Agnieszka Pomaska chce, by to samorządy miały większy wpływ na podział środków unijnych niż rząd. Politycy komentują

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Podczas ostatniego posiedzenia Europejski Komitet Regionów przyjął opinię na temat monitorowania praworządności w krajach członkowskich Unii Europejskiej
Podczas ostatniego posiedzenia Europejski Komitet Regionów przyjął opinię na temat monitorowania praworządności w krajach członkowskich Unii Europejskiej Europejski Komitet Regionów
Gdańska posłanka Platformy Obywatelskiej Agnieszka Pomaska jest za tym, by w przypadku naruszania praworządności przez polski rząd, to samorządy miały większy wpływ na rozdział pieniędzy unijnych. Zdania wśród pomorskich polityków, reprezentujących różne ugrupowania, są podzielone. Częśc uważa, że byłoby to niemożliwe, a część że byłoby to zbyt daleko idące działanie. Zdaniem jednej z komentujących, samorządy łamiące praworządność również powinny ponosić konsekwencje.

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki po niedawnym spotkaniu w Polsce z wiceszefową Komisji Europejskiej Verą Jourovą, stwierdził, że przydział środków unijnych może być zagrożony. Powodem ma być nieprzeganie praworządności przez polskie władze.

We wtorek odbędzie się kolejna debata na temat przestrzegania praworządności przez kraje członkowskie Unii Europejskiej. Tym razem na forum w komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych Parlamentu Europejskiego. Będzie to bardziej ogólna dyskusja, niż niedawna debata na temat praworządności w Polsce. To kolejny element trwającej dyskusji na temat konsekwencji nieprzestrzegania praworządności przez kraje członkowskie.

W ubiegłym tygodniu, po kolejnej debacie w Parlamencie Europejskim, gdańska posłanka Platformy Obywatelskiej Agnieszka Pomaska, stwierdziła w rozmowie z gazeta.pl, że w sytuacji łamania praworządności przez rząd, to samorządy powinny mieć większy wpływ na rozdział środków unijnych.

Źle by się stało gdyby na tym ucierpieli Polacy. Większość kluczowych inwestycji prowadzą samorządy. Powinniśmy mieć na uwadze przekazywanie środków z pominięciem rządu centralnego, te pieniądze i tak idą w dużej mierze do regionów

- Istnieje duże zagrożenie, że kwestia praworządności będzie powiązana ze środkami unijnymi - twierdzi w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim" wiceprzewodnicząca PO. - Źle by się stało gdyby na tym ucierpieli Polacy. Większość kluczowych inwestycji prowadzą samorządy. Powinniśmy mieć na uwadze przekazywanie środków z pominięciem rządu centralnego, te pieniądze i tak idą w dużej mierze do regionów, ale rząd ma to wpływ. Wydaje mi się, że nie jest możliwe by te środki w ogóle nie trafiały do rządu, ale możemy mieć do czynienia z sytuacją, w której kraje łamiące praworządność, nie dostaną pieniędzy w ogóle. Lepiej by pieniądze trafiały przez samorządy regionalne niż nie trafiały w ogóle. Trzeba mieć alternatywę. Ten scenariusz jest bardzo realny, bo rząd nie wykazuje woli współpracy z Komisją Europejską. Myślę, że nawet Węgrzy nie będą nas bronić, bo rozumieją czym może grozić osamotnienie w Unii. Węgrom taki scenariusz tez grozi, ale Victor Orban wielokrotnie pokazał, że jeśli chodzi o interesy Węgier potrafi się cofnąć. Polski rząd nie robi tego w ogóle - dodaje Agnieszka Pomaska.

W środę w Brukseli Europejski Komitet Regionów przyjął opinię na temat monitorowania praworządności w krajach członkowskich. W posiedzeniu Komitetu wzięło udział dwoje pomorskich samorządowców: marszałek województwa Mieczysław Struk oraz prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Dla marszałka Struka uniezależnienie przydziału środków unijnych od rządu może być niemożliwe.

- W tym okresie programowania 60 proc. środków finansowych z puli Unii Europejskiej jest realizowana przez samorządy, to nie jest mało - podkreśla marszałek. - Środki trafiają do Regionalnych Programów Operacyjnych. Gdyby wszystkie środki miały przejść przez samorządy to byłoby to niedobre rozwiązanie. Są inwestycje krajowe, jak drogi, atuostrady. Możemy ubolewać nad decyzjami na poziomie krajowym, które często sprzyjają środowiskom przyjaznym wobec obecnej władzy. W programie 100 obwodnic nie rozumiem dlaczego nie ma Gdyni. Droga do portu jest kluczowa. Czy obwodnica dla Malborka. Biorąc pod uwagę natężenie ruchu, jest tam potrzebna - dodaje Mieczysław Struk.

- Od wielu lat jako regiony rozmawiamy z Komisją Europejską - mówi prezydent Gdańska. - Mamy Regionalne Programy Operacyjne, które są kontraktem regionów z Komisją Europejską. To są pieniądze, o których wydawaniu decydujemy my, ale musi to być zaakceptowane przez Ministerstwo Funduszy i Rozwoju, bywają z tym trudności. Od wielu lat w ruchu metropolitalnym zabiegamy o pulę środków dla metropolii, które mają większe wydatki, związane chociażby z organizacją transportu. Rozmawiamy z europosłami, którzy tworzą budżet na kolejną perspektywę finansową - dodaje Aleksandra Dulkiewicz.

O komentarze poprosiliśmy pomorskich polityków innych ugrupowań. Zdania są podzielone. Karol Rabenda, wiceprezes Porozumienia tworzącego Zjednoczoną Prawicę oraz gdański radny, uważam, że obecny mechanizm rozdziału środków jest dobry.

- Środki unijne są w Polsce najlepiej wykorzystywane od lat, nie widzę powodu żeby to zmieniać i eksperymentować z ich podziałem na samorządy - twierdzi Karol Rabenda. - Znaczna część środków jest już w samorządzie. Mechanizm który zostal wprowadzony w Polsce działa i przynosi korzystne efekty dla gospodarki. Łatwo sobie wyobrazić ile konfliktów pomiedzy samorządami generowała taka zmiana np. Przy projektach drogowych przebiegających przez kilka województw, zwłaszcza w sytuacjach województw rządzonych przez różne opcje polityczne. Propozycja przekazywania środków wprost do samorządów jest wątpliwa merytorycznie, wprowadzałaby chaos i prawdopodobnie naraziłaby Polskę na utratę milionów złotych na duże projekty unijne - dodaje wiceprezes Porozumienia.

Czytaj także

Innego zdania jest Beata Maciejewska, gdańska posłanka Lewicy oraz rzeczniczka kampanii prezydenckiej Roberta Biedronia.

- Nie możemy być karani jako obywatele za to co robi rząd PiS-u - twierdzi Beata Maciejewska. - Jeżeli rząd wprowadza prawo niezgodne z konstytucją i bez echa pozostają opinie różnych instytucji, to znaczy, że PiS idzie na wojnę z Unią Europejską, ale Polki i Polacy nie. Zgadzam się z tym by samorządy nie były karane za politykę rządu, ale uważam, że te samorządy, które łamią praworządność, np. wprowadzając strefy wolne od LGBT także nie powinny otrzymywać funduszy unijnych, bo to niezgodne z polityką równouprawnienia Unii Europejskiej. Jeżeli jakiś samorząd chce wykluczać jakieś osoby ze swojej społeczności, powinien pozostać samotną wyspą. Jeżeli chcesz być częścią Unii i czerpać z tego benefity, musisz przestrzegać prawa wspólnoty. Nie chesz być we wspólnocie, to musisz liczyć się z konsekwencjami. W różnych sondażach pojawiają się zdania, że PiS może wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej, w innych sondażach Polacy opowiadają się za pozostaniem w Unii Europejskiej. Robert Biedroń jest w komisji budżetowej Parlamentu Europejskiego, zabiega o fundusze. 20 lutego jest duża dyskusja w tej sprawie. Robertowi Biedronowi zależy na tym by Polska nie traciła środków i miała ich jak najwięcej. Konsekwencje powinni ponosić ci, którzy stwarzają niebezpieczeństwo - dodaje posłanka Lewicy.

Sceptycznie do tej idei nastawiony jest Michał Urbaniak, gdański poseł Konfederacji.

- Unia Europejska próbuje ominąć polski rząd w kwestii finansowania - twierdzi Michał Urbaniak. - Niezależnie od tego co robiłby polski rząd samorządy byłyby dofinansowywane. Łatwiej wpływa się na mniejsze, słabsze podmioty, z tego punktu widzenia, niż gdy jest pośrednik będący suwerenem państowym. Takie rozwiązanie nie byłoby korzystne z punktu widzenia państwa polskiego. To niebezpieczne. Realnie myślę, że to się nie wydarzy, będziemy w miarę naszych możliwości robić wszystko by to się nie wydarzyło. My jesteśmy dość sceptyczni jeżeli chodzi w ogóle o członkostwo w UE. Pozwalanie jej na większe wpływy lokalnie na polskiego obywatela powinno być powstrzymywane - dodaje.

Czytaj także

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Najwieksze zagrozenie to są Totalni donosiciele ?

G
Gość

O idiotach niepożytecznych - Pomaska to dialektyczny przypadek własnej głupoty zamiast „siedzieć cicho” na stanowisku przerastającym ja umysłowo zaczyna obnosić się za„plecami” swoich "Mocodawcow" !

Dodaj ogłoszenie