Akcja "Pociąg marzeń". Dzięki pomocy pomorskich firm trzydzieścioro osieroconych dzieci wyjedzie na wymarzone wakacje w Wielu!

Redakcja

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Do akcji "Pociąg marzeń" zorganizowanej przez "Dziennik Bałtycki" wspólnie z Fundacją Hospicyjną dołączyło aż 15 pomorskich przedsiębiorców. Dzięki ich wrażliwości społecznej już w najbliższą niedzielę do Ośrodka Wypoczynkowego w Wielu na Kaszubach wyruszy trzydzieścioro podopiecznych Funduszu Dzieci Osieroconych prowadzonego przez Fundację Hospicyjną.

To będą zwykłe - niezwykłe wakacje. Anna Janowicz, prezes Fundacji Hospicyjnej, mówi, że dla większości uczestników obozu w Wielu będzie to prawdopodobnie jedyny wyjazd wakacyjny w tym roku.

Zwykłe - niezwykłe wakacje w Wielu. Jedyny taki turnus

Na letni obóz wyjedzie w niedzielę do Wiela trzydzieścioro dzieci doświadczonych żałobą, które straciły bliską osobę - najczęściej mamę tub tatę. Są to podopieczni Hospicjum Dutkiewicza w Gdańsku, Hospicjum w Gdyni, Hospicjum w Tczewie, Pomorskiego Hospicjum dla Dzieci i Hospicjum Pomorze Dzieciom. Podczas pobytu w ośrodku wypoczynkowym, prócz wielu wakacyjnych atrakcji, czekają na nie ciekawe warsztaty matematyczne, przyrodnicze i językowe.

- Ich rówieśnicy wyjadą na wakacje z rodzicami, ale dla tych dzieci nie jest to już oczywiste - tłumaczy Anna Janowicz. -. Nie ma w domach na to pieniędzy, czasem nie ma kto zorganizować wyjazdu. Dlatego jest to jedyny taki turnus. W poprzednich latach organizowaliśmy także półkolonie w świetlicy "Przystań" przy Hospicjum ks. Dutkiewicza, ale ze względu na obecną sytuację epidemiczną musieliśmy z tego zrezygnować.

Najważniejsze jest, by dzieci chociaż na krótko zmieniły otoczenie. A także to, że spędzą ten tydzień z innymi dziećmi, które mają mają podobne doświadczenia i je zrozumieją - dodaje Anna Janowicz.

Akcja "Pociąg marzeń". Wakacje w Wielu wsparło finansowo 15 firm

Wyjazd do Wiela nie byłby możliwy bez zorganizowanej przez redakcję "Dziennika Bałtyckiego" zakrojonej na szeroką skalę kampanii medialnej i pomocy 15 pomorskich firm, które sfinansowały lipcowy turnus. Jak podkreśla Mariusz Szmidka, redaktor naczelny "Dziennika Bałtyckiego", taki odzew świadczy o wrażliwości społecznej pomorskich firm.

- Jesteśmy wrażliwi głównie na potrzeby lokalne i skupiamy się na niesieniu pomocy najbardziej potrzebującym - mówi Jakub Zyskowski z firmy JohnnyBros, głównego partnera naszej akcji. - Z Fundacją Hospicyjną współpracujemy od 2015 roku i jest to miłość od pierwszego wejrzenia. Od tego czasu bierzemy udział w każdym wydarzeniu organizowanym przez fundację. Cieszymy się, że zaraziliśmy tym również naszych pracowników, którzy sami oferują swoją pomoc i chętnie uczestniczą w działaniach fundacji jako wolontariusze. Nieść pomoc możemy na wiele sposobów - jednym z nich jest poświęcony czas.

Z kolei Mirosław Makurat, szef firmy Auto Miras, dodaje, że jego firma chętnie uczestniczy w tego typu akcjach.

- Społeczna odpowiedzialność biznesu jest na Kaszubach mocno rozbudowana - twierdzi Mirosław Makurat. - Uważam, że lepiej pomagać innym, niż by miano nam pomagać. W tym przypadku, inwestując w dzieci, budujemy swoją przyszłość.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie