Arka Gdynia czeka na nowego właściciela. Będzie nim Roman Walder? Dług klubu na koniec sezonu 2019/2020 może wynieść 7 milionów złotych

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Piłkarze Arki Gdynia są w trudnej sytuacji w tabeli PKO Ekstraklasy. Dodatkowo pojawiają się informacje o dużym długu w klubowej kasie
Piłkarze Arki Gdynia są w trudnej sytuacji w tabeli PKO Ekstraklasy. Dodatkowo pojawiają się informacje o dużym długu w klubowej kasie Przemysław Świderski
PKO Ekstraklasa. Niebawem Arka Gdynia może ogłosić nowego większościowego udziałowca akcji klubu. Według nieoficjalnych informacji chodzi o Romana Waldera, dealera samochodów marki Toyota i Lexus. Zarząd potwierdził w komunikacie wysłanym w niedzielę, 15 marca, że na poziomie właścicielskim trwają negocjacje dotyczące transakcji zakupu/sprzedaży większościowego pakietu akcji. Stowarzyszenie Kibiców Gdyńskiej Arki podało, że na koniec sezonu 2019/2020 klub z Olimpijskiej może mieć 7 mln złotych długu.

Podział akcji w Arce Gdynia SSA wygląda tak, że 75 procent głosów posiada Dominik Midak (300 tys. akcji), 20 procent Football Club Sp. z o.o. (80 tys. akcji), a 5 procent głosów Ejsmond Club Sp. z o.o. (20 tys. akcji). Większościowy udziałowiec nie może obecnie liczyć na ciepłe przyjęcie przez kibiców w Gdyni, dlatego zdecydował się odsprzedać swoją część akcji. Rozmowy na ten temat trwają, ale zainteresowane strony nie podały jeszcze do wiadomości, kto zasiada przy negocjacyjnym stole.

Według nieoficjalnych informacji przejęciem większościowego pakietu akcji Arki zainteresowany jest Roman Walder, czyli autoryzowany dealer Toyoty i Lexusa na Pomorzu. Przedsiębiorca przed laty był prezesem gdyńskiego klubu (od 13 lutego do 21 lipca 2008 roku), był także członkiem rady nadzorczej sportowej spółki, a przez wiele lat wspierał żółto-niebieskich jako sponsor.

CZYTAJ TAKŻE: Arka Gdynia ma długi, ale nie jest na sprzedaż za bezcen. Włodzimierz Midak oraz Dagmara Sadowska w radzie nadzorczej sportowej spółki

Zarząd Arki Gdynia SSA poinformował w niedzielę w komunikacie, że prowadzone są negocjacje dotyczące transakcji zakupu/sprzedaży większościowego pakietu akcji klubu. Na cenę tego pakietu duży wpływ mają finansowa i sportowa kondycja klubu. Spółka zakończyła rok rozrachunkowy (do 30 czerwca 2019 roku) ze stratą, a i budżet planowany na sezon 2019/2020 (miało to być 19 mln złotych) jest w tej chwili poważnie zagrożony, ze względu na cofnięcie przez miasto Gdynia deklarowanego wsparcia. Konflikt na linii władze miasta - Dominik Midak najlepiej obrazuje także fakt, że miasto Gdynia nie ma swojego przedstawiciele w radzie nadzorczej Arki Gdynia. Dodatkowo, Arka Gdynia zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy. Rozgrywki w Polsce są zawieszone, więc żółto-niebiescy swojego miejsca poprawić nie mogą. W najgorszym scenariuszu lokaty już nie poprawią i mogą zostać zdegradowani do I ligi.

- Zarząd aktywnie wspiera proces rozmów udostępniając potrzebne informacje oraz niezbędne dokumenty, dotyczące zarówno bieżącej sytuacji spółki jak i możliwych wariantów zdarzeń w przyszłości - podała w komunikacie Arka Gdynia.

Za bieżące działanie spółki odpowiada od 17 stycznia 2020 roku prezes Radomir Sobczak. Jego dodatkowym zmartwieniem jest obecnie pandemia koronawirusa (COVID-19), która wpłynęła na zawieszenie rozgrywek PKO Ekstraklasy. To oznacza brak wpływów chociażby z tzw. dnia meczowego.

- Wstrzymanie finansowania przez głównego sponsora spowodowało, co oczywiste, silne zmniejszenie wpływów do budżetu klubu, co skutkuje ograniczeniami dotyczącymi przepływów finansowych. W związku z tymi uwarunkowaniami zarząd klubu po rozmowach z zawodnikami, podjął decyzję o wypłacie części wynagrodzeń, wynikających z kontraktów za miesiąc luty. Celem takiego działania jest zyskanie czasu na dokończenie rozmów na poziomie właścicielskim, bez konieczności realizowania innych działań formalno-prawnych. Bieżące informacje o sytuacji spółki przesyłane są także do Komisji Licencyjnej. Zarząd klubu dochowa wszelkiej staranności, aby do czasu zakończenia negocjacji dotyczących przejęcia spółki przez nowego właściciela, zachowała ona płynność - informuje w komunikacie zarząd Arki Gdynia.

Więcej światła na finanse żółto-niebieskich rzuca Stowarzyszenie Kibiców Gdyńskiej Arki, które poinformowało o aktualnej sytuacji klubu z Olimpijskiej.

Najważniejsze informacje podane przez SKGA

  • po przeprowadzonym audycie w SSA Arka Gdynia dług na koniec sezonu 2019/2020 wyniesie około 7 mln złotych
  • z początkiem marca na kontach klubu skończyły się pieniądze
  • za luty 2020 zawodnicy otrzymali część wypłaty
  • wypłaty te zostały zrealizowane tylko dzięki wstrzymaniu zapłaty innym firmom oraz podmiotom


Sekretarz generalny PZPN: Zdrowie zawodników i kibiców jest najważniejsze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
15 marca, 15:01, Gość:

Arka moze zatonac , najwazniesze , ze Lechijka ma sie dobrze !!!

Na pewno, nawet nie wiecie ile mają długów

.tom53

czy nie zachodzi potrzeba odwiedzin panow z prokuratury 7mln Pln to 1/3 budzetu rocznego!! cos tu smierdzi...albo w Arce sa cwaniacy albo kretyni i tu i tu niezbedny jest prokurator

T
Tad

Zaciągnęli zobowiązania bez pokrycia. Nawet jakby miasto sie nie wycofalo to byłby kłopot. Ale Midaki doprowadzili niegospodarnością do decyzji miasta i mają teraz kumulację kłopotów

G
Gość

Pralnia pieniędzy jak w wiśle pogoni lechu, legii itd itp

g
giuby

#ArkaRazemBezMidaków💛💙

Dodaj ogłoszenie