Arriva PCC rusza na Hel

Paweł RydzyńskiZaktualizowano 
Arriva PCC rozpoczął kursowanie na trasie Malbork-Grudziądz na początku marca
Arriva PCC rozpoczął kursowanie na trasie Malbork-Grudziądz na początku marca Łukasz Bratosiak
Rośnie konkurencja na pomorskich torach. Datę 1 marca, gdy prywatny przewoźnik Arriva PCC rozpoczął kursowanie na trasie Malbork - Grudziądz, można uznać za koniec monopolu PKP w prowadzeniu ruchu lokalnego na Pomorzu.

Teraz firma rozważa uruchomienie wakacyjnego połączenia na Półwysep Helski. Z PKP Przewozami Regionalnymi z Gdyni na Hel dojedziemy za 13 zł. Ile będzie kosztował bilet w Arrivie, jeszcze nie wiadomo. Konkurencja na rynku zawsze jednak działa na korzyść klientów.

Od grudnia 2007 r. Arriva prowadzi ruch na liniach niezelektryfikowanych w woj. kujawsko-pomorskim, jej pociągi dojeżdżają też do Chojnic i Czerska. 1 marca pociągi prywatnego przewoźnika wjeżdżają znacznie bardziej w głąb woj. pomorskiego, pojawiły się bowiem na linii Grudziądz - Kwidzyn - Malbork.

Damian Grabowski, wiceprezes Arrivy, potwierdza, że jego firma ma plany uruchomienia w wakacje weekendowego połączenia na Hel. Pociąg miałby kursować z Torunia lub Bydgoszczy, przez Kościerzynę do Gdyni i dalej na półwysep. - Na Pomorzu byłby to pociąg przyspieszony, zatrzymujący się w punktach atrakcyjnych turystycznie. Nie tylko na półwyspie czy w Trójmieście, ale także np. w okolicy skansenu w Szym-barku - mówi Grabowski.

Pomysł podoba się Mieczysławowi Strukowi, wicemarszałkowki woj. pomorskiego.
- Rozmawiałem z Piotrem Całbeckim, marszałkiem woj. kujawsko-pomorskiego, który także jest przychylny temu projektowi. Sądzę, że w budżetach obu województw znajdą się środki na dofinansowanie takiego pociągu - mówi Struk.

Na razie za wcześnie mówić, jaką dotację Arriva mogłaby otrzymać. Zarówno w woj. kujawsko-pomorskim, jak i na linii z Grudziądza do Malborka, dostaje 12,93 zł za każdy przejechany kilometr. Wicemarszałek Struk nie ukrywa, że rozpoczęcie kursów do Malborka przez prywatnego przewoźnika ma być motywacją zarówno dla PKP Przewozów Regionalnych, jak i dla SKM, by obniżyć koszty i podnieść jakość usług. Czy uruchomienie przez Arrivę pociągu na Hel też będzie takim bodźcem?
- Trudno mówić o konkurencji sensu stricte, gdyż w tym przypadku chodzi prawdopodobnie tylko o jeden pociąg. Ale na pewno byłby to ciekawy zalążek - twierdzi Struk.

Jeden pociąg Arrivy musiałby "podzielić" się linią helską z PKP Przewozami Regionalnymi oraz PKP Intercity. Jednotorowa linia Reda - Hel należy w sezonie, obok linii do Zakopanego, do najbardziej obciążonych szlaków w Polsce. Damian Grabowski uważa, że właśnie problem z "wciśnięciem" pociągu Arrivy na linię helską może być największym problemem. Jednak Leszek Lewiński z Zakładu Linii Kolejowych w Gdyni twierdzi, że mimo iż na linii helskiej podczas wakacji każdego dnia pojawia się blisko 40 pociągów, to istnieje możliwość dołożenia jeszcze nawet trzech kursów dziennie w każdą stronę.

Z zapowiedzi pojawienia się prywatnego przewoźnika na Helu zadowolony jest Marcin Kamola z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

- Arriva oczywiście otrzymałaby dofinansowanie, jednak widać różnicę w podejściu do sprawy pomiędzy prywatnym przewoźnikiem a PKP PR. Jedni szukają dotacji, inni klientów - mówi Kamola.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie