"40 lat minęło…" Wieczór pełen solidarnościowych wspomnień na ul. Mariackiej. "To były nasze najszczęśliwsze chwile w naszym życiu"

Piotr Kallalas
Piotr Kallalas
Wieczór wspomnień o Porozumieniach Sierpniowych Przemyslaw Swiderski
W środę, 12 sierpnia na krużganku Filii Biblioteki WiMBP przy ul. Mariackiej odbył się wyjątkowy wieczór wspomnień. Czasy solidarnościowego zrywu wspominali strajkujący, którzy 40 lat temu zaangażowali się w ruch Solidarność inicjujący następnie zmiany w całej Polsce.

W tym roku obchodzimy okrągłą 40. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych. Z tej okazji przed filią biblioteki przy ul. Mariackiej został zorganizowany wspominkowy wieczór. Głos zabrali bohaterowie, którzy w tamtych czasach rozpoczęli walkę z totalitarnym systemem. Jak sami podkreślają - strajk miał charakter wielowymiarowy.

- Sierpień to był efekt drogi, którą wielu ludzi wybrało już dużo wcześniej - powiedziała Bożena Grzywaczewska - Oprócz codziennej pracy i aktywności, nasza działalność miała wymiar duchowy. W 1979 r. kiedy aresztowano naszych przyjaciół w Gdańsku, przyszliśmy do Bazyliki Mariackiej i poprosiliśmy o możliwość modlitwy. Taka sytuacja miała też miejsce podczas strajku. Zawsze podkreślam aspekt duchowy naszego działania opozycyjnego i strajkowego.

Czytaj także

Początek strajku

Początki strajku opisywał również Jerzy Borowczak. Jeden z sygnatariuszy Porozumień Sierpniowych wrócił do dnia, w którym wszystko się zaczęło.

- Strajk zaczął się od zwolnienia z pracy Anny Walentynowicz. Miało to miejsce 7 sierpnia, a wieczorem w mieszkaniu Ewy i Piotra Dyków przy ul. Sienkiewicza spotkaliśmy w większym gronie. Anna Walentynowicz powiedziała, że jest zwolniona, a Lech Wałęsa rzucił hasło "Pani Aniu będziemy Pani bronić. Zorganizujemy Strajk" - wspominał Jerzy Borowczak. - Podjęliśmy decyzję, że 14 sierpnia, że rozpoczynamy strajk w Stoczni Gdańskiej na dwóch wydziałach. Około godz. 10 mieliśmy już 12 tys. ludzi i wybrany komitet strajkowy.

Warto wspomnieć, że w piątek, 14 sierpnia 2020 r. zostanie wmurowana pamiątkowa tablica na budynku przy ul. Sienkiewicza, gdzie zrodziła się idea strajku.

Wszyscy uczestnicy jednoznacznie podkreślali, że w tamtym czasie doświadczyli wyjątkowych emocji, które są w nich nadal żywe. Nie obyło się bez łez wzruszeń.

- To były nasze najszczęśliwsze chwile w naszym życiu. To był początek naszej wolności i czuliśmy się jakby ta wolność byłaby nam w pełni dana, chociaż w tym momencie była tylko obiecana. Mieliśmy potem szczęście oglądać spełnienie tego wszystkiego po 1989 r. Nie zmarnujmy tego - podkreśliła Anna Mydlarska.

Pod koniec spotkania odbyła się prezentacja wyjątkowego albumu fotograficznego, który obrazuje zarówno kluczowe chwile gdańskiego strajku, jak i późniejszej budowy pomnika.

- Moim marzeniem było ukazanie się tego albumu, bowiem mam przeszło 1100 zdjęć obrazujących strajk. Wybrałem około 250 fotografii, które po raz pierwszy ukażą się w autorskim dziele - powiedział Staszek Składanowski, prezes Związku Polskich Artystów i Fotografików Okręgu Gdańskiego, twórca albumu.

Całe wydarzenie uświetniła poezja śpiewana przez Antoniego Filipkowskiego, który był jednym z organizatorów wieczoru.

500+. Będzie zmiana okresu rozliczeniowego

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

,,Mieliśmy potem szczęście oglądać spełnienie tego wszystkiego po 1989 r.'' Na pewno ? Ja straciłem prace , nie mogłem przez pare lat sie pozbierać, kiedy komuchy i SBki robili biznesowe kariery.

Dodaj ogłoszenie