Antyrakowy plan dobrze wygląda na papierze, ale potrzeba więcej lekarzy

Piotr Kallalas
Piotr Kallalas
Ministerstwo Zdrowia ogłasza Narodową Strategię Onkologiczną, czyli tzw. cancer plan, który ma być kompleksowym narzędziem w walce z rosnącą liczbą zachorowań na nowotwory. W ciągu 10 lat na ten cel resort chce przeznaczyć przeszło 5 miliardów złotych.

- Pierwszy raz w historii opracowaliśmy i przyjęliśmy strategię walki z rakiem. To wielkie święto polskich pacjentów - zapowiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Dokument, który jest mapą drogową działań na najbliższą dekadę, został przyjęty przez Radę Ministrów. Strategia zakłada pracę w pięciu głównych obszarach uwzględniających inwestycje w kadry medyczne, edukację dotyczącą stylu życia, pacjenta, naukę i innowacje oraz całościowo system opieki onkologicznej.

W przyjętym projekcie pojawiają się też szczegółowe obietnice. Ministerstwo Zdrowia zapowiada między innymi wprowadzenie, i to już od przyszłego roku, szczepień przeciwko wirusowi HPV dla dziewcząt, a od 2022 roku interaktywnej e-platformy dla pacjentów i badaczy skupiającej się na badaniach klinicznych w dziedzinie onkologii. W ciągu trzech lat zostaną zainicjowane nowe programy badań przesiewowych w grupach wysokiego ryzyka.

- Narodowa Strategia Onkologiczna pokazuje, jak ważna jest profilaktyka. Jako pierwsza w publicznym dokumencie pokazuje instrument, który ma przyczynić się do trwałej zmiany zachowań konsumenckich istotnych dla zachowania zdrowia - podkreślił Adam Niedzielski, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia.

Kolejnym ważnym elementem planu jest wdrożenie Krajowej Sieci Onkologicznej, która do tej pory była realizowana w ramach pilotażu w wybranych regionach. Chodzi o wzmożoną koordynację procesu leczeniu pacjenta i stworzenie możliwości terapii w otoczeniu pacjenta.

W ciągu najbliższej dekady całkowity koszt inicjowanych projektów przekroczy 5 mld zł. Jeszcze w tym roku budżet strategii sięgnie 250 mln zł, a docelowo rocznie ma być wydawanych nawet 500 mln zł.

Specjaliści oceniają, że polska opieka onkologiczna już od dłuższego czasu czekała na uporządkowanie i ujednolicenie działań. W ostatnich latach odnotowujemy bowiem wzrost zachorowań na nowotwory, a choroby onkologiczne wraz z przypadłościami krążeniowo-naczyniowymi stanowią główną przyczynę zgonów.

- Narodowa Strategia Onkologiczna to dokument oczekiwany przez środowisko medyczne i pacjentów. Fakt, że trwają prace nad rozwojem tej dziedziny medycyny oraz że zwracamy uwagę społeczną na problem onkologii, jest bardzo cenny - komentuje Jakub Kraszewski, dyrektor naczelny Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.

Pojawiają się jednak również głosy krytyczne. Organizacje pacjenckie zwracają uwagę, że dokument nie zawiera wielu konkretów i nie został wsparty merytorycznymi danymi, które można by poddać analizie.

- Strategii brakuje precyzyjnego określenia celów nadrzędnych związanych z ograniczeniem zachorowań i poprawą skuteczności leczenia. Brak jest nawet harmonogramu działań. Skąd będzie wiadomo, co w danym roku miało być zrealizowane? - zastanawia się Bartosz Poliński, prezes Fundacji Onkologicznej Alivia. - Przy takiej jakości dokumentu nie dziwi mnie niechęć autorów do ujawnienia swoich personaliów. Nie wiadomo, kto napisał strategię ani z kim i w jakim zakresie była konsultowana.

Ogólnikowe założenia mają stanowić drogowskaz, jednak obecna sytuacja polskich pacjentów potrzebuje radykalnych i stanowczych decyzji. W Polsce nawet 9 procent pacjentów hospitalizowanych to chorzy z pro-blemami onkologicznymi. Według ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego z opieki stacjonarnej na Pomorzu w 2018 roku skorzystało około 6 tysięcy pacjentów. Z kolei w poradniach ambulatoryjnych udzielono prawie 238 tysięcy konsultacji. Specjaliści alarmują, że ministerstwo powinno najpierw rozwiązać problemy kadrowe.

- Na pewno cała onkologia wymaga gruntownej restrukturyzacji i zmian. Problem w tym, że kolejne zmiany administracyjne mogą niczego nie zmienić. Potrzeba przede wszystkim większej liczby lekarzy i wdrożenia inicjatyw popartych sze-rokimi konsultacjami - powiedziała dr n. med. Monika Nowaczyk, dyrektor Wojewódzkiego Centrum Onkologii w Gdańsku.

Za opiniami ekspertów idą konkretne liczby. W całym województwie dwa lata temu pracowało zaledwie 36 specjalistów chirurgii onkologicznej, 29 onkologów klinicznych i 18 radioterapeutów onkologicznych. Najmniej było specjalistów pracujących w zakresie onkologii i hematologii - tylko 11 lekarzy.

Optymizmem nie napawają również statystyki dotyczące umieralności na nowotwory. Co prawda nasze województwo plasuje się poniżej ogólnopolskiej średniej, która wynosi 27,7 na 10 tys. ludności, jednak sytuacja jest zdecydowanie gorsza w wybranych powiatach, między innymi Gdańsku, Gdyni, Słupsku czy powiecie malborskim. W Gdańsku tylko w 2017 roku w wyniku nowotworów zmarło prawie 1,4 tys. mieszkańców.

Rak - fakty i mity. Profesor Jacek Jassem obala mity na temat leczenia raka

Zobacz nasz program:

ZOBACZ TAKŻE: Profesor Jacek Jassem o Polskiej Lidze Walki z Rakiem i jej inicjatywach edukacyjnych:

Zobacz stronę Polskiej Ligi Walki z Rakiem, o której mówił profesor Jacek Jassem: KLIKNIJ TUTAJ

Nowy program wideo RAK. FAKTY I MITY. Prof. Jacek Jassem opo...

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie