Ariel Borysiuk: Serce mocniej nie zabiło, ale sentyment do Lechii Gdańsk jest

ŁŻ
Bartek Syta
Lechia zremisowała w sobotę z Legią w Warszawie 1:1. W meczu tym wystąpił Ariel Borysiuk, który jeszcze niedawno reprezentował biało-zielone barwy.

Zawodnik nie ukrywa, że ma do Lechii sentyment, ale na pewno nie tęskni za klubem z Gdańska.

- Nie wydaje mi się, żeby serce zabiło jakoś mocniej. To był normalny mecz, w którym starałem się wykonać swoją robotę jak najlepiej. Dostałem czerwoną kartkę, ale nie chcę się na ten temat wypowiadać. Na pewno jednak sentyment do Lechii pozostał, bo po pobycie w Gdańsku moje nazwisko wróciło na te lepsze piłkarskie tory. Chciałbym, żeby Lechia była w pierwszej ósemce Ekstraklasy, bo zasługuje na to za grę, jaką prezentuje za kadencji trenera Piotra Nowaka - cytuje Ariela Borysiuka oficjalna strona Lechii Gdańsk.

W 56. minucie były piłkarz gdańskiego klubu musiał opuścić boisko, bo zobaczył czerwoną kartkę. Biało-zieloni mogli zatem po tym spotkaniu czuć niedosyt, bo szansa na trzy punktu na pewno była. Nieco inaczej do tematu podchodzi jednak Borysiuk.

- Zarówno Lechia, jak i my mieliśmy w tym meczu swoje sytuacje, dlatego uważam, że końcowy remis jest sprawiedliwym rezultatem - dodał Borysiuk.

W kolejnym meczu ligowym Lechia zmierzy się na własnym stadionie z Ruchem Chorzów. Początek spotkania w najbliższą sobotę o godz. 18.

Opracował: ŁŻ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie