reklama

Arka Gdynia zagra z Koroną Kielce w sobotę

Janusz WoźniakZaktualizowano 
Żółto-niebiescy zremisowali z Polonią. Taki wynik ucieszyłby ich także w Kielcach
Żółto-niebiescy zremisowali z Polonią. Taki wynik ucieszyłby ich także w Kielcach Tomasz Bołt
Piłkarze Arki Gdynia wybierają się do Korony Kielce. Bilans meczów dla gdynian jest bardzo niekorzystny

W piątek, po rannym treningu, piłkarze Arki Gdynia udali się do Kielc. W sobotę żółto-niebiescy zagrają z miejscowa Koroną. W ekstraklasie obie drużyny grały ze sobą zaledwie cztery razy. O tej statystyce gdynianie powinni jednak w sobotę zapomnieć, aby nie wpadać w kompleksy. Korona ma bowiem na koncie cztery zwycięstwa, siedem strzelonych bramek i żadnej straconej.

- Tak, znam tę statystykę, ale przed sobotnim meczem niewiele z niej wynika - przekonuje trener Arki Dariusz Pasieka. - Po prostu każde spotkanie jest inne i każde ma swoją historię. Korona to na pewno mocny rywal, jest wyżej od nas w tabeli, ale... nie uważam, aby ten zespół był piłkarsko mocniejszy od nas. Zresztą to spotkanie ma duże znaczenie dla obu zespołów. Kielczanie będą chcieli wygrać, aby się umocnić w środku tabeli, a my również potrzebujemy punktów, aby do tego środka tabeli się zbliżyć - wyjaśnia gdyński szkoleniowiec.

Przerwę w ligowych rozgrywkach piłkarze Arki spędzili pracowicie. Bywały dni z dwoma treningami dziennie. Poza Przemysławem Trytką, który nadal leczy kontuzję, wszyscy pozostali zawodnicy klubowej kadry są już zdrowi. Z pełnym obciążeniem trenują Dariusz Ulanowski, Tadas Labukas i Bartosz Karwan. Mniej w ostatnich dniach pracowali Michał Płotka i Mateusz Siebert, którzy grali w eliminacyjnych spotkaniach młodzieżowej reprezentacji Polski. Obaj, co najważniejsze, wrócili do Gdyni zdrowi, ale w gorszym humorze jest zapewne Siebert, który grał w przegranym przez Polskę 0:4 meczu z Holandią, meczu rozegranym zresztą w Kielcach.

- W meczu przeciwko Koronie wielkich zmian, w porównaniu do ostatniego spotkania z Lechem [1:1 - przyp. red.], raczej nie będzie. Naszym podstawowym problemem w lidze jest słaba skuteczność. Pracujemy nad tym na treningach. Więcej spokoju i koncentracji pod bramką rywali, bo bramkowe sytuacje potrafimy sobie wypracować, to jest najlepsza recepta na pokonanie w sobotę bramkarza Korony - diagnozuje trener Pasieka.

Najlepiej zna sobotnich rywali lewy obrońca Arki Robert Bednarek, który po pięciu latach gry w Kielcach, przed tym sezonem, przeniósł się do Gdyni. Po raz pierwszy więc zagra przeciwko byłym kolegom. Jak dzisiaj ocenia możliwości Korony?

- To dobry zespół, który się przecież wzmocnił tak doświadczonymi zawodnikami jak Vuković, Edson, Mijailović. A są jeszcze Andradina czy Zganiacz. Gdy grałem w Koronie, to z Arką wygrywałem, teraz jestem w Gdyni, więc... czas na pierwsze zwycięstwo Arki. Nasz sukces w Kielcach jest możliwy. Remisem pewnie też nie pogardzimy. Od kiedy przyszedł trener Pasieka, gramy lepiej, mądrzej i ta zmiana stylu musi się przecież przełożyć także na ligowe wyniki - przekonuje Bednarek.

Przeciwko komu będzie w sobotę rywalizował? - Po prawej stronie, w ofensywie Korony, powinni zagrać Sobolewski albo Kiełb. Myślę, że w pierwszym składzie wyjdzie ten drugi. Znam tego młodego zdolnego zawodnika i na pewno trzeba będzie na niego bardzo uważać - dodaje Bednarek.
Rzeczywiście, 21-letni Jacek Kiełb przebojem wywalczył sobie miejsce w wyjściowej "11" kielczan. Kilka dni temu zadebiutował w młodzieżowej reprezentacji Polski i strzelił dwa gole bramkarzowi Liechtensteinu. Myślimy jednak, że pokonać Andrzeja Bledzewskiego tak łatwo nie będzie.

W poprzednim sezonie, w spotkaniach pierwszej ligi, mierzył się z kielczanami Maciej Szmatiuk.
- Grałem w Podbeskidziu i dobrze wspominam te mecze. W Bielsku wygraliśmy, w Kielcach był remis. Właśnie zwycięstwo lub w najgorszym przypadku remis będzie w sobotę naszym celem. Dobrze byłoby zagrać w Kielcach tak jak Piast Gliwice, ale tylko do 50 minuty, bo wówczas gliwiczanie prowadzili 2:0, później dali sobie strzelić aż trzy bramki. My, prowadząc dwoma bramkami, zwycięstwa nie dalibyśmy sobie wydrzeć - twierdzi Szmatiuk.

Bezpośrednią transmisję ze spotkania w Kielcach przeprowadzi program Orange Sport. Początek relacji w sobotę o godz. 19.15.

PRZEWIDYWANE SKŁADY

Korona Kielce: Cierzniak - Łatka, Markiewicz, Nowotczyński, Mijailović - Kiełb, Zganiacz, Vuković, Edson - Edi, Gajtkowski
Arka Gdynia: Bledzewski - Kowalski, Szmatiuk, Siebert, Bednarek - Budziński, Mrowiec, Ława, Labukas - Wachowicz, Sakaliew

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie