Afera Amber Gold: Będzie postępowanie dyscyplinarne dla sędziego Milewskiego

Szymon Zięba
Sędzia Marek Hibner, rzecznik dyscyplinarny zadecydował wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego Milewskiego, byłego prezesa Sądu Okręgowego i negatywnego bohatera afery Amber Gold. Jak ustaliliśmy, biegli badający kontrowersyjne "nagranie Milewskiego" stwierdzili, że jest ono autentyczne.

W środę Marek Hibner w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim" przyznał, że nagranie nie zostało zmanipulowane. Jak wyjaśnia Hibner, biegły miał się wypowiedzieć co do tego czy w nagraniu można dopatrzyć się manipulacji.

- Biegły nie dopatrzył się podstaw, aby stwierdzić, że manipulowano przy nagraniu - mówi Hibner. - Podjąłem decyzję o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego. Sędzia Milewski już o mojej decyzji został poinformowany - dodał rzecznik dyscyplinarny.

Katalog konsekwencji "dyscyplinarki" dla sędziego Milewskiego jest bardzo szeroki: od upomnienia czy nagany, do przeniesienia i wydalenia z pełnionego zawodu.

Sędzia Milewski z pełnionego stanowiska został odwołany przez ministra sprawiedliwości pod koniec września 2012 roku. To pokłosie afery związanej z nagraniem rozmowy, którą były prezes gdańskiego Sądu Okręgowego miał prowadzić z osobą podającą się za pracownika kancelarii premiera. Sprawę opisała "Gazeta Polska Codziennie". Milewski podczas konwersacji miał informować o możliwych terminach posiedzenia, związanego z zażaleniem na areszt Marcina P., byłego włodarza upadłej spółki Amber Gold i umawiać się na spotkanie z premierem.

Sprawą zajął się sędzia Marek Hibner działający przy KRS rzecznik dyscyplinarny dla sędziów sądów powszechnych.O przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego zwróciło się do niego prezydium KRS oraz były minister sprawiedliwości, Jarosław Gowin. Ostatecznie, Hibner przekazał nagranie do analizy biegłym z zakresu fonoskopii.

Przypomnijmy, że sędzia Ryszard Milewski kilkanaście dni temu wrócił z niemal półrocznego urlopu do pracy. Obecnie orzeka w V Wydziale Karnym Odwoławczym.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zdzisław Nowaczek

Sędzia S.A. Marek Hibner nie powinien pełnić funkcji Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, dlatego że jest osobą nieuczciwą. Ten rzecznik dyscyplinarny wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko byłemu Prezesowi Sądu Okręgowemu w Gdańsku sędziemu Milewskiemu tylko dlatego, że sprawa jest mocno nagłośniona przez media. Wszczęcie postępowania dyscyplinarnego nic nie znaczy. Podejrzewam, że ten rzecznik wystąpi w roli adwokata i będzie bronił interesu sędziego Milewskiego ze szkodą dla interesu publicznego.
Zastępca Prezesa Sądu Apelacyjnego w Gdańsku sędzia Małgorzata Gerszewska, po osobistym przyjęciu mnie w sprawie skarg na podstawie, art. 253 paragraf 2 kodeksu postępowania administracyjnego i zapoznaniu się z przedłożonymi przeze mnie dowodami z dokumentów, jednoznacznie stwierdzającymi, że sędzia Jerzy Sałata z Sądu Apelacyjnego w Gdańsku II Wydziału Karnego w zarządzeniu sędziego mającym znaczenie prawne świadomie sfałszował stan faktyczny, aby udaremnić wznowienie z urzędu postępowania karnego sygn. akt II K. 430/06 w którym na moją szkodę zostało przestępstwem nadużyte prawo. Jest oczywiste, że sędzia Jerzy Sałata z Sądu Apelacyjnego w Gdańsku popełnił przestępstwo z art. 271 paragraf 1 k.k., poświadczeniem nieprawdy w zarządzeniu sędziego mającego znaczenie prawne, a sędzia Marek Hibner Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych uznał, że w jego mniemaniu brak podstawy do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Zatem ten rzecznik dyscyplinarny w sprawie sygn. akt R.D.S.P. 715 -115/11 popełnił przestępstwo poplecznictwa z art. 239 paragraf 1 k.k. W prokuraturach i sądach jest korupcja i nepotyzm, a to zagadnienie oraz barbarzyńskie łamanie praw człowieka przez służby specjalne ABW przedstawiłem w moim portalu społecznopolitycznym na stronie internetowej: www.facebook.com/zdzisław nowaczek . Sędziowie i prokuratorzy są bezkarni. Jest brak woli politycznej do zwalczania korupcji w prokuraturach i sądach. Agencja Bezpieczeństwa Bezpieczeństwa Wewnętrznego ma ustawowy obowiązek zwalczać korupcję w sądach i prokuraturach, lecz tego obowiązku się nie wywiązuje, bo zajmuje się zwalczaniem uczciwych obywateli, którzy uderzają w system korupcyjny. Nie było by 10 000 osób oszukanych, gdyby sprawnie i rzetelnie działy organy państwowe ustawą powołane do zwalczania przestępczości. Zdzisław Nowaczek, zam. w Elblągu.

G
Gość

TAK, ZARAZ MINIE ROK MY OSZUKANI PRZEZ TEGO ...
ZOSTALIŚMY BEZ KASY A ON SIEDZI W HOTELU A NIE WE WIĘZIENIU!!!
CELA W ZIMNEJ I MOKREJ PIWNICY ZE SZCZURAMI - TO JEST LUKSUS NA JAKI ZASŁUŻYŁ

j
jan

za chwile minie rok a w sprawie nadal nic nie wiadomo, albo prokuratura nic nie ujawnia a dziennikarze nie maja siły przebicia albo nie chce im się prowadzić śledztw dziennikarskich szkoda bo jest 10 tysięcy oszukanych a w raz z nimi rodzina i przyjaciele, którzy są zainteresowani sprawą więc chętnych do przeczytania artykułów by była.

l
lolita

A co z Józefem Bąkiem , przecież on też ma w tym swój udział.

G
Gość
GDZIE JESTEŚCIE MOI DRODZY !!! ???

ZAPEWNIANO NAS, ŻE WSZYSTKO JEST PEWNE W 100%. PODPISALIŚMY UMOWĘ, DOSTALIŚMY PIĘKNE CERTYFIKATY, DAWANO GWARANCJĘ...

PAMIĘTAM TO JAK BY TO BYŁO DZIŚ

WIELU Z NAS POWIERZYŁO im OSZCZĘDNOŚCI CAŁEGO ŻYCIA, W POCIE I ŁZACH ZAROBIONE PIENIĄDZE, POŻYCZONE ŚRODKI, ODŁOŻONY GROSZ NA CZARNĄ GODZINĘ, PIENIĄDZE ODŁOŻONE NA ŚLUB LUB NA POTRZEBY DZIECKA GDY SIĘ URODZI, OSZCZĘDNOŚCI NA SAMOCHÓD DOM CZY MIESZKANIE, ...
KAŻDY Z NAS NA CODZIEŃ ODCZUWA PIĘTNO TEJ BEZCZELNEJ ''DZIAŁALNOŚCI'' pLICHTY

TO NIE MOŻE TAK ZOSTAĆ SAMO SOBIE, BO CZAS SPRAWIE ŁEB UKRĘCI I NAWET ZŁAMANEGO GROSZA NIE ODZYSKAMY !

TRZEBA NAM WYJŚĆ NA PRZÓD, POKAZAĆ ŻE NIE WIDNIEJEMY TYLKO IMIENIEM I NAZWISKIEM NA PAPIERZE.
WSZYSCY POSZKODOWANI POWINNIŚMY SIĘ ZEBRAĆ I PODJĄĆ DZIAŁANIA W CELU ODZYSKANIA CHOĆ CZĘŚCI PIENIĘDZY, KTÓRE NAM ZABRANO PODSTĘPEM.

CZY TEŻ TAK MYŚLICIE ???
PROSZĘ O OPINIE
k
kimono

syndyk już nic nie znajdzie

a
aaaa

Podstawy są i co z tego, nikt nic nie zrobi chyba że w Strasburgu tam można liczyć na sprawiedliwość, ale to kosztuje i trwa długo

z
zwrot

Skarb Państwa i tak będzie musiał zwrócić różnicę miedzy tym co znajdzie Syndyk a kwota należną.Są ku temu podstawy.

o
oszukana

popieram w pełni powyższe wywody zanim włozyłam tam pieniadze sprawdziłam w internecie ze sad nie ma podstaw do wszczecia postepowania przeciw Amber God wrwcz umorzono sprawe, po za tyum spółka istniała 2,5 roku na rynku wszedzie były reklamy. Myślałam ze żyje w państwie prawa a tu lipa raczej nie praworządności i oszustów. Co rząd robi z moimi i waszymi podatkami które ida na te wszystkie urzędy które są od sprawdzania czy firma działa legalnie przez kilka lat?????????????????????????????????????????????????????????????????????????
chyba sobie kiesę lądują bo w kraju nędza, teraz to nawet bankom nie ufam po aferze na Cyprze i jak tu zaoszczędzić parę groszy na czarna godzinę.

E
ENFORCER ONE Z GDAŃSKA

ODPOWIEDZIALNOŚĆ PAŃSTWA WS. AMBER GOLD, czyli jak spółka Amber Gold stała się synonimem „demokratycznego państwa prawa” z Internetu

Prokuratura prowadząca śledztwo powinna wyjaśnić:
•dlaczego przeciętnie utalentowany użytkownik Internetu, nie dysponujący dostępem do: (KRK)- Krajowego Rejestru Karnego (KSIP)-Komputerowego Systemu Informacji Policyjnej, (EWEL) -Elektronicznego Wykazu Ewidencji Ludności, komputerowego programu -lexis nexis, potrafi w ciągu kilkudziesięciu sekund dowiedzieć się, wpisując jedynie w wyszukiwarce - Marcin Stefański i nr jego peselu (jest w KRS-ach jego spółek), że jest to poszukiwany Marcin P.- prezes spółki Amber Gold. (jak na ironię losu wydał on na reklamę swoich firm 60 milionów zł), czego nie potrafiły zrobić i to przez całe lata, dysponując ww. programami organy ścigania:
•dlaczego więc ww. sądy, mając dostęp do ww. rejestrów oraz programu umorzyły mu aż 14 grzywien i nie odsiedział we więzieniu ani jednego dnia (miał przecież aż 9 wyroków 7,5 roku kary)?
•dlaczego w jego przypadku, gdańska policja była całkowicie bezradna?
•dlaczego w tej sytuacji poszkodowani Klienci AG, którzy wnieśli swoje opodatkowane oszczędności, są wierzycielami w IV kategorii, zaś Skarb Państwa reprezentujący ww. instytucje państwowe, de facto chroniące oszusta, są wierzycielami I kategorii?
•w jak sposób prokuratura oraz sądy zamierzają zrekompensować poszkodowanym przez AG swoje ewidentne zaniechania działań i zaniedbania?

Należy tu przypomnieć, że sprawą Amber Gold zajmowali się ci najlepsi specjaliści ( z „najwyższej półki”): tzn. wywiad ABW, odpowiedzialny za bezpieczeństwo naszego państwa, jak również UOKiK, również odpowiedzialny m.in. za bezpieczeństwo ekonomiczne i prawidłowe funkcjonowanie rynku oraz jego uczestników ( Konkurencji i Konsumentów),
Te instytucje swoimi działaniami wprost uwiarygodniły spółkę Amber Gold;
•ABW lokując w tej firmie, a więc „topiąc” 3 miliony zł. swojego funduszu operacyjnego,
•UOKiK, „nie odrabiając lekcji,” ponieważ nie rozeznał tego faktu, że spółka ta będąc parabankiem, stworzyła piramidę finansową. Są to niewybaczalne błędy i zarazem przejaw ignorancji oraz niekompetencji ww. instytucji.
W związku z powyższym, dlaczego więc rząd oraz wielu polityków rządzącej koalicji, naśmiewali się z Klientów AG, głośno mówiąc o ich rzekomej naiwności oraz pazerności, skoro ww. instytucje, tak haniebnie ich zawiodły. Należy tu dopowiedzieć, że każdy, kto poważnie zajmuje się biznesem oraz zna żelazne reguły ekonomii, dobrze wie, że lokowanie pieniędzy w kruszce, surowce w tym surowce energetyczne, to zazwyczaj było korzystną lokatą kapitału?
Innym i zarazem wprost groteskowym, trudnym do zaakceptowania aspektem sprawy AG będzie to, że oskarżonemu z dziewięcioma zarzutami, w tym oszustwa na wielką skalę Marcinowi P., który w wyniku przywłaszczenia sobie kilkuset milionów zł (ok.392, nie zamierza ich zwrócić), grozi kara 10-15 lat więzienia. Załóżmy, że zostanie skazany na 10 lat i to „odsiedzi”. W efekcie, w tym czasie będzie miał opiekę medyczną, wikt i opierunek, ubranie, ochronę przed natrętnymi wierzycielami (jego poprzednika L. Grobelnego, twórcę tzw. Bezpiecznej Kasy Oszczędności, zasztyletowano, a zwłoki porzucono w jakimś warszawskim śmietniku). Za dobre sprawowanie więzień będzie mógł mieć telewizor lub konsolę do gier w swojej celi oraz odwiedziny w pokoju bez nadzoru. Więźniowie mają zapewnione ciepłe cele, mogą korzystać z siłowni, biblioteki i świetlicy zaś dzienny koszt jego utrzymania to aż 76 zł, co przez 10 lat wynosi to ponad 277,4 tysięcy zł. Po wyjściu z więzienia, Marcin P. jako multimilioner, z 400 milionami zł., śmiejąc się i drwiąc sobie z głupich Polaczków, którzy go przez tyle lat chronili i żywili, udaje się np. na Kajmany, czy do innego kraju zwanego rajem podatkowym, gdzie on i jego rodzina przez kilka pokoleń, będą robić

j
jon

Dlaczego nikt nie próbuje nawet dojść gzie podziały się te pieniądze???? Co mi po karze czy zemście?

z
zemsta

Jeżeli prawo zawodzi pozostaje tylko ZEMSTA !

a
arszenik

Mnie przestępca zrabował oszczędności 40 lat, miałam na mieszkanie dla syna i samochód,zniszczył mi resztę życia i rodzinie a największe przestępstwo odbędzie się pod płaszczem prawa,instytucje które nic nie wpłaciły otrzymają zwrot 100% w pierwszej kolejności naszych oszczędności. A wystarczyło tylko by Pan Tusk opublikował notatkę która dostał w maju od ABW straciłbym tylko 25 tys. szkoda że taki człowiek nie posiada odpowiedzialności nawet dziecka. Składam na sznur by sobie ulżyć. „Kowal zawinił, Cygana powiesili”

Dodaj ogłoszenie