AleBrowar stawia na swoje!

Artykuł sponsorowany AleBrowar Sp. z o.o.
Udostępnij:
Od piwowarów domowych, blogerów do właścicieli browaru. AleBrowar stawia w Lęborku swój własny browar. Byliśmy. Jest bezkompromisowo! O planach, wnętrzu, kierunku ekspansji i premierowej, dziewiczej warce rozmawiamy z Michałem Saksem – piwowarem i współzałożycielem AleBrowaru.

W końcu rozwiejemy wszelkie plotki, które krążą od 2013 roku – budujecie własny browar!

Wystartowaliśmy w 2012 roku, od razu powstał pomysł żeby stawiać browar. Szukaliśmy lokalizacji. Były różne opcje i zaawansowane rozmowy, również w Gdyni i Gdańsku, ale zawsze coś stanęło na przeszkodzie. Trzeba zaznaczyć, że nie jest to łatwa inwestycja ze względu na szereg pozwoleń, które trzeba uzyskać – od decyzji środowiskowych po lokalne plany zagospodarowania. Tamte rozmowy, mimo naszych szczerych chęci, rozbiły się o mniejsze i większe przeszkody, więc postanowiliśmy, że oznajmimy o budowie browaru, jak już będziemy mocno zaawansowani. Teraz oficjalnie powiem – budowa naszego browaru w Lęborku jest już na ostatniej prostej. Dwa lata prężnie pracowaliśmy i myślę, że widać ogrom pracy i serce, które tutaj włożyliśmy.

Czyli budowa browaru była w planach od początku powstania AleBrowaru?

Jak warzy się piwo i tworzy kolejne receptury to na pewno gdzieś z tyłu głowy każdy marzy, żeby robić to na własnym sprzęcie, według autorskiego pomysłu i projektu, który będzie temu wtórował. Mieliśmy to szczęście, że na początku działalności nie musieliśmy ponosić dużych nakładów finansowych dzięki owocnej współpracy z browarem Gościszewo. Tam sprawdzaliśmy swoje pomysły, rozwijaliśmy skrzydła, ale z czasem również browar Gościszewo rozwinął swoją ofertę. Nadeszła taka chwila, kiedy jeden browar dla dwóch projektów stał się trochę przyciasny, więc siłą rzeczy przyszedł czas na kolejny etap – własna warzelnia.

W końcu na swoim! Nowe możliwości?

Zdecydowanie. Nasz browar stoi na bardzo wysokim stopniu technologicznym, teraz dysponujemy maszynami, o których jakiś czas temu mogliśmy jedynie pomarzyć. Dzięki temu pojawiły się nowe możliwości warzenia piw. Jesteśmy w stanie rozszerzyć swoją ofertę o m.in. projekt piw z gatunku Barrel Aged, czyli tych dojrzewających w drewnianych beczkach, w których wcześniej trzymano inny trunek, np. wino, burbon czy whisky.

Mieliście już coś takiego w swojej ofercie – Smoky Joe?

Zgadza się. Imperialny Smoky Joe, który po raz pierwszy został zaprezentowany w zeszłym roku. Było to pierwsze piwo uwarzone przez Ale Browar i leżakowane właśnie w drewnianych beczkach po whisky. Dobra wiadomość dla beergeeków jest taka, że teraz będziemy mieli możliwość produkcji tego typu piw na większą skalę – będzie się tego pojawiało więcej i w większej ilości.

Wracając do miejsca – Lębork z jakiś konkretnych powodów?

Jeden ze wspólników jest z Lęborka, więc zupełnie z przypadku ten wybór nie padł. Myślę, że będziemy bardzo autentycznym miejscem i mamy nadzieję, że będziemy też pewnym bodźcem dla tego miasta, podobnie jak na Starowiejskiej w Gdyni.

Powiedz, kiedy z linii rozlewczej zejdą pierwsze butelki?

Wiosna. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to na początku marca pojawią się na rynku pierwsze butelki z naszej AleBrowarowej warzelni.

Na jakim etapie jesteście obecnie?

Prace prowadzone w Lęborku są już na zaawansowanym poziomie – dojechał i został już zamontowany sprzęt warzelniczy, którego producentem jest znana czeska firma PACOVSKÉ STROJÍRNY. Jeśli chodzi o pojemność leżakowni i fermentowni, browar posiada 10 tanko-fermentorów o pojemności 7 tys. litrów i dwa zbiorniki leżakowe na 14 tys. litrów, które zostaną przeznaczone na najbardziej rozchwytywane piwa AleBrowaru, w tym jedno na Rowing Jacka. Sercem jest warzelnia o pojemności 5 tys. litrów, jednorazowe wypicie robocze to 3,5 tys. litrów, także do jednego zbiornika będą wchodziły dwie warki. Ponadto lada chwila zakład zostanie wyposażony w profesjonalną linię rozlewniczą do butelek.

Projektując browar, jako zagorzały miodosytnik, wziąłeś też pod uwagę produkcję miodów pitnych?

Nie mogłem z tego nie skorzystać. Mamy już decyzję środowiskową, która zezwala właśnie na przetwórstwo owoców i miodów. Jednak póki co, chcemy w pełni uruchomić produkcję piwa, a później starać się o kolejne pozwolenia. Myślę, że taki projekt, w którym miody tworzone są od A do Z, z przestrzeganiem wszystkich czasów, z odpowiednią retencją dla surowców, może funkcjonować świetnie jako dodatek do browaru. Co ważne, wszystko można robić w tej samej instalacji. Prawdopodobnie będziemy robić też miody leżakowane w beczkach, naprawdę jest czym się bawić.

Planujecie jakąś szczególną premierę na otwarcie, limitowaną edycję?

Mówi się, że pierwsze piwo warzone na nowym sprzęcie to dramat i tragedia, bo piwowar poznaje sprzęt, który zresztą nie zawsze jest do końca skalibrowany, więc wszystko się może wydarzyć. My na pierwszą warkę zdecydowaliśmy się zaprosić naszego przyjaciela i jednocześnie mojego mentora – Kjetila Jikiuna, do którego jeździłem do Norwegii uczyć się i zdobywać doświadczenie w piwowarstwie rzemieślniczym. Wspólnie uwarzyliśmy Virgin Batch, czyli dziewiczą warkę, która jest imperialnym Brown Ale. Tym piwem na pewno będziemy chcieli napełnić kilka beczek drewnianych, by było ono taką „maskotką” browaru. To będzie pierwsze piwo z naszej warzelni, które będzie dostępne w sprzedaży i na pewno pojawi się w naszych lokalach w Gdyni, Wrocławiu i innych wybranych miejscach w Polsce.

Lębork to wyłącznie produkcja czy przewidujecie tu też otwarcie lokalu?

Jesteśmy bardzo otwarci na to, żeby ludzie nas odwiedzali. W browarze powstało nawet specjalne pomieszczenie dla odwiedzających. Jako tako stałej konsumpcji nie przewidujemy, ale na pewno będziemy robić dni otwarte browaru i pewnie jeden dzień w tygodniu wygospodarujemy na wizyty grup zorganizowanych, które będą mogły zobaczyć jak wygląda cały proces warzenia piwa. Na pewno jakieś mini-degustacje będą, bo nie wyobrażam sobie zwiedzania browaru bez tego (śmiech).

Nie myślałeś, że z czasem możecie stać się pewną atrakcją turystyczną tego regionu?

Przede wszystkim chcemy produkować bardzo dobre piwa, które będą cieszyć ludzi, a jeżeli oni będą chcieli nas odwiedzać to będzie nam bardzo miło! Nasze piwo to emocje, każde opowiada jakąś konkretną historię. Tak było od początku i będziemy się starać, żeby tak pozostało.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie