Adrian Zieliński czuje się niewinny. Uda się do prawnika

ŁŻZaktualizowano 
Tomasz Bolt
Adrian Zieliński został przyłapany na dopingu - taką informację podała w piątek Komisja do Zwalczania Dopingu w Sporcie. Sam zawodnik do winy się jednak nie przyznaje.

Jego zdaniem, świadomie absolutnie nie zażywał żadnej substancji. Sprawy nie zamierza zatem tak zostawić. Kiedy tylko wróci do Polski, będzie dochodził swoich praw.

- To jest niemożliwe, abym stosował jakąkolwiek zakazaną substancję. Kiedy tylko wrócę do Polski, udam się do prawnika i będę starał się odzyskać dobre imię, bo czuję się skrzywdzony - powiedział w piątek przed kamerami Adrian Zieliński.

Jeśli zatem rzeczywiście bracia Zielińscy nie stosowali świadomie żadnego dopingu, jak to możliwe, że w ich organizmie znalazł się nandrolon, zwłaszcza, że jest on trudny do wchłonięcia przez przewód pokarmowy.

- Nie mam żadnych wyrzutów sumienia i nie wiem, jakim cudem ta substancja znalazła się w moim organizmie. Prawdopodobnie jakaś odżywka, którą stosowaliśmy z bratem, była zanieczyszczona - wysnuł wniosek Zieliński.

Dodajmy, że Andrzej Kraśnicki, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, nakazał zarówno Adrianowi Zielińskiemu jak i jego bratu - Tomaszowi, opuszczenie wioski olimpijskiej.

Ministerstwo Sportu rozważa ograniczenie środków dla PZPC. Szymon Kołecki: Nie dziwię się

Agencja Informacyjna Polska Press

Opracował: ŁŻ

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie