reklama

Agresywny uczeń terroryzuje kolegów w szkole podstawowej w Elblągu. Rodzice boją się o bezpieczeństwo swoich dzieci

Patrycja Ochab
IBE: Agresja szkolna może przybierać różne formy. W podstawówkach ponad 70 procent  uczniów doświadczyło przemocy werbalnej, a blisko połowa agresji fizycznej
IBE: Agresja szkolna może przybierać różne formy. W podstawówkach ponad 70 procent uczniów doświadczyło przemocy werbalnej, a blisko połowa agresji fizycznej 123rf
Agresywny 8-latek zamienił w koszmar życie uczniów i nauczycieli w jednej z podstawówek w Elblągu. Do nowej szkoły został przeniesiony we wrześniu i od razu zaczęły się problemy. - Chłopiec bije, dusi, drapie i kopie dzieci, jest wulgarny i arogancki – mówią rodzice innych uczniów. Obawiając się o bezpieczeństwo swoich dzieci, zwrócili się o pomoc do kuratorium. Do naszej redakcji przysłali dramatyczny list z opisem tego, co dzieje się w szkole.

We wrześniu tego roku do drugiej klasy jednej z elbląskich podstawówek został przeniesiony 8-letni uczeń. Już na początku roku szkolnego w klasie zaczęły się problemy. Rodzice innych uczniów zgłaszali agresywne zachowanie. Kierowali skargi do dyrekcji szkoły oraz szkolnego pedagoga, sytuacja jednak nadal była poważna.

- Nasze dzieci są bite i wyzywane. Chłopiec bije, dusi, drapie i kopie dzieci, jest wulgarny i arogancki. Nasze dzieci boją się przebywać w świetlicy czy jeść obiad na stołówce. Nauczyciele nie mogą normalnie prowadzić lekcji – mówi nam jeden z rodziców.

Dramatyczny list rodziców

Rodzice uczniów udostępnili naszej redakcji list, który wysłali do Kuratorium Oświaty w Olsztynie Delegatura w Elblągu. Opisywane w nim sceny są przerażające.

"Każda awantura chłopca kończy się niestety wyprowadzaniem naszych dzieci z klasy - piszą rodzice. - Od początku roku szkolnego z powodu niewłaściwych zachowań, nieobecności wychowawcy (która również z jego powodu przebywała na zwolnieniach lekarskich) nasze dzieci mają zaległości w nauce. Podczas zastępstw zajęcia i tak nie idą zgodnie z programem. Nauczyciele nie są w stanie prowadzić lekcji, zajęcia są skracane, albo odbywają się na korytarzu, bo osoba, przez którą jest problem, nie chce się uspokoić. W tym czasie dzieci najczęściej czekają aż uczeń się uspokoi"

Rodzice dodają, że szkoła otrzymała zbiorcze pismo od nich. "Oczekiwaliśmy wsparcia, jednakże nadal chłopiec robi na co ma ochotę i psuje atmosferę w klasie - piszą."

Okazuje się, że 8-latek został przeniesiony z innej podstawówki w Elblągu, ponieważ tam również przejawiał agresywne zachowania i nie potrafiono sobie z nim poradzić. Teraz rodzice w obawie o bezpieczeństwo dzieci ustalali dyżury, kiedy przyjdą do szkoły, aby czuwać nad tym, co się dzieje podczas lekcji.

- Jest zagrożeniem dla innych uczniów, ale i dla siebie. Zdarzyło się, że zatrzasnął się w toalecie i krzyczał, że coś sobie zrobi – mówią nam rodzice. - Była także sytuacja, w której wziął nożyczki i próbował obciąć dziewczynce włosy podczas lekcji. Krzyczał także, że gdyby miał broń, to by zabijał – dodają.

Uczeń od kilkunastu dni nie chodzi do szkoły. Wcześniej, gdy tylko 8-latek pojawiał się na zajęciach, rodzice innych uczniów natychmiast zabierali swoje dzieci ze szkoły. Z informacji uzyskanych od rodziców wynika, że wychowawca klasy w związku z całą sytuacją przebywa również na zwolnieniu lekarskim.

Agresja w szkole w Elblągu. Co na to dyrekcja?

Dyrektor szkoły nie chciała odpowiedzieć na nasze pytania wskazując na dobro uczniów i sprawy. Otrzymaliśmy jedynie oświadczenie.

„W związku z agresywnym zachowaniem jednego z uczniów klas młodszych w stosunku do innych dzieci oraz nauczycieli informujemy, że jako szkoła podjęliśmy szereg działań, mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa całej społeczności szkolnej. O zaistniałej sytuacji zostały powiadomione odpowiednie instytucje. Obecnie sprawa jest badana, a okoliczności wyjaśniane, w związku z tym nie możemy ujawniać żadnych szczegółów ze względu na dobro wszystkich zainteresowanych stron.”

Rodzice uczniów wysłali również skargę do kuratorium. Wskazują w niej na zagrożenie dla innych uczniów ze strony 8-latka. Podkreślają również, że dzieci boją się uczęszczać na lekcje, płaczą w domu lub w szkole.

- Zgodnie z przepisami prawa oświatowego podjęte zostały czynności kontrolne w zakresie zapewnienia przez dyrektora bezpiecznych i higienicznych warunków pobytu uczniów w szkole – wskazuje Małgorzata Hochleitner, rzecznik prasowy, dyrektor Wydziału Kształcenia, Wychowania i Opieki, Kuratorium Oświaty w Olsztynie.

Agresja w szkole coraz większym problemem

Agresja w szkole jest wciąż poważnym problemem. Jak pokazują badania Instytutu Badań Edukacyjnych około 10 procent uczniów w Polsce jest systematycznie dręczonych. Agresja szkolna może przybierać różne formy. W podstawówkach ponad 70 procent uczniów doświadczyło przemocy werbalnej, a blisko połowa agresji fizycznej.

Czytaj także

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

I
IH

Ciekawe czy rodzice szukają pomocy dla chłopca? Być może sami mają negatywny wpływ na dziecko. Znam przypadek chłopca który przeżył traumatyczne zdarzenia i po tym nie był w stanie poradzić sobie emocjonalnie, rodzice bagatelizowali jego zachowanie. Niestety z wiekiem było gorzej...

J
JA

tu u dziecka jest autyzm nikt nie zapewnia mu terapi tylko pisze do kuratorium. Co o tym mówią rodzice dziecka ,a nauczyciele nie widzą rozwiązania w pomocy dziecku to przykre ,że nie znaja przyczyny w zachowaniu.AUTYSTA pragnie w taki sposób zwrócić na siebie uwagę ,uczniowie nie powinni się go bać tylko być życzliwi to jego stan ulegnie poprawie. PRACA Z TYM DZIECKIEM PRZYNIESIE EFEKTY .

G
Gość

Rosnie maly bandyta, ktory tak czy owak zawisnie na szubienicy.

P
Polihistor

W związku z "transformacją" PRL w PRL-bis zrezygnowano, praktycznie rzecz biorąc, z całości dostępnego wcześniej instrumentarium dyscyplinowania uczniów (pośrednio zaś - rodziców).

No, to mamy to, co jest.

I nikt problemu nie rusza, także PiS, które boi się go tak samo, jak boi się dotykania kwestii aborcji (nie, nie ustawy - ta akurat jest OK,, tylko jej STOSOWANIA), rebelii (części) samorządowców, ideologii LGBT, (realnej) walki z polonofobią i czego tam jeszcze chcecie.

Maluczko, a poddawać się będziemy już nie tylko dyktaturze mniejszości, ale wręcz jednostek. Tak właśnie - jednostek. W liczbie mnogiej.

G
Gość
26 listopada, 19:46, Gość:

Wygląda mi to na spektrum autyzmu.

Zgadzam się. Takie zachowanie musi mieć podłoże psychiczne. Smutne jest to, że tak mało jest placówek oferujących pomoc takim maluchom.To 8 letnie dziecko.Większość form pomocy kierowane jest do nastolatków, tylko że wtedy może byc za późno, bo dojrzewające już dziecko nie chce tej pomocy przyjmować. :-(

G
Gość

Wygląda mi to na spektrum autyzmu.

e
ewa

Takie dzieci powinny chodzić do szkół specjalnych.Kiedyś były takie.

Dodaj ogłoszenie