżej od uczciwości i prawdy [ROZMOWA]

Karol Uliczny
Milczy papież, milczy nuncjusz i sam zainteresowany...
Milczy papież, milczy nuncjusz i sam zainteresowany... Karolina Misztal
Problemem gdańskiego Kościoła jest osoba arcybiskupa Głódzia. Smutne jest to, że nie reaguje papież - mówi Artur Sporniak, szef działu Wiara „Tygodnika Powszechnego”.

16 duchownych gdańskiej archidiecezji potwierdza w liście do nuncjusza apostolskiego, że oskarżenia kierowane wobec abpa Sławoja Leszka Głódzia są zgodne z prawdą. Czy po tak jednoznacznej reakcji kościół może zrzucać winę na medialną nagonkę i systemowy atak?
- Od lat archidiecezja gdańska ma kłopot ze swoim ordynariuszem i od lat jest to tolerowane przez papieża, który jest jedyną osobą mogącą tej sytuacji zaradzić. Ma on swojego przedstawiciela w Polsce, którym jest nuncjusz. Ale nuncjusz zachowuje się tak „jakby go nie było” - nie reaguje na wielokrotne sygnały, nie odpowiada na petycje, jest „niemy”. Nuncjatura zamiast być przedstawicielstwem papieża jest „ścianą”, od której zaniepokojeni ludzie wierzący się odbijają. Zdarzyć się może, że do kierowniczych funkcji aspirują jednostki despotyczne, bo to zaspokaja potrzeby ich osobowości. Jednak demokratyczne instytucje mają wiele mechanizmów kontroli i odwoływania takiego człowieka. Biskup natomiast otrzymuje olbrzymią władzę i właściwie żadnej odpowiedzialności. Teoretycznie rozlicza się przed papieżem. Ale papież jest daleko i ma na głowie cały kościół. I jak widać niespecjalnie ma ochotę lub czas, by zająć się problemem gdańskiego kościoła. To pokazuje strukturalną niewydolność instytucji Kościoła. Można powiedzieć, że to jedyny pozytywny aspekt tej smutnej sytuacji - widać jak na dłoni, że struktura i ustrój Kościoła nadaje się pilnie do reformy. Konieczne jest przełamanie feudalnej struktury Kościoła i wprowadzenie jakichś społecznych mechanizmów kontroli.

Czytaj także

To już trzeci w ostatnich latach list do nuncjusza, w którym poruszany jest probleme relacji duchownych z arcybiskupem. Być może czara goryczy zostanie przelana?
- Powinniśmy sobie tego życzyć. Spodziewam się, że zarzuty stawiane publicznie metropolicie gdańskiemu dotrą jednak do papieża. Czy Franciszek zareaguje? Być może myśli w ten sposób: do wieku emerytalnego metropolicie został niecały rok - wytrzymajcie jeszcze te kilka miesięcy! Ale ludziom dzieje się krzywda, powstaje publiczne zgorszenie, każdy miesiąc tę sytuację pogarsza.

Jakie opinie o arcybiskupie Głódziu krążą w środowisku duchownych?
- Kraków jest dosyć daleko od Gdańska, dlatego nie często dochodzą tu informacje o bieżącej działalności arcybiskupa. Ważna w tym kontekście jest rola mediów, które są niezależnymi instytucjami robiącymi wyłom w „zmowie milczenia” panującej w zamkniętej strukturze Kościoła. Często są ostatnią instancją, która może doprowadzić do naprawy czy reformy. Dziennikarzom TVN udało się dotrzeć do poszkodowanych i prześladowanych księży i oddać im głos. Bulwersująca jest reakcja wszystkich księży „na urzędach” w diecezji, którzy nie odnosząc się do meritum zarzutów potępili materiał TVN. Trudno uwierzyć, że wszyscy zrobili to dobrowolnie, a nie z obawy o swoje „urzędy”. Niestety, taka lojalność „ponad wszystko” prowadzi do sytuacji antyewangelicznej - stawiana jest wyżej niż uczciwość, prawda i troska o prześladowanych. To jest okropne. Po czasach komuny, księża biskupi tak bardzo pilnują, by nie powiedzieć o sobie nawzajem niczego krytycznego, że osoba o cechach autorytarnych, może czuć się bezkarna. Ten ich strach jest wyczuwalny. Łamane są charaktery i dzieją się rzeczy bardzo złe. Dlatego smutne jest to, że papież nie reaguje. Co robi w tej sprawie nuncjusz? Dlaczego milczy? Niestety, dotychczas nie podzielił się takimi informacjami.

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź pod lupą reporterów. TVN24 uj...

Milczy papież, milczy nuncjusz i sam zainteresowany...
- Arcybiskup przyzwyczaił nas do takiej reakcji. Wiele pytań kierowanych w ostatnim czasie do arcybiskupa Głódzia było przez niego ignorowanych. Nie spodziewam się reakcji, można powiedzieć... ludzkiej. Problemem gdańskiego Kościoła jest osoba biskupa. Mechanizmy okazują się bezradne. Wiele wskazuje na to, że arcybiskup odejdzie w przyszłym roku na emeryturę i problem sam się „rozwiąże”.

Jest też taka możliwość, że posługa arcybiskupa zostanie jednak przedłużona...
- Myślę, że tak się nie stanie. Taką decyzją papież przekreśliłby budowaną przez siebie wizję Kościoła. Jestem przekonany, że gdy tylko przyjdzie czas, abp Głódź zostanie odwołany. Te zarzuty są od wielu lat tak poważne, że sprawa dawno powinna zakończyć się dymisją.

Co bardziej dotyka wiernych: przypadki krzywdzenia duchownych czy majątek, jakim otoczył się duchowny?
- Mnie jako wiernego oburza wiele rzeczy: zachowanie, decyzje, sposób życia. Także pokazywanie: ja tu jestem najważniejszy i nic na to nie poradzicie.

Może arcybiskup nabrał takich cech w czasie, gdy pełnił funkcję biskupa polowego Wojska Polskiego? Ostry język, traktowanie podwładnych z góry.

- Gdy przegląda się jego biografię, widać, że bardzo szybko awansował. Trafił do Kurii Rzymskiej, co później dało mu silną pozycję w Polsce. To osoba inteligentna, która funkcjonuje w niewydolnej instytucji. Kościół nie ma mechanizmów samoobronny wobec osób robiących kariery oraz zachowujących się w sposób gorszący.

Kolejna sprawa pokazuje, że Kościół potrzebuje natychmiastowej reformy?
- Problem jest natury ustrojowej. Należałoby się przyjrzeć w jaki sposób biskup sprawuje władze i jak ta władza jest kontrolowana. Do przemyślenia jest także to, w jaki sposób powinni funkcjonować nuncjusze. Gdy wszystko opiera się o działania zakulisowe, niejawne i nietransparentne, to dochodzimy do absurdu.

Rozmawiał: Karol Uliczny

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
30 października, 19:56, Gość:

Pomimo tego, że Bóg go osądzi powinien również stanąć przed sądem polskim. Mieszka, żyje w Gdańsku - trafia przed świecki sąd w Gdańsku. Jeżeli jest niewinny sąd na pewno sad go uniewinni...

31 października, 05:56, Aktimelek:

Obowiązuje zasada niewinności w prawie. Więc to jeśli jest niewinny jest nie na miejscu.

1 listopada, 19:36, Gość:

Obowiązuje zasada domniemanej niewinności...W/G Ciebie każdy przestępca jest niewinny bo nie jest skazany. Słaby to skazać musi zająć się nim sędzia i prokuratura. Skoro tego nie łapiesz to lepiej się niewypowiadaj.

Aby go skazać musi zająć sie nim sedzia i prokuratura.

G
Gość
30 października, 19:56, Gość:

Pomimo tego, że Bóg go osądzi powinien również stanąć przed sądem polskim. Mieszka, żyje w Gdańsku - trafia przed świecki sąd w Gdańsku. Jeżeli jest niewinny sąd na pewno sad go uniewinni...

31 października, 05:56, Aktimelek:

Obowiązuje zasada niewinności w prawie. Więc to jeśli jest niewinny jest nie na miejscu.

Obowiązuje zasada domniemanej niewinności...W/G Ciebie każdy przestępca jest niewinny bo nie jest skazany. Słaby to skazać musi zająć się nim sędzia i prokuratura. Skoro tego nie łapiesz to lepiej się niewypowiadaj.

A
Aktimelek
30 października, 19:56, Gość:

Pomimo tego, że Bóg go osądzi powinien również stanąć przed sądem polskim. Mieszka, żyje w Gdańsku - trafia przed świecki sąd w Gdańsku. Jeżeli jest niewinny sąd na pewno sad go uniewinni...

Obowiązuje zasada niewinności w prawie. Więc to jeśli jest niewinny jest nie na miejscu.

G
Gość

Pomimo tego, że Bóg go osądzi powinien również stanąć przed sądem polskim. Mieszka, żyje w Gdańsku - trafia przed świecki sąd w Gdańsku. Jeżeli jest niewinny sąd na pewno sad go uniewinni...

Dodaj ogłoszenie