Arka Gdynia się zbroi przed rundą wiosenną

Paweł Stankiewicz
Z przodu biegnie Maksims Rafalskis, za nim Kamil Walaszczyk
Z przodu biegnie Maksims Rafalskis, za nim Kamil Walaszczyk Tomasz Bolt
Udostępnij:
Piłkarze Arki Gdynia ostro przygotowują się do rundy wiosennej. Żółto-niebiescy mają za sobą zgrupowanie w Hiszpanii, do środy trenować będą na własnych obiektach, a w nocy ruszą w podróż autokarem do Berlina, skąd odlecą na kolejny obóz. Tym razem do Turcji.

Ważne było przede wszystkim wzmocnienie kadry zespołu, bowiem runda wiosenna będzie trudna dla podopiecznych trenera Dariusza Pasieki. Biorąc pod uwagę problemy piłkarzy Arki ze strzelaniem goli, kwestią podstawową było znalezienie napastnika. I to się udało jeszcze w trakcie rundy jesiennej. Do Gdyni przyleciał Junior Ross, przeszedł testy sportowe oraz medyczne, i 25-letni piłkarz z Peru ma strzelać gole dla żółto-niebieskich, które dadzą jakże ważne punkty.

Na Rossie poszukiwania nowych piłkarzy oczywiście zakończyć się nie mogły. Tym bardziej że gdyński klub rozwiązał kontrakty z bramkarzami -Norbertem Witkowskim i Andrzejem Bledzewskim. To sprawiło, że w zespole pozostali tylko młodzi Hieronim Zoch i Michał Szromnik. Andrzej Czyżniewski, dyrektor sportowy Arki, rozpoczął intensywne poszukiwania bramkarza i kontrakt z klubem miał podpisać Wojciech Kowalewski. Były bramkarz reprezentacyjny zostawił jednak gdynian na lodzie i wyjechał na Cypr. Podczas zgrupowania w Hiszpanii do Arki dołączył jednak 33-letni Brazylijczyk Marcelo Moretto. Zawodnik podpisał wstępną umowę z gdynianami, ale na razie jest w Portugalii. Wszystko jednak wskazuje na to, że to właśnie ten doświadczony bramkarz będzie numerem jeden Arki w rundzie wiosennej.

Do gdyńskiego zespołu wciąż może wrócić Mateusz Siebert. Trener Pasieka widzi w kadrze drużyny miejsce dla tego młodego i zdolnego piłkarza. Siebert, który wcześniej grał w Arce, przeszedł testy medyczne i już trenuje z żółto-niebieskimi. Ustalił też warunki swojego kontraktu w Arce i teraz tylko działacze klubowi muszą osiągnąć porozumienie z FC Metz. Siebert bowiem jeszcze do końca czerwca tego roku ma ważny kontrakt z tym francuskim klubem.

Arka wciąż poszukuje ofensywnego pomocnika i stąd dwóch piłkarzy grających na tej pozycji przyjechało do Gdyni na testy. To Łotysz Maksims Rafalskis i Kamil Walaszczyk, zawodnik drugoligowej Resovii.
Czy obaj mają szanse na angaż w Arce?

- My szukamy tylko jednego pomocnika - jasno mówi Czyżniewski.

Decyzja odnośnie tych zawodników musi zapaść w środę, bo w nocy drużyna wyruszy do Turcji.

- I tak się stanie. Trener będzie mógł ocenić umiejętności tych zawodników i wówczas podejmie decyzję, czy któregoś z nich chce mieć w drużynie - powiedział Czyżniewski.

Z tego grona większe szanse ma Rafalskis, który grał w reprezentacji Łotwy i jest piłkarzem bardziej doświadczonym.

Arka do ligi od czwartku będzie się przygotowywać w Turcji. Tam drużyna rozegra cztery mecze sparingowe z wymagającymi rywalami. 4 lutego (piątek) Arka zagra z białoruskim zespołem FK Homel, a dwa dni później, w niedzielę, rywalem gdynian będzie Szachtior Soligorsk, który w poprzednim sezonie wywalczył tytuł wicemistrza Białorusi. 9 lutego (środa) żółto-niebiescy zmierzą się z drużyną słowackiej ekstraklasy, FK Senica. Wreszcie 12 lutego (sobota) Arka zagra z FK Ventspils, wicemistrzem Łotwy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie