Arka Gdynia zagra z Pogonią Szczecin o trzecie zwycięstwo z rzędu

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Karolina Misztal
Arka Gdynia w Szczecinie zagra w tym roku ostatni mecz w ramach Lotto Ekstraklasy. Żółto-niebiescy w sobotę chcą wziąć rewanż na „Portowcach” za trzy porażki z rzędu

Od czasu, kiedy drużynę żółto-niebieskich objął trener Leszek Ojrzyński, Arka nie wygrała jeszcze trzech meczów z rzędu w lidze, a okazja, aby to zmienić nadarzy się w sobotę. Gdynianie o godz. 15.30 wybiegną na murawę stadionu przy ul. Karłowicza w Szczecinie, aby zmierzyć się z ostatnią w tabeli ekstraklasy Pogonią. Wbrew pozorom może być to dla Arki bardzo trudny mecz, co podkreślają zarówno piłkarze, jak i Leszek Ojrzyński. Rzut oka na tabelę powinien co prawda sugerować, że to żółto-niebieskich należałoby nazwać faworytem sobotniego starcia, ale każdy, kto wnikliwie obserwuje rozgrywki Lotto Ekstraklasy, wie, że jest to jedynie czysta teoria.

- Pogoń nie jest tak słaba, jak mogłoby się wydawać - mówi Bartosz Ława, który w barwach Arki rozegrał ponad sto meczów w ekstraklasie, a karierę na tym poziomie rozgrywek zaczynał i kończył w Szczecinie. - To drużyna, która najczęściej ze wszystkich drużyn w lidze utrzymuje się przy piłce. Dodatkowo „Portowcy” mają nóż na gardle i muszą już punktować, jeśli realnie myślą o włączeniu się do walki o utrzymanie w w ekstraklasie. Dlatego też w Szczecinie czeka Arkę bardzo trudny mecz.

Były kapitan żółto-niebieskich zdecydowanie może mieć rację, na co wskazują nie tylko wymienione przez niego okoliczności. Nie sposób jest nie zauważyć zwyżki formy Pogoni po objęciu tego zespołu przez niemieckiego szkoleniowca Kostę Runjaica.

Szczecinianie najpierw pechowo, po dobrej grze, zremisowali u siebie w weekend z Zagłębiem Lubin, czyli drużyną aspirującą do czołowych miejsc w Lotto Ekstraklasie. Kilka dni później, przeciwko Lechii w Gdańsku, „Portowcy” już wygrali, i to przekonująco, pokonując silnego kadrowo rywala 3:1. Bramki strzelali dla nich Jakub Piotrowski i Adam Frączczak. Pierwszy z nich trafił zresztą także przeciwko Zagłębiu Lubin. Z kolei Frączczak w trzech ostatnich meczach z Arką, w zeszłym sezonie i sierpniu tego roku, wbił żółto-niebieskim aż pięć bramek. Gdynianie przegrali te starcia kolejno 0:3, 1:5 i 0:3, co jest kolejnym argumentem na korzyść Pogoni. Muszą obawiać się w Szczecinie nie tylko dwóch wymienionych zawodników, bowiem do składu przywrócony został też były reprezentant Polski Rafał Murawski, były gracz Arki i, co ciekawe, jej współwłaściciel. Popularny w Gdyni „Muraś” na prośbę Pogoni zrezygnował właśnie z zasiadania w radzie nadzorczej gdyńskiego klubu.

Arkowcy zapowiadają jednak, że w Szczecinie zamierzają powalczyć o pełną pulę punktów. Chcą tym samym w dobrych nastrojach zakończyć tegoroczne rozgrywki i udać się na zasłużony wypoczynek.

- Z Pogonią chcemy wygrać - mówi Hiszpan Ruben Jurado, którego akcja w samej końcówce meczu przesądziła we wtorek o zwycięstwie nad Górnikiem Zabrze.

Tymczasem trener Arki będzie miał spore problemy z zestawieniem defensywy. Za nadmiar żółtych kartek pauzować musi Michał Marcjanik, czyli obok Frederika Helstrupa jeden z podstawowych stoperów. Spędza to szkoleniowcowi Arki sen z powiek.

- Mogą być jakieś zmiany w składzie - mówił w kontekście meczu w Szczecinie Leszek Ojrzyński. - Został nam jeden zdrowy stoper na mecz z Pogonią. Będziemy o tym myśleć, rozważamy pewne warianty.

Szkoleniowiec Arki nie ukrywa też, że w zimowej przerwie w rozgrywkach będzie chciał wzmocnić zespół.

- Będziemy rozmawiać z działaczami o transferach - zaznacza Leszek Ojrzyński. - Widać, że mamy teraz problem ze stoperami. Sobieraj jest po operacji, Danch czeka na zabieg, a Kosut się z nami pożegnał. Będziemy się rozglądać za zawodnikami na tę pozycję.

Właściciel Arki Dominik Midak już zapowiedział, że będzie chciał sprowadzić do Gdyni dwóch młodych, perspektywicznych obcokrajowców z wysokimi umiejętnościami. Mają oni w Arce rozwinąć skrzydła, aby można było ich sprzedać z zyskiem. Poinformował on także, że zamierza wybudować akademię piłkarską, aby w przyszłości grze gdynian w większym stopniu nadawali ton jej wychowankowie.

Arka sensacyjna czy zwyczajna? Gdańska nadzieja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie