Adam Małysz: Azja to trudny kierunek, ale w Polsce zawodnicy mogliby za mocno kombinować

ŁŻ
Cały czas trwa dyskusja, czy udział polskich skoczków w azjatyckich zawodach był dobrym rozwiązaniem. Głos w tej sprawie zabrał sam Adam Małysz.

- Azja to trudny kierunek. Często nie ma czasu na aklimatyzację. Skacze się tam z marszu, a później trudno jest się przestawić na czas europejski, gdy już się wróci - zauważa legenda polskich skoków narciarskich przed kamerami TVN 24.

Orzeł z Wisły podkreśla jednak też, że gdyby Polacy jednak zdecydowali się zostać w kraju i tutaj trenować, mogłoby się to skończyć... jeszcze gorzej. Skąd ten wniosek?

- Jeśli jest się w formie, to ciężko jest coś poprawiać i na czymś się skupiać. To są szczegóły, które trzeba korygować. Myślę, że stąd decyzja trenera o tym, żeby pojechać do Azji. A poza tym, jeśli Polacy zostaliby w kraju, nadal by trenowali i kto wie, czy nie staraliby się czegoś poprawiać i coś kombinować. Nie ma sensu tego robić - tłumaczy Małysz.

W tym roku kibice skoków narciarskich w Azji mogą być szczególnie zadowoleni. Dlaczego?

- Bo cała czołówka poleciała do Azji. A może niektórzy myśleli, że Polacy sobie podarują też wyjazd i będzie można ich przeskoczyć - dodał Małysz.

Oczywiście dyskusja na temat wyjazdy polskich skoczków do Azji toczy się ze względu na to, w dniach 22 lutego - 5 marca w Lahti odbędą się mistrzostwa świata.

Wyprawa do Azji odbije się czkawką polskim skoczkom? Małysz: Aklimatyzacja robi swoje

TVN24 / x-news

Opracował: ŁŻ

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

¥ Kibic

Adam Malysz 03.12 skończy 40 lat i będzie
mógł przejść na sportowa emeryturę , wtedy
będzie mógł pisać pamiętniki w których ,
będzie dzielił się swoimi wrażeniami !
Narazie pracując w PZN reklamuje Red Bulla za to
bierze pieniądze !
Trudno się Jemu przestawić z byłego zawodnika
na wykonywanie zawodu dyrektora !
A stwierdzenia trzeba oddać dwa równe skoki ,
i nie trzeba się przewracac ,
nie wnoszą do dla kadry skoczkow nic nowego !

Dodaj ogłoszenie