Arka zagra z klubem Gheorghe Hagiego

Szymon SzadurskiZaktualizowano 
Fot. Przemysław Świderski
Po minimalnej porażce 0:1 z Lechem w Ostródzie, drugi tego lata sparing arkowcy zagrają z rumuńskim Viitorulem Konstancą. W niedzielę o 18.

Dla kibiców będzie to doskonała okazja, aby na żywo przekonać się, w jakiej dyspozycji są podopieczni trenera Grzegorza Nicińskiego. Tym razem testmecz odbędzie się w Gdyni o godz. 18 na bocznym boisku Gdyńskiego Centrum Sportu przy ul. Olimpijskiej. Co ciekawe, największą piłkarską gwiazdę fani ujrzą nie na boisku, tylko na ławce trenerskiej rumuńskiego zespołu. Właścicielem i jednocześnie szkoleniowcem tej ekipy jest słynny Gheorghe Hagi. Znakomitego dawniej internacjonała, byłego gracza Realu Madryt i Barcelony, ze względu na nietuzinkowe umiejętności zwanego „Maradoną Karpat”, szczególnie starszym kibicom futbolu bliżej przedstawiać nie trzeba.

Klub założony przez Hagiego w 2009 roku jest ciągle na fali wznoszącej. Przebojem wdarł się do rumuńskiej esktraklasy, a w ostatnim sezonie zajął czwarte miejsce, wywalczając tym samym prawo startu w trzeciej rundzie rozgrywek Ligi Europy. Kapitanem tego zespołu jest syn trenera, zaledwie 17-letni Ianis. W składzie grają m.in. Florian Tanase i Aurelian Chitu, mający za sobą epizody w seniorskiej kadrze Rumunii.

Trenera Arki Grzegorz Niciński przyznaje, że grzechem byłoby nie skorzystać z okazji zmierzenia się z takim rywalem, przebywającym na obozie w Gniewinie. - Sparing przeciwko, bez wątpienia, silnej drużynie będzie dla nas okazją na podsumowanie tej części okresu przygotowawczego - mówi Niciński. - Trenujemy obecnie ciężko, po dwa razy dziennie na naszych obiektach. W niedzielę zobaczymy, jakie są tego efekty.

Z nowych twarzy w Arce kibice zobaczą zapewne Szymona Lewickiego. Zakontraktowany właśnie napastnik to aktualny król strzelców I ligi w barwach bydgoskiego Zawiszy. Być może szansę gry otrzyma także Robert Sulewski, który dołączył do zespołu po okresie wypożyczenia do Stali Mielec. Na pewno na boisku zabraknie Marcina Kalkowskiego, testowanego ostatnio obrońcy Górnika Łęczna, mającego już za sobą występy w Arce. - Porozmawialiśmy szczerze z Marcinem - mówi Grzegorz Niciński. - To ambitny zawodnik, chce się rozwijać. U nas jest duża konkurencja i mógłby mieć mało szans na grę. A bez regularnych występów trudno podnosić umiejętności. Marcin powinien bez problemu znaleźć angaż w innym klubie, być może z niższej ligi, gdzie będzie mógł realizować sportowe ambicje.

Grzegorz Niciński nie chce natomiast zdradzić, czy przeciwko klubowi z Konstancy wystawi dwie różne jedenastki. - Okaże się to dopiero w dniu sparingu - zapowiada tajemniczo szkoleniowiec żółto - niebieskich.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie