reklama

90. urodziny Gdyni: Tu jest inna energia. Ludzie żyją tu po swojemu [ROZMOWA]

rzom. Gabriela Pewińska
W środę, 10 lutego 2016 roku Gdynia obchodziła 90 urodziny. Co jest wyjątkowego w tym mieście? - Ludzie przyjeżdżają tu dla tego wyjątkowego gdyńskiego powietrza. Przyjeżdżają tu pooddychać - mówi Krzysztof Winciorek, fotograf, autor projektu Gdynia Fotogeniczna.

Osiem lat fotografuje Pan Gdynię. Dlaczego Gdynia?
Jeszcze kilkanaście lat temu mieszkałem w miejscowościach sąsiadujących z Gdynią. Pamiętam moje pierwsze wycieczki tutaj i takie miejsca jak kino Warszawa, kino Goplana. Czułem się zafascynowany, ale to nie była tylko fascynacja kinem. To Gdynia, dla młodego człowieka z małego miasteczka, była jako kino. Nowoczesna, otwarta, miejsce, gdzie można się zabawić i które można pokochać.

Fotogeniczność Gdyni polega na wielości jej twarzy. To Pana słowa.
Pierwsza twarz Gdyni to ta uśmiechnięta. Kiedyś zaczepili mnie turyści z południa Polski, byli zachwyceni tym miastem. - U was jest zupełnie inne życie - mówili. To marzenie będące efektem zachwytu, ta niedościgła enklawa jest jednym obliczem tego miasta. Ale jest i inne, dzielnice bardziej oddalone od centrum - gdzie ludzie nie życzą sobie, by ich fotografować. Gdynia to miasto kontrastów. Przestrzeń, gdzie można się zachwycić wschodem słońca, a za chwilę dostać w pysk. Jednak uśmiech Gdyni dominuje. Całe lato przyglądałem się wypoczywającym na plaży, jak ci ludzie byli szczęśliwi, jacy swobodni, rozluźnieni - tworzyli razem piękny wizerunek nowoczesnego kurortu i miasta z piękną historią.

Dlaczego akurat w Gdyni ludzie czują się swobodniej, może tylko tak się Panu wydaje?

Tak działa przede wszystkim światło tego miasta. Gdynia to jasna, świetlista architektura. Mieszkając tyle lat tutaj, nie wyobrażam sobie już życia w interiorze, gdzie czuję się klaustrofobicznie. Bliskość morza, wody daje mi zdecydowanie więcej wolności. Jasna, modernistyczna zabudowa, wielkie okna to ważny element życia tutaj. A Gdynia tętni życiem na swój sposób. Inaczej niż na przykład Sopot. Inaczej niż Gdańsk, z jego ciemną zabudową. W Gdyni jest inna energia. Ludzie rzeczywiście żyją tu po swojemu. To miasto, które łączy i miejskość, i wiejskość. Wystarczy pojechać do Małego Kacka albo na Karwiny, gdzie pieją koguty. Gdzie pachnie las. To też jest Gdynia.

Czytaj też: 90. urodziny Gdynia. Gościem Prezydent Andrzej Duda [ZDJĘCIA, WIDEO]

Ludzie na Pana fotografiach...
To gdynianie, ale i ci, którzy wpadli tu tylko na chwilę. Na jednym ze zdjęć krępy mężczyzna na plaży. W czarnych skarpetkach. Z torbą plastikową pod pachą. W koszuli z nadrukiem Daru Pomorza. Turysta. Stał na tym piasku dobre kilka minut, jakby wciąż nie mógł uwierzyć, że tu jest. Lubię uwieczniać takie chwile. Gdynia - miejsce odpoczynku, spokoju, wytchnienia. Ludzie przyjeżdżają tu dla tego wyjątkowego gdyńskiego powietrza. Przyjeżdżają tu pooddychać.

Zobacz, jak kiedyś wyglądała Gdynia [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]

Do którego z miejsc często wraca Pan z aparatem?
Na uliczki Kamiennej Góry. Są ciekawym, jeszcze nieodkrytym labiryntem. Takie jest dla mnie całe śródmieście, wciąż nieodkryte, mimo że mieszkam tu już ponad osiem lat.

Co czuje Pan do Gdyni?
Z jednej strony przywiązanie, z drugiej - ciekawość. Architektura zmienia się tak, jak zmienia się światło. Ja jestem tych zmian ciekawy. Gdynia to dobre miasto dla artystów! Marzy mi się galeria sztuki w opuszczonym budynku przedwojennego Banku Polskiego przy ulicy 10 Lutego. Oczywiście utopia, ale gdyby Gdynia podchwyciła pomysł, to byłoby coś!

Więcej zdjęć Gdyni Krzysztofa Winciorka na www.gdyniafotogeniczna.pl

gabriela.pewinska@polskapress.pl

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Andre

Po ogłoszeniu przez BD , że bedzie protest KOZiarzy , zjawiło się kilkudziesięciu ciekawskich , czubków z gwizdkami i próbowało zakłócać tak piękne i ważne uroczystości. Większość nawet nie czytała konstytucji , bo problemy z rozumowaniem mają. Nie godzi się zakłócać takich uroczystości.

Dodaj ogłoszenie