25 lat więzienia dla oprawcy Beaty K.

    25 lat więzienia dla oprawcy Beaty K.

    Marcin Kamiński

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Na 25 lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Słupsku 44-letniego Dariusza Z. ze Słupska. Mężczyzna ze szczególnym okrucieństwem zabił swoją konkubinę, 42-letnią Beatę K. Kobieta zginęła w straszliwych męczarniach, zmasakrowana we własnym domu przy ul. Narutowicza.
    Prokuratura oskarżyła Dariusza Z. o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, a o nieudzielenie pomocy katowanej kobiecie, kolegę Dariusza Z., 36-letniego Krzysztofa A. Jednak sąd uniewinnił go od zarzutu, stwierdzając, że nie ma żadnych przesłanek, aby stwierdzić, że był na miejscu zdarzenia.
    Przypomnijmy. Do tragedii doszło w lipcu ubiegłego roku podczas wspólnego grillowania Beaty K. i Dariusza Z.

    Wtedy to po wypiciu sporej dawki alkoholu rozgorzała w domu awantura między partnerami. Z jakiego powodu, nie wiadomo. Nie wiadomo też, kto uderzył pierwszy i dlaczego.

    Gdy na miejscu pojawiła się policja, zaalarmowana przez sąsiadów, kobieta nie żyła. Jej obrażenia świadczyły o tym, że zginęła w okrutnych męczarniach. Miała m.in. złamane żebra, pękniętą wątrobę i komorę serca, krwiaki mózgu. Mieszkanie było kompletnie zdemolowane, szyby w oknach powybijane.
    Oskarżony Dariusz Z. nie przyznawał się do zarzucanych mu czynów.

    - Nie przyznaję się do winy. Nie pamiętam, kto był na grillu. Nie wiem, jak to się stało, że Beata nie żyje. Kiedy dotknąłem jej ciała, była zimna. Przytulałem ją. Przyłożyłem ucho do serca. Nic nie było słychać. Zacząłem ją reanimować. Policjantom powiedziałem, żeby szybko tam jechali - stwierdził Dariusz Z.

    Drugi oskarżony, Krzysztof A., który odpowiadał za nieudzielenie pomocy, utrzymywał, że nie było go na miejscu w chwili zdarzenia. Uwierzył mu w to na podstawie dowodów sąd i uniewinnił go.

    Tak wysoki wyrok kary dla Dariusza Z. sąd uzasadniał okrucieństwem, jakim wykazał się oskarżony. Cały czas z jego twarzy nie znikał uśmiech. Wyrok, który jest nieprawomocny, przyjął ze spokojem. Na razie nie wiadomo, czy obrona będzie składać apelację dla Dariusza Z., a prokuratura odwoływać się od uniewinnienia Krzysztofa A.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo