Arka Gdynia chce wrócić na drogę zwycięstw. Dziś gra w Płocku z Wisłą

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Fot. Piotr Hukało
Udostępnij:
Pojedynek beniaminków Lotto Ekstraklasy na stadionie w Płocku. Arka zagra dziś osłabiona brakiem Marcusa Da Silvy i Antoniego Łukasiewicza, nie może też liczyć na doping swoich kibiców.

Po niezwykle gorącym, emocjonującym starciu derbowym z Lechią Gdańsk, piłkarze Arki Gdynia zagrają dziś kolejny mecz w Lotto Ekstraklasie. Tym razem gdynianie zmierzą się o godz. 18 w Płocku z Wisłą. Będzie to pojedynek dwóch beniaminków, nie oznacza to jednak, że kibice nie mogą liczyć na dobrej jakości mecz. Zarówno Arka, jak i Wisła, radzą sobie po powrocie na najwyższy szczebel rozgrywek nadspodziewanie dobrze, sprawiając kłopoty renomowanym zespołom. Płocczanie już na przywitanie z ekstraklasą sprawili niespodziankę, pokonując Lechię, typowaną do walki o tytuł mistrzowski. Kolejnym, cennym skalpem „Nafciarzy” było zwycięstwo z silną kadrowo Jagiellonią Białystok. W ostatniej kolejce podopieczni trenera Marcina Kaczmarka jednak nie zachwycili, gładko ulegając 0:2 Lechowi w Poznaniu.

Z kolei piłkarze Arki wybrali się do Płocka podbudowani po ciężko wywalczonym remisie z Lechią, liderem Lotto Ekstraklasy. W derbowe starcie podopieczni Grzegorza Nicińskiego włożyli mnóstwo sił, najważniejsze jednak, że zdołali postawić się rywalowi z Gdańska i odwrócić losy niekorzystnie układającego się dla nich meczu. Dzięki temu remisowi Arka utrzymała też miejsce w pierwszej ósemce tabeli, co ma wielkie znaczenie psychologiczne. Taka lokata na koniec sezonu gwarantuje bowiem utrzymanie, co podkreślał kapitan gdynian Miroslav Bożok.

- Jest to nasz podstawowy cel na ten sezon - mówi Bożok. - Dlatego miejsce w pierwszej ósemce jest cenne i musimy je szanować.

Słowacki pomocnik w meczu z Lechią nie mógł wystąpić, bo pauzował za nadmiar żółtych kartek. W Płocku będzie już do dyspozycji trenera Nicińskiego. Są jednak także złe wiadomości. Przeciwko „Nafciarzom” nie wystąpi dwóch innych, kluczowych graczy Arki. Kontuzja, doznana w meczu z Pogonią Szczecin, okazała się na tyle poważna, że do Płocka nie pojechał z drużyną Antoni Łukasiewicz. Jeszcze bardziej bolesna jest jednak strata Marcusa Da Silvy, który w ostatnim spotkaniu z Lechią zagrał bardzo dobre zawody, sprawiając mnóstwo kłopotów defensorom z Gdańska. Niestety, Brazylijczyk obejrzał czwartą, żółtą kartę w sezonie i czeka go przymusowa pauza.

Cieszy natomiast, że po błędach, popełnionych w starciu z Pogonią Szczecin, w derbach znowu na wysokim poziomie zagrał Konrad Jałocha. Bramkarz Arki udowodnił tym samym, że nieudany występ przeciwko „Portowcom” był jedynie wypadkiem przy pracy i nadal można liczyć, że w kluczowych momentach będzie pomagał drużynie. Być może więcej minut na boisko otrzyma dziś także Michał Nalepa, który z Lechią wszedł w doliczonym czasie gry.

- W Płocku musimy utrzymać koncentrację z derbów i wrócić na drogę zwycięstw - mówi Michał Nalepa.

Piłkarze Arki nie będą niestety mogli dziś liczyć na doping swoich kibiców, którzy po incydentach przy okazji meczu z Lechią otrzymali zakaz wyjazdowy.

Czytaj również:

Stadion Arki Gdynia zamknięty na najbliższy mecz ligowy. To efekt zamieszek podczas derbów Trójmiasta

TVN24/x-news

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska zorganizuje mistrzostwa na najwyższym poziomie

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie