Arnold Schwarzenegger dla portalu i.pl: nigdy nie przestawaj dążyć do swoich celów. Aktor wystąpił w popularnej grze World of Tanks

Robert Szulc
Robert Szulc
Arnold Schwarzenegger udzielił wywiadu portalowi i.pl
Arnold Schwarzenegger udzielił wywiadu portalowi i.pl Fot. Materiał Prasowe
Arnold Schwarzenegger - słynny aktor filmów akcji - został gwiazdą popularnego cyklu gier World of Tanks. Wraz z Millą Jovovich bierze on udział w cyklicznym wydarzeniu Operacje Świąteczne. Gracze widzą Arnolda w lobby gry, ale także słuchają jego komend i mogą grać czołgiem, w którym młody Arni służył jeszcze w Austrii, a dziś którym jeździ dla przyjemności. Z tej wyjątkowej okazji portal i.pl przeprowadził - jako jedyny w Polsce - wywiad z Arnoldem Schwarzeneggerem!

Z małej austriackiej miejscowości do Hollywood - od chłopca z ubogiej rodziny po gwiazdę kina i w swoim czasie także polityki. Czy ta długa droga, którą Pan przebył, zrodziła się z marzeń i ściśle wytyczonych planów, czy tylko dziełem pasji i przypadków?

To efekt mojej wizji, ogromnej pomocy i ciężkiej, ciężkiej pracy. Aby odnieść sukces, zawsze musisz mieć wizję. To pierwsza zasada sukcesu! Możesz mieć najlepszy samolot na świecie, ale bez planu lotu nigdy nie wiesz, gdzie wylądujesz. To samo dotyczy każdego z nas. Musisz zacząć od wizji tego, kim chcesz być. Kiedy już ją będziesz miał, możesz ciężko pracować, aby ją zrealizować. Ale nie będzie to wyglądało jak praca, tylko realizacja marzeń - spełnianie tego, co masz w głowie.

Przygoda z czołgami zaczęła się w latach 60., gdy trafił Pan do wojsk pancernych?

Austria wymagała od nas wstąpienia do wojska, więc kiedy zostałem już żołnierzem, poprosiłem o przydział do służby jako czołgista. Byłem najbardziej agresywnym czołgistą w mojej jednostce, a moi dowódcy zawsze mówili, że się nie boję.

Ciężko się było zmieścić tak rosłemu młodemu człowiekowi w czołgu? Mam też pytanie - czy mały wypadek, który się Panu przytrafił podczas służby wojskowej, nie zniszczył w Panu tej pasji?

Nie było trudno się dopasować. Co do tamtego zdarzenia, to zakładam, że masz na myśli, kiedy uderzyłem w ścianę? To był tylko mały wypadek! Do dziś uwielbiam jeździć moim czołgiem, jeżdżę nim raz w miesiącu! To mi pozwala zbierać pieniądze dla mojej organizacji charytatywnej After School All Stars.

Dziś jest Pan właścicielem tego czołgu i wciąż nim jeździ. Jak ocenia Pan grę WOT z punktu widzenia praktyka-żołnierza? Zdarza się Panu zagrać od czasu do czasu? Jaki rodzaj rozgrywek i czołgów pan preferuje?

Uwielbiam jeździć moim czołgiem, aby zbierać pieniądze na programy pozaszkolne, które pozwolą zapewnić bezpieczeństwo dzieciom w wieku od 3 do 6 lat, kiedy są po szkole, a ich rodzice nadal pracują. Ale uwielbiam też nim jeździć dla przyjemności. Nie jestem tak dobry w grze, jak w prawdziwym życiu, ale podoba mi się to, że wygląd modeli używanych w grze jest oparty na wizerunkach prawdziwych historycznych czołgów. Mam wspaniałe wieści dla graczy: w tegorocznym wydarzeniu Operacji Świątecznych pojawi się mój specjalny czołg - M47 Iron Arnie.

Dziś przemysł związany z grami jest olbrzymi. To nie tylko użyczenie wizerunku - ale podkładanie głosu, występowanie w scenach akcji itp. Jak dużo ma wspólnego taka praca z kręceniem filmów, jakie pamiętamy z dawnych lat? Wiemy, że ma Pan dużo inwencji i podpowiada reżyserom pewne zagrania, jak było choćby w Terminatorze - czy tak było też w przypadku WOT?

Udział w pracy nad World of Tanks był świetną zabawą. Ta gra jest jak film. Uwielbiam słuchać reżyserów, którzy mają świetne pomysły. A ta załoga była fantastyczna. Ludzie z całego świata pracują razem, aby dostarczyć Ci to, w czym bierzesz udział, i przełożyć to na grę. To było niesamowite przeżycie.

Z jednej strony gry, z drugiej aktywność fizyczna, a jeszcze z trzeciej strony edukacja - zachowanie odpowiedniego balansu jest dziś kluczowe dla rozwoju człowieka. Wiemy, że angażuje się Pan w programy edukacyjne, wsparcie młodzieży i dzieci. Co Pan robi dziś, by uświadomić dzieciom, młodzieży, może bardziej nawet ich rodzicom - co może być ich zagrożeniem, a co szansą?

Moja rada brzmi: nigdy nie przestawaj dążyć do swoich celów. Czy robisz to na siłowni, czy w szkole - nie pozwól, aby konkurenci mówili ci, że jest coś, czego nie możesz zrobić. Jest wprost przeciwnie - możesz to zrobić!

Już w głębokich latach 80. zdobył Pan ogromną popularność w Polsce. Porównywalną z tą, jaką cieszył się nieco wcześniej Bruce Lee. Miał Pan okazję się o tym przekonać podczas wizyt w Polsce?

Kocham Polskę i moich polskich fanów! Odwiedziłem kilka razy i zawsze lubię poznawać wspaniałych ludzi.

Dzisiejszy Hollywood jest inny niż kiedyś? Dziś producenci się dobijają do Pana czy to Arni szuka czegoś odpowiedniego?

Większość moich przyjaciół nie jest gwiazdami filmowymi, ale Sly Stallone i ja staliśmy się wspaniałymi przyjaciółmi na przestrzeni lat i jestem bardzo szczęśliwy, że tak dobrze się bawimy. Inaczej było w latach 80. - wówczas byliśmy wielkimi rywalami. Teraz uwielbiamy spędzać czas i kibicować sobie nawzajem.

Ktoś Pana namawia na nakręcenie czegoś szalonego? Wierzymy w "I'll be back!" Jakie ma Pan plany po Legend of Conan i Outrider?

Mój plan to kontynuacja mojego nowego projektu FUBAR na Netflix, który wychodzi w przyszłym roku i kto wie, co jeszcze się wydarzy?

Ma Pan 74 lata i doskonałą kondycję, jeździ na rowerze, ćwiczy na siłowni. Czy to tylko i jedynie wypadkowa całego życia związanego ze sportem? Co by Pan radził osobom w takim wieku - jak utrzymać kondycję i jak w prosty sposób przestawić się na zdrowszy tryb życia.

Nigdy nie przestawaj trenować! Trening nie narzuca limitów: wieku, wagi, wzrostu. Wyrób w sobie rutynę, wprowadź zasadę, że zanim zaczniesz dzień, potrenujesz przez chwilę. Po miesiącu czy dwóch zobaczysz - będziesz to robił bez zastanowienia.

Widać, że jest Pan rodzinnym człowiekiem. Dzięki Facebookowi widzimy życzenia urodzinowe dla dzieci, zdjęcia z dawnych lat życia rodzinnego, wspomnienia, zabawy z Whisky i Lulu (osiołek i kucyk). Czy z perspektywy - swojego wieku, wyborów, sukcesów, ale też porażek - może Pan zdradzić nam, co jest w życiu najważniejsze?

W życiu najważniejsza jest rodzina i przyjaciele. Oraz to, by dawać coś od siebie innym.

rs

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Arnold Schwarzenegger dla portalu i.pl: nigdy nie przestawaj dążyć do swoich celów. Aktor wystąpił w popularnej grze World of Tanks - Portal i.pl

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie