35. mecz byłych pracowników Spółdzielni Pracy Usług Wysokościowych "Świetlik" w Gdańsku [zdjęcia]

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Sylwestrowy mecz piłki nożnej byłych pracowników spółdzielni "Świetlik" Przemysław Świderski
Tradycja święta rzecz, więc byli pracownicy Spółdzielni Pracy Usług Wysokościowych "Świetlik" kontynuują grę na stadionie w Gdańsku. Mimo upływających lat spotykają się, także ze swoimi dziećmi, aby grać w piłkę nożną. - Umiejętności nie są może najwyższe, ale pasja jest ważna i sam udział w spotkaniu - podkreśla Jarosław Połoczański, w firmie znany jako „Hrabia”.

Piłka często ucieka. Czasem brakuje już zwrotności, której nie da się nadrobić boiskowym sprytem. Nie to jest jednak najważniejsze. Istotą sylwestrowych meczów tzw. świetlików jest spotkanie samo w sobie.

- Jest to po prostu wzajemna więź wytworzona przez wiele lat wspólnej pracy, wspólnego rozwiązywania problemów między ludźmi. Piłka nożna do tego jest dodatkiem, nie jest najważniejsza - przekonuje Jarosław Połoczański, jeden z byłych pracowników spółdzielni, który sześć lat temu przeszedł udar i nie może aktywnie spędzać tego czasu na boisku.

Niezmienne jest to, że od kilku lat piłkarski mecz jest okazją do uczczenia pamięci po Macieju Płażyńskim, Aramie Rybickim oraz Andrzeju Kawie. Niezmienne jest również to, że Andrzej Kowalczys jest jednym z najgłośniejszych zawodników na placu gry.

- 35. raz się spotykamy. Było tyle tych meczów, że łatwo o pomyłkę. Na początku lat 80-tych grupa spółdzielców postanowiła zagrać w Sylwestra mecz. Okres świąteczno-noworoczny to był czas, kiedy „świetliki” zjeżdżały z delegacji z całego kraju. Pracowaliśmy na Śląsku, na Wschodzie, na Mazowszu, w wielu zakątkach Polski. Malowaliśmy wszystko, co pordzewiałe. To był czas, kiedy antykorozja miała dużo do zrobienia na szarych budowach PRL-u. W święta spotykaliśmy się z kumplami. Lubimy się, szanujemy się, przyjaźnimy się. Tak, w wielu przypadkach, pozostaje do dzisiaj - wyjaśnia Andrzej Kowalczys, który wcielił się w rolę bramkarza.

Spółdzielnia Pracy Usług Wysokościowych "Świetlik" to miejsce, z którego wywodzi się wielu znanych polityków i działaczy samorządowych. Czy w związku z tym polityka jest głównym tematem tych spotkań?

- Większość ludzi podchodzi do tego bardzo rozsądnie. Ci, którzy są politykami, bo są tacy wśród nas, mogą sobie o polityce rozmawiać. Większość zachowuje zdrowy dystans. Polityka jest tutaj zjawiskiem marginalnym. Nie rozdajemy tutaj kart, nie rozwiązujemy problemów światowych. Po prostu gramy. Spotykamy się i opowiadamy sobie śmieszne rzeczy z przeszłości. Żyjemy trochę wspomnieniami już w tej chwili - wyjaśnia Połoczański.

O polityce jest mowa tylko wtedy, kiedy na stadionie przy ul. Traugutta pojawiają się dziennikarze. Od lat czasu na wspólne granie nie znajduje były premier Donald Tusk. Tak było także i we wtorek, 31 grudnia 2019 roku.

- „Świetlik” nas nobilitował - wspomina Andrzej Kowalczys. - To było zbiorowisko ludzi z wielu opcji politycznych: Kongresu Liberalno-Demokratycznego, Ruchu Młodej Polski, Solidarności i Solidarności Walczącej. Wiedzieliśmy, że nie ma naszej zgody na to, co działo się w PRL-u. To nie znaczy, że mieliśmy pomysł, marzenia o tym, że rozpadnie się ZSRR. Ja w to nie wierzyłem, a jednak tak się stało. Myślę, że „Świetlik” w strajkach majowych, sierpniowych, miał duży wpływ na to, co działo się przy Okrągłym Stole. Ludzie ze „Świetlika” szybko zasiedli w ławach sejmowych, samorządowych. Przypomnę, że prezes spółdzielni Maciej Płażyński został wojewodą gdańskim, najlepszym wojewodą jak do tej pory. Byliśmy świadkami tych reform, ale i uczestnikami. Takie osoby jak Jurek Borowczak, Sławek Rybicki, Aram Rybicki, Maciej Płażyński, Donald Tusk, mieli ogromny wpływ na to, co działo się w kraju.

Z kronikarskiego obowiązku dodajmy, że w sylwestrowym meczu drużyna "Seledynowych" zbiła 13:2 (3:1) "Błękitnych".

"Świetliki" grały w Sylwestra, ale część z nich pojawi się na sztucznym boisku przy Traugutta także w Nowy Rok. O godz. 12 dojdzie do spotkania piłkarskiego oldbojów Lechii Gdańsk z drużyną "Przyjaciół".

O tej samej porze, ale na Narodowym Stadionie Rugby przy ul. Górskiego w Gdyni zmierzą się oldboje Arki Gdynia oraz Bałtyku Gdynia.

Podobnie świętować będą w Chojnicach. Tam tradycyjne, noworoczne spotkanie sympatyków i przyjaciół Chojniczanki rozpocznie się o godz. 13. Kibice będą mogli je zobaczyć na boisku Modrak przy ulicy Bałtyckiej.

Oni nas zachwycili. Sukcesy polskich sportowców w 2019 roku

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ryże grało?

G
Gość

Ci w czerwonych strojach to "Seledynowi" czy "Błękitni"?

Dodaj ogłoszenie