Aby zwalczyć mowę nienawiści, potrzebne są wzmożone działania. W Polsce mamy w tej sprawie bierność państwa

Tomasz ChudzyńskiZaktualizowano 
facebook emsa2012
Rozmawiamy z Marcinem Samselem, ekspertem ds. bezpieczeństwa, wykładowcą w Wyższej Szkole Administracji i Biznesu w Gdyni.

Czy pogróżki wobec prezydent Aleksandry Dulkiewicz mogą doprowadzić do bardziej radykalnych, nie tylko werbalnych, ataków?
Po niemal każdym zamachu mamy do czynienia z tzw. efektem echa. Dochodzi do zdarzeń mających podobne modus operandi. Proszę spojrzeć na atak w Nowej Zelandii i te, do których doszło w minionych dniach w USA. Nacjonalistyczni radykałowie dopuścili się takich samych niemal przestępstw. 13 stycznia mieliśmy atak na prezydenta Pawła Adamowicza, chwilę później do zamachu na kolejnego samorządowca, też z użyciem noża, w innym miejscu w Polsce. W tym kontekście, ochrona prezydent Gdańska Aleksandrze Dulkiewicz bezwzględnie się należy.

Czytaj także

Po zamachu na Pawła Adamowicza chyba nikt nie ma wątpliwości, że przyzwolenie na mowę nienawiści jest w Polsce obecne.
Eksperci zajmujący się bezpieczeństwem publicznym, m.in. Piotr Niemczyk czy Andrzej Kruczyński, coraz więcej uwagi poświęcają mowie nienawiści i jej skutkom, a każde doniesienie o takim przypadku wywołuje wspomniany już efekt echa. Niestety, szaleńców nie brakuje w naszym kraju, i nie chodzi tu o ludzi będących w strukturach np. radykalnych organizacji, tylko ludzi zaburzonych i zdolnych do niebezpiecznych czynów. Tworzenie przez polityków atmosfery konfliktu, nienawiści, do tego doniesienia medialne powodują, że niebezpieczni ludzie będą się ze swoimi planami objawiać w społecznym życiu Polski. Najgroźniejsze jest to, że nie mamy na takie zachowania reakcji państwa. Dziś ten jest celem, jutro tamten. Ja jestem tym załamany.

Pogrzeb Pawła Adamowicza w Bazylice Mariackiej w Gdańsku 19....

W prokuraturze jest sześć postępowań ws. listów z groźbami wobec prezydent Gdańska.
Wyraźny przekaz powinien pójść od ministra, policja powinna przypadki mowy nienawiści ścigać, nieważne, kto jest jej autorem, czy ataki dotyczą przedstawicieli władzy, czy opozycji. Niezależnie od tego, kto rządzi, powinien zadziałać mechanizm - państwo powinno powiedzieć stop. Instytucje państwa nieważne, czy kochają bardziej daną grupę obywateli, a inną mniej, muszą chronić wszystkich przed przemocą i zapewniać każdemu bezpieczeństwo. Dziś ryzyko jest poważne, dotyczy bezpieczeństwa ludzi. Mamy w tym momencie w Polsce chorą sytuację, bo za taką należy uważać fakt, że prezydenci miast potrzebują ochrony. Premier Holandii jeździ do pracy na rowerze, a my sami fundujemy sobie spiralę nienawiści i zagrożenia. Realne jest coraz bardziej, że niedługo burmistrzowie najmniejszych miast, wójtowie gmin czy radni będą potrzebowali ochrony, bo komuś nie spodoba się decyzja samorządu np. o budowie wiatraków. Te listy z pogróżkami świadczą o tym, że u kogoś wkrótce urodzi się plan niebezpiecznego czynu. Ludziom potrzebny jest tylko impuls.

Te listy z pogróżkami świadczą o tym, że u kogoś wkrótce urodzi się plan niebezpiecznego czynu. Ludziom potrzebny jest tylko impuls.

Wystąpienia polityków, doniesienia medialne mogą być takim impulsem?
Z całym szacunkiem do wielu znakomitych dziennikarzy - dziś w Polsce objawia się nieodpowiedzialność niektórych mediów. Proszę spojrzeć, jak np. TVP Info komentuje śmierć dwóch osób na festiwalu Poland Rock. Te tytuły... Już one sugerują, że to straszny festiwal, zlot niebezpiecznych ludzi. Do niektórych powinno dotrzeć, że to, co opublikują, trafia do odbiorców i może ich popchnąć do groźnego działania.

Czytaj także

Czy samorządowcy powinni być objęci ochroną z urzędu?
Każdy może wystąpić do policji czy Służby Ochrony Państwa o ochronę osobistą. Po 13 stycznia (kiedy doszło do ataku na prezydenta Pawła Adamowicza - red.) pojawił się m.in. pomysł, by zapewniały ją samorządowcom straże miejskie. Z drugiej strony, ochrona jest kosztownym narzędziem, wymaga specjalistycznego przeszkolenia, doświadczenia. Jeśli w Polsce będzie działo się tak nadal, to potrzeba będzie setek ludzi - funkcjonariuszy, policjantów, których trzeba będzie zaangażować w ochronę ludzi atakowanych, prześladowanych oraz ściganie, rozpoznawanie autorów mowy nienawiści. Może jednak trzeba będzie to zrobić, by przełamać obecny impas. Mowy nienawiści jest coraz więcej. Czas najwyższy to ukrócić i, co najważniejsze, napiętnować. Na razie mamy w tej sprawie bierność instytucji państwa, głównie w kwestii informacyjnej i piarowej, a to jest przerażające.

Mowy nienawiści jest coraz więcej. Czas najwyższy to ukrócić i, co najważniejsze, napiętnować. Na razie mamy w tej sprawie bierność instytucji państwa, głównie w kwestii informacyjnej i piarowej, a to jest przerażające.

Przegląd najważniejszych wydarzeń ostatnich dni:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Polihistor

Nie istnieje nic takiego, jak "mowa nienawiści". To tylko źle - i w złych intencjach - ukuty termin mający zamykać usta ludziom myślącym inaczej, niż każe mainstream. Na ogół lewacki - nie lewicowy, żeby nie było wątpliwości. Kiedy terminu takiego zaczyna używać ekspert ds. bezpieczeństwa, ciarki przechodzą człowiekowi po skórze.

c
ciemnyLud

"mamy w tej sprawie bierność państwa".

A miało być państwa jak najmniej...

A może troche zastanowienia nad źródłami tego zjawiska?

Nie od dziś znany jest mechanizm "gwałt się gwałtem odciska".

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3