Arka chce się odkuć w lidze po dwóch porażkach. W poniedziałek zagra z Cracovią

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Fot. Andrzej Banaś
Meczem przeciwko Cracovii zamkną piłkarze Arki w poniedziałek osiemnastą kolejkę Lotto Ekstraklasy.

Spotkanie z istniejącym od 1906 roku, najstarszym, nieprzerwanie działającym, polskim klubem, rozpocznie się przy ul. Olimpijskiej 5 o godz. 18. Dla Arki będzie to szansa, aby podnieść się po dwóch porażkach z Jagiellonią Białystok, najpierw w lidze, a kilka dni później w Pucharze Polski. Te przegrane mecze z pewnością popsuły nastroje w dobrze wcześniej spisującej się, żółto-niebieskiej ekipie. Trener Arki Zbigniew Smółka i jego piłkarze przekonują jednak, że nie ma możliwości, aby przeciwko Cracovii na boisko wybiegła drużyna podłamana niepowodzeniami w ostatnich dniach.

- Co nas nie zabije, to nas wzmocni. Musimy się przeciwstawić tej sytuacji i dalej ciężko pracować - powiedział szkoleniowiec żółto-niebieskich po porażkach z Jagiellonią.

Cracovia to klub, który od początku sezonu boryka się z różnymi problemami. Przetrzebiony kontuzjami zespół Michała Probierza rozpoczął rozgrywki ligowe fatalnie, nie zaznając smaku zwycięstwa przez osiem kolejek z rzędu. Obecnie drużyna prezentuje się jednak dużo lepiej. W dwóch ostatnich meczach zapisała na swoim koncie cztery punkty po remisie ze Śląskiem Wrocław i pokonaniu Lecha Poznań. Zresztą nawet poprzednia wizyta w Trójmieście w ubiegłym miesiącu na stadionie Lechii wstydu „Pasom” nie przynosi. Cracovia co prawda przegrała 0:1 z liderem Lotto Ekstraklasy, ale mocno się postawiła i zagrała sporo ciekawych akcji. Jak kibice też zapewne pamiętają, Dusan Kuciak w znakomitym stylu obronił w tym meczu rzut karny, egzekwowany przez Javiego Hernandeza. Zespołu z Krakowa, choć jest od Arki niżej w tabeli, z pewnością więc lekceważyć nie można.

Poniedziałkowy mecz powinien mieć szczególny ciężar gatunkowy dla Adama Dei. Zawodnik ten ma coś do udowodnienia Michałowi Probierzowi, gdyż zanim przeniósł się co Arki, został przez niego w Krakowie odsunięty od składu. Pomocnik żółto-niebieskich będzie miał ponadto okazję, aby zrehabilitować się przed kolegami z drużyny i kibicami za fatalne zachowanie i czerwoną kartkę, jaką obejrzał podczas ostatniego meczu przeciwko Jagiellonii, osłabiając zespół.

Były znany angielski sędzia chwali polskiego arbitra po meczu Ligi Mistrzów. "Podjął znakomitą decyzję"

Press Focus / x-news

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie