reklama

Arka Gdynia: Marzenia na półce

RedakcjaZaktualizowano 
do serwisu naszemiasto.pl zawitał Andrzej Czyźeniewski
do serwisu naszemiasto.pl zawitał Andrzej Czyźeniewski Arkadiusz Gancarz
Czat z Andrzejem Czyżniewskiem, dyrektorem sportowym Arki Gdynia, przeprowadzili Arkadiusz Gancarz i Tomasz Kiełbasiński. Opracował Paweł Stankiewicz

<B>bob:</B> Patrzę z zazdrością na Lechię, bo mają sponsora, który ma pomysł na ten klub, a my? Czy jest jakiś pomysł? Chcemy zmian!
Czyżniewski: Oczywiście że mamy pomysł na klub. Zobligował nas do tego prezes Krauze. Ma to być klub mocno organizacyjny w oparciu o zachodnie wzorce. Została opracowana strategia rozwoju klubu.

<B>BobAG:</B> Czy to prawda, że śledzi Pan regularnie opinie kibiców Arki na naszym internetowym forum?
Czyżniewski: Tak, śledzę oczywiście. Śledzi je też moja żona, Marzena i wiem, że czynnie bierze udział na forum. Niestety, będę musiał użyć swojego mężowskiego autorytetu i będzie musiała zaprzestać aktywnego uczestnictwa.

<B>~kolo470:</B> Czy nie miał Pan ambicji, by zostać np. trenerem Arki?
Czyżniewski: Było to moim wielkim marzeniem. Kilkakrotnie, zgłaszałem swój akces poprzednim włodarzom klubu. W ostatnim przypadku wybrano trenera Jończyka. Dlatego moje marzenie odłożyłem już na półkę.

<B>FACET_Z_GDYNI;):</B> Co pan czuł, kiedy bramkarz Ruchu obronił strzał Nicińskiego?
Czyżniewski: Moja intuicja mnie nie zawiodła. Kiedy zobaczyłem radujących się naszych zawodników z podyktowania rzutu karnego, pomyślałem - karny to jeszcze nie bramka. Szkoda, że to dotyczy Nitka. Nikt nie ma do niego pretensji. Mam tylko jedynie do niego jedną uwagę, iż złamał ustalenia trenera. Sam przyznał, że nie był wyznaczony do strzelania rzutu karnego. To bardzo kosztowna niesubordynacja. U Nitka emocje wzięły górę nad rozsądkiem. Chciał bardzo pomóc Arce w osiągnięciu korzystnego rezultatu. Tak bywa...

<B>~kibic_Arki:</B> Nie jest tajemnicą, że część piłkarzy Arki szlaja/szlajało się po nocnych klubach. Co pan, jako dyrektor sportowy, o tym sądzi?

Czyżniewski: Nie wyobrażam sobie by profesjonalny piłkarz, po treningu lub meczu wypoczywał w nocnym lokalu, spożywając alkohol, paląc papierosy, czy też korzystając z uciech życia. To ciężkie naruszenie zapisów w kontrakcie. Konsekwencją - natychmiastowe rozwiązanie kontraktu. Proszę o natychmiastową informację, jeżeli ktokolwiek i gdziekolwiek spotka się z taka sytuacją.

<B>~kolo470:</B> Jak Pan sądzi, kto wywalczy tytuł mistrzowski w tym sezonie?
Czyżniewski: Jestem rozerwany... Życzę jak najlepiej swojemu przyjacielowi Maciejowi Skorży, ale uważam że mistrzem będzie Lech.
<B>B.:</B> Czy śledzi Pan rozgrywki w którejś z zagranicznych lig lub kibicuje którejś z zagranicznych drużyn?
Czyżniewski: Moja drużyna to Arsenal Londyn. Z przyjemnością oglądałem ostatni mecz mojej drużyny, która pokonała na wyjeździe przeciwnika 6:1. Uwielbiam oglądać mecze ligi angielskiej. Chciałbym, by kiedyś w ten sposób grała Arka.

<B>kibic_sksgdynia:</B> Czy jest Pan nadal sympatykiem klubu SKS Bałtyk Gdynia? Czy myśli Pan, że w przyszłym sezonie jest szansa na derby Gdyni?
Czyżniewski: Kilka lat spędziłem w Bałtyku Gdynia i nie widzę powodu, bym miał się tego wypierać. Byłem na ostatnim meczu Bałtyku. Gratuluje im zwycięstwa i życzę Piotrowi Rzepce, jak i działaczom, żebyśmy kiedyś mogli obejrzeć mecz derbowy Arka - Bałtyk.

<B>~Wymyslony:</B> Gdyby otrzymał Pan w przyszłości idealną ofertę z Lechii Gdańsk dotyczącą współpracy, jaka byłaby Pana decyzja?
Czyżniewski: Współpracy? W jakim zakresie? Ktoś, kto kiedyś pracował w Arce, mówi wiele o swoich żółto-niebieskich korzeniach, nie podejmie decyzji o pracy w Lechii Gdańsk, przy całym szacunku dla tego rywala.

============06 (pp) Zdjęcie Podpis(11233298)============

Do serwisu naszemiasto.pl zawitał Andrzej Czyżniewski

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie