Afera korupcyjna w 22 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Malborku. Odwołano dowódcę [WIDEO]

Jacek Skrobisz
www.22blot.wp.mil.pl
Minister obrony Tomasz Siemoniak odwołał ze stanowiska w trybie natychmiastowym dowódcę 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku - poinformował w czwartek rzecznik MON Jacek Sońta.

Tomasz Siemoniak, minister obrony narodowej, odwołał płk. Roberta Dziadczykowskiego ze stanowiska dowódcy 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku. O dymisji minister poinformował także za pośrednictwem portalu społecznościowego.

Płk Robert Dziadczykowski od 1 lipca 2007 roku pełnił funkcję dowódcy 22 Bazy Lotniczej w Malborku, a po przeformowaniu od 1 stycznia 2011 roku był dowódcą 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego. Wcześniej służył jako pilot w 41 Eskadrze Lotnictwa Taktycznego. Doświadczenie lotnicze zdobywał pilotując samoloty TS-11 Iskra oraz MiG - 21 i MiG - 29.

Odwołanie dowódcy 22 BLT ma związek z aferą korupcyjną w malborskim wojsku.

Także w czwartek dwie kolejne osoby usłyszały zarzuty w sprawie korupcji w 22 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Malborku. Liczba osób podejrzanych o ustawianie przetargów, działanie w grupie przestępczej, nadużywanie uprawnień i wyłudzanie pieniędzy powiększyła się więc do ośmiu osób. Cztery z nich są żołnierzami, a cztery pozostałe pracownikami cywilnymi.

- Dla dobra śledztwa nie podajemy stopni i funkcji osób, które usłyszały zarzuty. Sprawa jest rozwojowa - mówił w czwartek Sławomir Schewe, rzecznik prasowy Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, która prowadzi śledztwo.

Więcej szczegółów o aferze, która wybuchła w środę, podała Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku. W akcji wzięło udział 130 funkcjonariuszy i żołnierzy Żandarmerii Wojskowej, którzy przedwczoraj wkroczyli do 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego, prywatnych mieszkań i obiektów firmowych.

W sumie przeszukano ponad 40 budynków. Zabezpieczono dokumenty, komputery, dyski twarde i pamięci przenośne. Przestępczy proceder mieli prowadzić żołnierze i pracownicy cywilni odpowiedzialni za ochronę obiektów i informacji niejawnych w 22 BLT, a także przedstawiciele firmy ochraniającej jednostkę. - Jak wynika z informacji zebranych przez policjantów i żandarmów, członkowie grupy ustawili przetarg związany z ochroną obiektów jednostki. Zapisy w zamówieniu publicznym były tak skonstruowane, by wygrała je konkretna firma. Dzięki temu zamówienie warte blisko 7 milionów złotych otrzymała firma, która nie spełniała odpowiednich standardów. Tym samym jednostka nie była w odpowiedni sposób chroniona - informuje Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku.

W zamian za przymykanie oczu w trakcie kontroli, przedstawiciele firmy mieli przekazywać korzyści majątkowe, a także zatrudniać członków rodzin wojskowych odpowiedzialnych za nadzór nad firmą. - Tym samym przez blisko dwa lata wojsko płaciło firmie za usługi, których ta de facto nie wykonywała lub wykonywała w znacznie ograniczonym zakresie - informuje pomorska policja.

Zarzuty uderzają w firmę ochroniarską City Security, która za pomocą spółki córki City Security North z Gdańska świadczy usługi na rzecz malborskiego wojska. Ochrania m.in. podmalborskie lotnisko, na którym stacjonują MiGi -29 22 BLT. - Nie mamy nic do ukrycia. Pracownicy firmy z Gdańska, w której mamy udziały, są przesłuchiwani, nasi prawnicy znajdują się na miejscu i jesteśmy do dyspozycji organów zajmujących się tą sprawą - mówi Marcin Sejdak, członek Rady Nadzorczej spółki City Security.

W piątek prokuratura zawnioskuje o areszt wobec pięciu podejrzanych, wśród nich jest trzech wojskowych i dwie osoby cywilne. Wobec dwóch innych osób zastosowano dozór policyjny, a wobec jednej nie zastosowano żadnych środków zapobiegawczych.
Jeśli zarzuty prokuratury się potwierdzą, to wojskowym grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Szef MON napisał w środę na Twitterze, że walka z korupcją w wojsku jest jednym z jego priorytetów, a "SKW, CBA i Żandarmeria mają pełne wsparcie dla twardych działań".
j.skrobisz@prasa.gda.pl

Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

97gaga

po pierwsze wojsko nie może się samo ochraniac ponieważ cywile którzy się tam znajduja pracują do wyznaczonych godzin. a po drugie to inne firmy ochroniarskie maja interes w tym aby zniszczyć city seciurity ponieważ chcą przejąć te obiekty i się nachapać dlatego wymyślili tzw afere korupcyjna dlatego dziwi mnie fakt iż komentujecie cos oczym nie macie pojęcia i co jest oparte tylko i wyłącznie na pogłoskach które usłyszeliście w mediach. wiec może poczekajcie na konkrety bo sprawa jest obecnie w toku.

O
ON

Kolego AFER zanim coś napiszesz o człowieku dowiedz się więcej i wtedy oczerniaj ja bym z Tobą pojechał do Sądu za takie oczernianie ale kto wie po IP może się dojdzie i tak się stanie.

b
bibol

Jeśli armia jest zawodowa, to powinna zatrudniać żołnierzy do ochrony obiektów wojskowych. Pewnie będzie taniej, nie będzie pokusy ustawiania przetargów, nie będzie łapówek.

P
POLO

Największy przekręt to to, że naszą armie chronią firmy ochroniarskie tak dla przykładu w Warszawie na Bemowie bardzo ważny obiekt ochrania firma gdzie w bramie wjazdowej stoi starsza kobieta bez żadnego środka przymusu bezpośredniego.

a
andrzej

jakiś czas temu d-ca bazy zwolnił kolegę bezprawnie....wszystkich prawdo podobnie nazywał złodziejami....dobrze mu tak....

o
on

A NASZA DZIELNA POLICJA WRAZ Z ZANDARMERJA NIECH PRZEJZA KAMERY W KLUBIE ALFA W MALBORKU TO IM WIELE POMORZE WTEDY ZOBACZA JAK FIRMA OCHRANIAJACA BAZE STAWIALA DLA TYCH PODEJRZNYCH

o
on

ALE CO TU SIE DZIWIC JAK NIKT UWAGI NIE ZWRACAL KIEDY ZWYKLY CHOR. TOYOTA HILUX NA WYPASIE JEZDZI A PENSIE MA 3000 TYS . I ZAPEWNIE NIEWZBUDZILO TO NICZYJEJ UWAGI

f
ferdo

plk Gardas padl ofiarą nagonki , udostepnil teren lotniskowy rolnikowi na wykaszanie i zbieranie trawy co mialo wplyw na widocznosc , estetyke i bezpieczenstwo dla samolotow , nie bral za to zadnych pieniedzy ale kogos kolilo to w oczy

.

W tym przeklętym kraju ,afer bez liku i żadnych kar pozbawienia wolnosci aferyści nie otrzymują,bo każdy o każdym wie i kto ma ich karać

E
Ezil

Tyle okazało się warte wojskowe sądownictwo, nie zarzuty...

t
trooper

Ciekawe jak się skończy. Do poprzedniego d-cy Bazy, płk. Eugeniusza Gardasa, też były zarzuty o niegospodarność i przekręty. Miało być 10 lat pudła, a skończyło się po 3 latach grzywną i nawiązką na łączną kwotę 7,000 zł. Tyle warte okazały się zarzuty.

/ oksza

Ta Komenda to musi być bardzo rezolutna kobitka.
Nie to co kuba wojewódzki.

G
Gość

Już wiele lat temu różne firmy dobijały się do wygrania przetargu, ale tajemnicą poliszynela było, że nie mają raczej szans. Wszyscy zainteresowani podejrzewali więc, że coś tam jest nie tak. Dotyczy to nie tylko samego lotniska, ale też dużych obiektów jednostki wojskowej w centrum Malborka. Wszyscy się dziwili, że ciągle jest ta sama firma, mimo wielu jej uchybień i braków, jakie wychodziły w trakcie procedury przetargowej. Co ciekawe, w centrum Malborka ta sama firma ochroniarska chroniła też przez lata placówkę żandarmerii wojskowej. Czy tam też nikt nic nie podejrzewał?

Dodaj ogłoszenie