ACK dostanie miliony złotych

Jolanta Gromadzka-AnzelewiczZaktualizowano 
Akademickie Centrum Kliniczne nie odmawia dziś pomocy żadnemu choremu
Akademickie Centrum Kliniczne nie odmawia dziś pomocy żadnemu choremu Adam Warżawa
Prawie 22 mln dodatkowych złotych otrzyma lada dzień z pomorskiego NFZ gdańskie Akademickie Centrum Kliniczne. Na kolejnych kilkanaście milionów placówka może liczyć w ramach ministerialnego programu "Wzmocnienie bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli".

ACK znalazło się na liście 19 szpitali klinicznych i instytutów, między które resort zdrowia rozdzieli 200 mln zł. Coraz lepsza jest też bieżąca sytuacja placówki, która pod koniec ubiegłego roku wreszcie zaczęła się bilansować. Nadal jednak normalne funkcjonowanie ACK paraliżują długi, odsetki od nich oraz komornicy.

270 mln - tylu złotych sięga zadłużenie Akademickiego Centrum Klinicznego. W roku 2007 jego obsługa kosztowała rocznie szpital 18 mln zł, za rok 2008 szacowana jest na 34 mln zł. Te pieniądze z naszych składek idą do komorników i sądów

Jeżeli w ciągu najbliższych dwóch tygodni szpital nie otrzyma 100-milionowego kredytu, a posłowie nie znowelizują ustawy dotyczącej zajęć komorniczych - już 24 marca cała zapłata z NFZ zacznie płynąć tylko na ich konto. A wówczas na jakiekolwiek interwencje posłów, wojewody pomorskiego czy marszałka będzie już za późno.

- Te 22 miliony ponad kontrakt udało się nam zarobić, bo w drugim półroczu 2008 przyjęliśmy o 3 tysiące pacjentów więcej - cieszy się Jacek Domejko, dyrektor ACK. - Spora część z nich to trudne, "powikłane" przypadki, odsyłane z innych szpitali. Udało się też wreszcie zbilansować wydatki szpitala z przychodami.

To pozytywny sygnał, jednak wciąż ACK boryka się z ogromnymi problemami, głównie z niedoborem leków, odczynników do badan i środków technicznych do operacji.

- Nadal komornik zabiera nam co miesiąc 25 proc. środków z NFZ i 100 proc. z kont bankowych szpitala - tłumaczy Ewa Książek-Bator, zastępca dyrektora ACK. - To środki niezwiązane ze świadczeniami medycznymi, np. wpływy z tytułu dzierżawy pomieszczeń.

Na ugody z wierzycielami ACK potrzebuje minimum 100 mln zł. Do rozmów o kredycie zaprosiło 37 banków. Wczoraj z rozmów (do pierwszego przetargu nie zgłosił się żaden bank) wycofała się Nordea. Udzieliłaby ACK kredytu, ale pod warunkiem, że resort zdrowia go choć słowem poręczy. Tymczasem rektor AMG prof. Janusz Moryś przekonuje, że w kryzysie pieniądze z NFZ są pewniejsze niż z każdego innego przedsiębiorstwa.
23 marca br. ACK kończy swój udział w dwuletnim procesie restrukturyzacji. A to oznacza koniec ochrony przed komornikami.

Dziś komornik może zająć 25 proc. zapłaty z NFZ dla szpitala, 24 marca będzie mógł zabrać całą tę kwotę. O ile Sejm nie zdecyduje, że szpitale trzeba chronić w dalszym ciągu. Od pewnego czasu pomorski NFZ jest wprost zasypywany wnioskami o zajęcia komornicze. Na każdy dzień pracy Akademickie Centrum Kliniczne potrzebuje 300 tys. złotych.

Szpital może uratować ratunkowy kredyt i nowelizacja ustawy dotycząca komorników

29 stycznia 2008 r.
Władze AMG i ówczesny dyrektor ACK Zbigniew Krzywosiński ujawnili informację, że komornik zajął na koncie szpitala 10 mln zł, z tego 7,5 mln zł - nielegalnie. Szpital zaskarżył komornika do sądu, ale bez efektu.
Luty, marzec 2008 r.
Ministerstwo Zdrowia krytykuje działanie dyrekcji ACK, odrzuca program restrukturyzacji. Szpital przyjmuje tylko chorych w stanie zagrożenia życia. Chorzy nie dostają pełnych posiłków, ACK brakuje pieniędzy na funkcjonowanie.
Kwiecień 2008 r.
Rektor Roman Kaliszan odwołuje dyrektora ACK, rezygnuje z ubiegania się o kolejną kadencję. Społeczność AMG na nowego rektora wybiera prof. Janusza Morysia. Obejmuje on tę funkcję 1 września.
15 lipca 2008 r.
Obowiązki nowego dyrektora ACK obejmuje Jacek Domejko, zwycięzca konkursu. Komornicy, jak np. z Miastka - w dalszym ciągu nękają ACK. Szpital znacznie zwiększa liczbę leczonych pacjentów.

Oszczędności wprowadzone w Ministerstwie Zdrowia nie spowodują wstrzymania czy opóźnienia budowy nowego szpitala AMG - Centrum Medycyny Inwazyjnej.

Z powodu finansowego kryzysu MZ wstrzymało w tym roku wszystkie nowe inwestycje - w Warszawie i Krakowie. Na szczęście budowa jednego z dwóch nowych budynków ACK - CMI - rozpoczęła się w połowie roku ubiegłego. W tym roku AMG otrzyma na tę inwestycję 70 mln zł. Do końca grudnia nowy szpital będzie w stanie surowym zamkniętym!!! Od stycznia 2010 rozpoczną się prace wewnątrz budynku. Pierwsi pacjenci przekroczą jego próg w 2011 roku.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

l
lekarz ack

szkoda - bo to zmarnowane pieniądze
pójdą na fikcyjne etaty panów profesorów

Dodaj ogłoszenie