Apel transplantologów: "Temat rozpoznawania śmierci mózgu nie może być przedmiotem publicznej dyskusji pozbawionej merytorycznej wiedzy"

Piotr Kallalas
Piotr Kallalas
Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press
Polskie środowisko transplantologiczne apeluje o rzetelny przekaz informacji w temacie pobierania od osób zmarłych narządów do transplantacji i niepublikowanie opinii, wprowadzających w błąd polskie społeczeństwo. - Uważamy za niedopuszczalne, aby tak ważny i jasno określony przepisami prawa proces, jak rozpoznawanie śmierci mózgu, był przedmiotem publicznej dyskusji pozbawionej merytorycznej wiedzy i udziału autorytetów - czytamy w oświadczeniu. Pod listem podpisało się 61 specjalistów w dziedzinie transplantologii.

- My, transplantolodzy i osoby reprezentujące inne dziedziny nauki związane z medycyną transplantacyjną, wyrażamy sprzeciw co do treści niektórych programów telewizyjnych i publikacji prasowych, w których poruszane jest zagadnienie pobierania od osób zmarłych narządów do transplantacji. Szczególnie niepokoi nas fakt, że treści podważające ideę transplantacji i negujące wiedzę medyczną w zakresie rozpoznawania śmierci mózgu pojawiają się w mediach internetowych o zasięgu ogólnokrajowym, jak również w telewizji publicznej, kształtującej opinie i postawy obywateli. Idea przeszczepiania narządów jest niezwykle szlachetna i ma na celu ratowanie życia - podkreślają w liście specjaliści.

Apel transplantologów

Otwarty apel polskiego środowiska transplantacyjnego to pokłosie głośnej debaty dotyczącej leczenia i zgonu polskiego obywatela w Wielkiej Brytanii. Sprawa kilka tygodni temu była relacjonowana przez większość mediów w naszym kraju. Angielski szpital w Plymouth wystąpił do sądu o odłączenie aparatury podtrzymującej życie, na co zgodziła się żona mężczyzny, a z czym nie mogła pogodzić się rodzina mieszkająca w Polsce. Mężczyzna zmarł pod koniec stycznia. Eksperci zwracają uwagę, że z ogólnodostępnych informacji wynika, że w tym wypadku nie rozpoznano śmierci mózgu.

- Decyzje o zakończeniu leczenia, podjęte na gruncie brytyjskiego prawa, nie mogą wpływać na postrzeganie odrębnych działań (w tym w Polsce), mających na celu stwierdzanie śmierci mózgu i dopiero wówczas pobrania od zmarłego narządów do przeszczepienia - czytamy w otwartym liście polskich transplantologów.

Specjaliści podkreślają, że w Polsce, a także innych krajach, narządy do przeszczepienia pozyskuje się głównie od osób zmarłych, u których rozpoznano śmierć mózgu. Dodatkowo w naszym kraju obowiązują niezwykle restrykcyjne procedury wykluczające pojawienie się jakiejkolwiek pomyłki.

- Ten stan jest nieodwracalny i nie ma żadnych sposobów dalszego leczenia osób ze śmiercią mózgu. W Polsce kryteria i proces rozpoznawania śmierci mózgu bardzo szczegółowo określają przepisy prawa. Są one jednoznaczne i nie pozostawiają żadnego pola do nadużyć czy niepewności. Kryteria medyczne stwierdzania śmierci mózgu w Polsce są ustalone przez grupę autorytetów naukowych i są zgodne z aktualną wiedzą medyczną oraz z wytycznymi gremiów międzynarodowych - czytamy w oświadczeniu.

Warto zwrócić uwagę na trudną sytuację polskiej transplantologii. W naszym kraju wykonuje się w ciągu roku około 1,5 tys. operacji przeszczepień, co w zestawieniu z innymi europejskimi państwami, plasuje nas niemal na szarym końcu statystyk. Dlatego każde takie nieprzemyślane treści pojawiające się w przestrzeni publicznej mogą tylko pogarszać sytuację.

- Uważamy za niedopuszczalne, aby tak ważny i jasno określony przepisami prawa proces, jak rozpoznawanie śmierci mózgu, był przedmiotem publicznej dyskusji pozbawionej merytorycznej wiedzy i udziału autorytetów. W związku z tym apelujemy do wszystkich mediów o rzetelny przekaz informacji w tych niezwykle wrażliwych społecznie kwestiach i niepublikowanie opinii, wprowadzających w błąd polskie społeczeństwo - podkreślają lekarze.

Pod apelem podpisało się przeszło 60 specjalistów, w tym między innymi marszałek prof. dr hab. med. Tomasz Grodzki reprezentujący również Pomorski Uniwersytet Medyczny, a także specjaliści z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Polska stała się bezpieczna

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie jestem lekarzem i nie moge popierac ani kwestionowac apelu transplantologów. Wiedzę czerpie z artykułów specjalistów i one daja mi ogólne pojęcie.Czytałam wywiad z jednym z transplantologiem w Dz. B. , ktory mówi, że obieranie narzadów od dziecka jest dla niego dramatem, bo dotyka ciałka , ono jest ciepłe i serduszko bije...Inny wywiad odnosi sie, do znieczulen, których nie stosuje się w Polsce a w Niemczech tak. Dawca / wg lekarza/ czuje ból przy pobieraniu. Jak naprawdę jest - nie wiemy ... Jest pewne, że nie oddam swoich narządów...

Dodaj ogłoszenie