A burmistrz, gadu, gadu...[FELIETON]

Maciej Wajer
Udostępnij:
Dokładnie rok temu, w kwietniu, mieszkańcy Kościerzyny otrzymali bezcenny prezent od władz miasta, a była nim decyzja o bezpłatnej miejskiej komunikacji autobusowej.

Trzeba obiektywnie powiedzieć, że na darmowe podróżowanie po mieście załapali się też mieszkańcy innych miejscowości, bo oni również nie płacą za korzystanie z wymienionych wyżej środków lokomocji. Decyzja ta przez wielu była uznana za jak najbardziej trafną i potrzebną, choć nie brakowało i takich, którzy dość krytycznie oceniali ten ruch. To, co teraz napiszę, na pewno będzie subiektywną oceną, jednak analizując dotychczasowe dokonania władz Kościerzyny, muszę stwierdzić, że wprowadzenie darmowej komunikacji, jak na razie, jest największym osiągnięciem kościerskich decydentów. I wydaje mi się, że w tej opinii nie jestem odosobniony.

Jako dowód podam ostatni wywiad burmistrza Michała Majewskiego udzielony lokalnej telewizji, w którym dziennikarze zacytowali opinię radnej Katarzyny Knopik. Miała ona stwierdzić, że: w mieście, tak naprawdę niewiele się dzieje. Trudno nie zgodzić się z oceną radnej Knopik, bo przez ostatnie 1,5 roku spektakularnych sukcesów, spod znaku jakiejkolwiek sfery, można z przysłowiową świecą szukać. Burmistrz w odpowiedzi udzielonej dziennikarzom stwierdził, że trudno mu się odnieść do tego, co powiedziała radna, ale podkreślił, że był zawsze przyzwyczajony do pracy i nigdy nie chwalił się tym co robił. Można burmistrzowi przyznać punkt za skromność, ale można mu też przypomnieć, że aby się chwalić, to trzeba mieć przede wszystkim czym. No chyba, że do kategorii wielkich sukcesów zaliczymy otwarcie świetlicy dla seniorów, to wówczas rzeczywiście włodarz ma powody do dumy, a konkluzja radnej Knopik jest bynajmniej nie na miejscu. Rozumiem radość seniorów, tym bardziej że takich miejsc, jak to zlokalizowane w Domu Kultury, jest jak na lekarstwo, i powinno być ich zdecydowanie więcej. Uważam, że władze miasta, oddając wspomniany lokal do użytku, nie robią żadnej łaski seniorom, bo takie działania powinny być ich naturalnym obowiązkiem. A stwierdzenie Michała Majewskiego, że nawet może kupić im kawę lub herbatę, pozostawię bez komentarza, tym bardziej że takie działania nie należą chyba do jego kompetencji, a wcielanie się w postać kościerskiego Robin Hooda, takiej osobie jak burmistrz, po prostu nie przystoi. To, że na razie spektakularnych przedsięwzięć w Kościerzynie nie ma, nie oznacza wcale, że ich nie będzie w ogóle. Wręcz przeciwnie, burmistrz stanowczo zaznacza, że będą, wspominając o wybudowaniu nowych dróg, budynku socjalnego, a także o budowie dworca PKS przy obecnym dworcu PKP, przy którym nawet będzie poczekalnia.

Jeśli chodzi o ten ostatni obiekt, to M. Majewski, niczym jasnowidz z Człuchowa, nawet wie, że miasto otrzyma dofinansowanie na realizację tego przedsięwzięcia. Kłopot polega na tym, że o takich planach była już mowa, a przedstawiał je... kandydat na burmistrza. Dlatego słysząc o nich po raz kolejny, przypominają mi się słowa piosenki: Gadu, gadu nocą. Baju, baju w dzień. A potem siadamy tuż przy kominku. I długo gadamy, że to, że sio...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie