Andrea Anastasi, trener Lotosu Trefla Gdańsk jak zwykle tryskał humorem

ŁŻ
Fot. Karolina Misztal
Zarówno trener Andrea Anastasi jak i jego podopieczni mieli powody do satysfakcji w środę. Drużyna Lotosu Trefla rozbiła Łuczniczkę Bydgoszcz 3:0. Po meczu włoski opiekun gdańskich siatkarzy tryskał humorem.
Lotos Trefl Gdańsk rozbił Łuczniczkę Bydgoszcz w Ergo Arenie!

- Za pięć minut rozpoczyna się mecz Juventusu Turyn. Cieszę się, że obejrzę to spotkanie - mówił z uśmiechem na ustach, spoglądając przy tym na zegarek, trener Andrea Anastasi.

Chwilę potem zasugerował dziennikarzom, że chętnie odpowie na wszelkie pytania dotyczące... Juventusu, mimo że się trochę... spieszy.

Dobry humor Włocha był jednak jak najbardziej uzasadniony. Gdańszczanie nie dali w środę Łuczniczce żadnych szans, a do rozbicia rywala potrzebowali zaledwie 78 minut. Pierwszą odsłonę wygrali do 12, a trzecią do 14. Ale włoski szkoleniowiec wcale nie był zachwycony tym pojedynkiem. Dlaczego?

- Mam zastrzeżenia do drugiego seta. Straciliśmy wówczas koncentrację. Cóż, ten sezon jest bardzo trudny dla wszystkich zespołów. Nie sposób utrzymać uwagę przez cały czas. Najważniejsze, że zdobyliśmy trzy punkty. Oczywiście jestem szczęśliwy z tego zwycięstwa - dodał Anastasi.

Co teraz? Ano zdecydowanie poważniejsze wyzwanie. W sobotę gdańszczanie zmierzą się z aktualnym liderem PlusLigi, ZAKSĄ Kędzierzyn Koźle. Mecz ten rozpocznie się o godz. 14.45 i będzie transmitowany w Polsacie Sport.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie