reklama

Arkę Gdynia czeka bój na Dolnym Śląsku. Żółto-niebiescy potrzebują punktów jak powietrza

Szymon SzadurskiZaktualizowano 
Fot. Przemysław Świderski
Po zremisowanych derbach Trójmiasta z Lechią Gdańsk, z kolejnym, wyżej notowanym rywalem, Śląskiem Wrocław, przyjdzie zmierzyć się piłkarzom gdyńskiej Arki. Spotkanie w ramach trzynastej kolejki PKO Ekstraklasy żółto-niebiescy rozegrają na wyjeździe. Mecz przeciwko „Wojskowym” rozpocznie się w niedzielę o godz. 15.

Jeszcze kilka tygodni temu nie byłoby problemu ze wskazaniem zdecydowanego faworyta pojedynku Arki z drużyną prowadzoną przez Vítězslava Lavičkę. Byliby nim gospodarze, którzy w imponujący sposób rozpoczęli rozgrywki. Śląsk, mierząc się z trudnymi rywalami, wygrał cztery z pięciu pierwszych, ligowych spotkań. Pokonał Wisłę Kraków, mistrza Polski Piasta Gliwice, Lecha Poznań, a także Cracovię. Jedynie warszawskiej Legii udało się zatrzymać rozpędzonych wrocławian. Jednak Śląsk za spotkanie z ligowym potentatem ze stolicy także wstydzić się nie musi, bo bezbramkowy remis w starciu na ul. Łazienkowskiej większość ligowych ekip bierze „w ciemno”.

CZYTAJ TAKŻE: Arka Gdynia - Lechia Gdańsk. Zdjęcia kibiców

Tak dobra passa spowodowała, że wrocławianie zadomowili się w czołówce tabeli, a przez moment byli nawet liderem PKO Ekstraklasy.

W ostatnim okresie Śląsk jednak spuścił z tonu, nie zaznając smaku zwycięstwa już od siedmiu kolejek. „Wojskowi” zaczęli grać w kratkę i zawodzić. O ile remisy z silnymi, typowanymi do walki o europejskie puchary rywalami, czyli Lechią Gdańsk, Pogonią Szczecin i Jagiellonią Białystok, nie musiały jeszcze budzić obaw wśród kibiców z Dolnego Śląska, to porażki w starciach z Koroną Kielce, czy Rakowem Częstochowa chwały podopiecznym Vítězslava Lavički już nie przynoszą. Szczególnie bolesna była ta ostatnia. Raków pokonał Śląska po fatalnym błędzie defensywy wrocławian i trafieniu w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry autorstwa Piotra Malinowskiego.

W zdecydowanie dużo lepszych nastrojach są więc obecnie piłkarze Arki, którym z kolei w jednej z ostatnich akcji spotkania derbowego z Lechią udało się wyrównać i wywalczyć punkt.

- To może mieć duże znaczenie psychologiczne i nas podbudować - mówili zawodnicy żółto-niebieskich.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne polskie WAG's

Arka pojedzie do Wrocławia bez kontuzjowanych Frederika Helstrupa, Mateusza Młyńskiego i Santiego Samanesa. Wielkie problemy z urazami ma jednak także trener Vítězslav Lavička. Adrian Łyszczarz nie zagra jeszcze przez co najmniej pół roku po zerwaniu na początku tego miesiąca więzadła w kolanie. Dodatkowo doświadczony Piotr Celeban pauzował będzie kilka tygodni w związku z pękniętą kością czołową. Naderwany mięsień leczy Mateusz Cholewiak. Przeziębiony był ostatnio Michał Chrapek. Na dodatek kolejni zawodnicy nabawili się kontuzji w meczu z Rakowem. Israel Puerto opuścił boisko z powodu kontuzji stawu skokowego. Diego Živulić na skutek starcia z Felicio Brownem Forbsem złamał nos i na pewno w niedzielę przeciwko Arce nie zagra. Można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że w zespole „Wojskowych” panuje obecnie mały szpital. Żółto-niebiescy z pewnością będą próbowali to wykorzystać.

Najlepszym strzelcem w tym sezonie w drużynie Śląska jest Erik Expósito. Podobnie, jak lider w tym względzie w barwach Arki, czyli Dawit Schirtladze, ma on na koncie cztery gole. Przesadą byłby jednak napisać, że Hiszpan regularnie nęka golkiperów rywali. Trzy z czterech trafień zdobył w szalonych derbach Dolnego Śląska z Zagłębiem Lubin, zremisowanych 4:4. Śląsk pozbył się przed sezonem dwóch innych napastników ze znanymi nazwiskami, Arkadiusza Piecha i Marcina Robaka.

Drugi z nich, były król strzelców ekstraklasy, już w barwach Widzewa Łódź, dość szybko się zemścił, eliminując niedawnych kolegów z rozgrywek Pucharu Polski i dwukrotnie trafiając do siatki „Wojskowych”. Śląsk więc, podobnie jak i Arka, może się obecnie skupić już tylko na bojach w PKO Ekstraklasie.

Podział punktów w Gdyni. Arka zremisowała z Lechią 2:2

Press Focus

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie