reklama

Arka Gdynia - Miedź Legnica. Żółto-niebiescy złapali tlen! [zdjęcia]

Szymon SzadurskiZaktualizowano 
Arka Gdynia - Miedź Legnica Przemyslaw Swiderski
Arka Gdynia - Miedź Legnica, Lotto Ekstraklasa. Piłkarze Arki Gdynia wygrali w czwartek z Miedzią Legnica 2:0 i tym samym przełamali fatalną passę piętnastu kolejnych meczów bez zwycięstwa. Podopieczni trenera Jacka Zielińskiego nadal liczą się w walce o utrzymanie.

KSW 49. Ring girls. One wkrótce zawitają do Ergo Areny. Zoba...

Żółto-niebiescy tym samym uzyskali nieco więcej tlenu w walce o utrzymanie się w lidze. Arkowcy ponownie nie zagrali spektakularnego spotkania, jednak w ich aktualnej sytuacji liczą się przede wszystkim punkty. Zwycięstwo nad Miedzią pozwala z większym optymizmem spojrzeć w przyszłość. Daje też nadzieję, że gdynianie podejmą jeszcze w tym sezonie skuteczną walkę o ocalenie miejsca w Lotto Ekstraklasie.

Trener Jacek Zieliński tak, jak zresztą zapowiedział na przedmeczowej konferencji prasowej, zdecydował się przeciwko Miedzi wystawić bardziej ofensywne zestawienie. Już nie było miejsca na kalkulacje, gdyż w przypadku gdynian liczyło się tylko zwycięstwo. Do podstawowej jedenastki powrócił Marcus da Silva, którego poprzednik Zielińskiego Zbigniew Smółka zdecydował się zesłać do rezerw. W wyjściowym zestawieniu żółto-niebieskich pojawił się także najlepszy ich skrzydłowy Luka Zarandia, pomijany w dość niezrozumiałych okolicznościach dotychczas przez Zielińskiego.

CZYTAJ TAKŻE: Tabela Lotto Ekstraklasy 2018/2019. Wyniki na żywo, terminarz, strzelcy

To właśnie ci dwaj wyżej wymienieni zawodnicy dali w pierwszej połowie prowadzenie Arce. Zarandia po dynamicznym rajdzie został sfaulowany w polu karnym przez Bozo Musę, a „jedenestkę” pewnie wykorzystał da Silva. Była to jedna z nielicznych w pierwszej połowie, ciekawszych akcji żółto-niebieskich. Liczyło się jednak głównie prowadzenie, które tym razem, w odróżnieniu od kilku innych spotkań z tej rundy, należało „dowieźć” do końca.

W drugiej odsłonie spotkania żółto-niebiescy na szczęście wyciągnęli wnioski z poprzedniego starcia u siebie z Miedzią, kiedy to goście z Dolnego Śląska w końcówce meczu doprowadzili do wyrównania, i tym razem nie pozwolili zaskoczyć się rywalowi. Co więcej, sami dobili przeciwnika już w doliczonym czasie gry. Kunsztem popisał się Marko Vejinović, który udanym strzałem z okolic linii pola karnego pokonał Sosłana Dżanejewa.

Arka w końcu zrealizowała przedmeczowy plan i sięgnęła po upragnione zwycięstwo. Miejmy nadzieję, że będzie to punkt zwrotny w walce o ocalenie ekstraklasy. Trener Jacek Zieliński i prowadzeni przez niego piłkarze mówili przed meczem, że zwycięstwo z Miedzią może tchnąć nowego ducha w pogrążony w kryzysie zespół, który nie zaznał smaku triumfu do dziś od pięciu miesięcy. Arka dzięki pokonaniu Miedzi wydźwignęła się kosztem Śląska Wrocław ze strefy spadkowej. Jednak teraz trzeba pójść za ciosem. W kolejnym meczu przeciwko Koronie Kielce już w najbliższą niedzielę na wyjeździe gdynian satysfakcjonować powinno tylko ponownie zwycięstwo.

Nikłe zainteresowanie gwiazdą Realu Madryt. Bale'a chcą sprowadzić tylko Chińczycy

Press Focus / x-news

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie