Anna Rogowska: Nie do końca wszystko pamiętam. Teraz czekam na zielone światło od lekarzy

ŁŻ
Fot. Karolina Misztal / Polskapresse
Niespełna dwa tygodnie temu polscy kibice zadrżeli z przerażenia, kiedy dowiedzieli się o poważnym wypadku Anny Rogowskiej. Jak zapewnia jednak tyczkarka, powoli dochodzi do pełni sił.

- Nie do końca wszystko pamiętam, gdyż cała sytuacja wyglądała bardzo poważnie. Co prawda nie upadłam na głowę, ale uderzyłam nią mocno o podłoże. Ze zdrowiem jest jeszcze nie do końca dobrze, ale czuję się zdecydowanie lepiej niż tydzień temu. Nadal czekam na zielone światło od lekarzy, aby wrócić do treningu - tłumaczy dla serwisu trojmiasto.pl Anna Rogowska.

Zawodniczka rwie się już do treningów, jednak jak na razie musi jeszcze odpoczywać. Odbudowę formy prawdopodobnie zacznie pod koniec grudnia.

- Tego samego dnia, gdy dostanę pozwolenie, wracam do Spały na treningi. Mam nadzieję, że przerwa nie odbije się negatywnie na formie fizycznej. Zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby tak nie było. Postaram się wyciągnąć wnioski z tego upadku i wykorzystać je podczas mistrzostw świata w Sopocie. Nie ma co gdybać, jak to będzie wyglądało w marcu. Celem jest to, aby nie zawieść siebie i kibiców - zapewnia Rogowska.

W marcu w gdańsko-sopockiej Ergo Arenie odbędą się halowe mistrzostwa świata. Wypadek Rogowskiej zasiał ziarno niepewności. Kibice zaczęli się bowiem zastanawiać, czy występ naszej tyczkarki na tej imprezie będzie zagrożony. Wszystko wskazuje jednak na to, że Rogowska na HMŚ w Sopocie wystartuje.

Źródło:www.trojmiasto.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie