Arka Gdynia rozgląda się za nowymi graczami. Będą duże zmiany w kadrze

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Marcus da Silva Fot. Karolina Misztal
Piłkarze Arki Gdynia odpoczywają na urlopach. Wracają do treningów 19 czerwca. Pracują natomiast działacze gdyńskiego klubu.

Trwają poszukiwania nowych zawodników i rozmowy ze sponsorami. Dopinany jest budżet na przyszły sezon. Pojawiają się już także pierwsze, nieoficjalne informacje na temat zawodników, którzy mogliby od lipca występować w Gdyni. Jednak ich nazwiska, delikatnie mówiąc, nie rzucają kibiców na kolana. Blisko dołączenia do zespołu jest podobno słowacki obrońca Tomas Kosut. Zawodnik ten, trenujący z Arką od kwietnia, reprezentował ostatnio barwy FC Slovacko, ósmego zespołu tamtejszej, słabej ekstraklasy, jednak za naszą południową granicą pożegnano się z nim bez żalu. Ostatni, oficjalny mecz zaliczył ponad pół roku temu. Arka jest też podobno zainteresowana rezerwowym Wisły Płock Dimityrem Ilijewem oraz Adamem Danchem. Możliwości tego ostatniego doskonale zna Leszek Ojrzyński, bowiem prowadził go w Górniku Zabrze w sezonie 2015/2016, w którym ten klub pożegnał się z ekstraklasą.

Wieści na temat ewentualnych transferów są jak na razie, rzecz jasna, nieoficjalne i klub ich nie potwierdza. Nie zmienia to jednak faktu, że tego typu informacje muszą niepokoić kibiców. Gdyby okazały się prawdą, oznaczało to będzie, że Arka nadal rozgląda się za zawodnikami nie chcianymi w innych klubach na najwyższym poziomie rozgrywkowym, nie tylko w Polsce, lecz nawet w słabszych ligach i nie zamierza, bądź jej nie stać, aby zrealizować transfery gotówkowe wartościowych graczy. Wypada tylko przypomnieć, że tego typu polityka w zakończonym właśnie sezonie omal nie zakończyła się katastrofą.

Wiadomo natomiast, którzy piłkarze pożegnają się z Arką. Po zakończeniu kontraktu wraz z końcem czerwca na Słowację wrócić ma Miroslav Bożok. Wygasają też wypożyczenia Dariusza Formelli z Lecha Poznań i Mateusza Szwocha z Legii Warszawa. Za nieco ponad 20 dni ważnych umów nie będą mieli także Pavels Steinbors, Konrad Jałocha, Przemysław Stolc, Krzysztof Sobieraj, Damian Zbozień, Adrian Błąd, Tadeusz Socha, Marcus da Silva, Paweł Wojowski, Przemysław Trytko, Paweł Abbott i Rafał Siemaszko. Z całej tej grupy tylko ten ostatni rzetelnie zasłużył na przedłużenie kontraktu. Tyle tylko, że akurat Siemaszkę może być w Gdyni trudno zatrzymać. Napastnik ten w słabej Arce strzelił 11 bramek w sezonie i wygrał dla niej Puchar Polski, zwracając na siebie uwagę bogatszych klubów z kraju i zagranicy. Być może należałoby też zatrzymać Marcusa da Silvę, który jest dobrze wyszkolonym zawodnikiem i miał kilka niezłych meczów. Ponadto otrzymał polski paszport, więc nie będzie blokował miejsca dla obcokrajowca. Niewykluczone, że działacze będą chcieli dać szansę Konradowi Jałosze. Nie ustrzegł się on co prawda błędów, jednak w wielu meczach bronił fenomenalnie, ratując Arkę. M.in. dzięki niemu ekstraklasa została w Gdyni.

TRZY WRZUTY. Arka zadowolona, Lechia z poczuciem zmarnowanej szansy

dziennikbaltycki.pl

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Iza

Niezatrzymanie Miro Bożoka to błąd. Z Bożokiem w składzie Arka powalczyłaby o awans do grupy w Lidze Europy i może potem o wyższe cele. Wygrałaby superpuchar, obroniłaby w 2018 Puchar Polski, a w ekstraklasie walczyła o mistrza. Bez Bożoka będzie padaka - dwa wysoko przegrane mecze w LE, przegrana w walce o superpuchar, odpadnięcie z PP na początku i niestety spadek do 1 ligi - a potem o powrót będzie bardzo trudno, a raczej nie nastąpi już nigdy. Prędzej już Bałtyk Gdynia awansuje do ekstraklasy. Dziwię się że trener Ojrzyński nie chce zatrzymać Miro Bożoka.

Dodaj ogłoszenie