200 km/h i 1,5 promila. Za wypadek w Sopocie, w kórym zginęły 2 osoby pijanemu kierowcy grozi 12 lat więzienia

wie
KMP Sopot
Pędził 200 km/h w terenie zabudowanym, a we krwi miał 1,5 promila alkoholu – wynika z ustaleń śledczych dotyczących 31-latka, który w piątek 8 marca uciekając przed policją spowodować miał wypadek, w którym zginęło dwóch mężczyzn, a 3 innych - w tym sam kierowca, zostało rannych. Podejrzany przyznał się do winy. Grozi mu do 12 lat więzienia.

O śmiertelnym dla 2 pasażerów wypadku, do którego doszło w Sopocie w piątek 8 marca około godz. 5 rano więcej pisaliśmy tutaj.

Teraz śledczy poinformowali o swoich dotychczasowych ustaleniach w tej sprawie oraz o zarzucie przedstawionym domniemanemu kierowcy volkswagena Passata, który jechać miał z prędkością 200 kilometrów na godzinę w terenie zabudowanym mając 1,5 promila alkoholu.

- Do zdarzenia doszło 8. marca 2019 roku w Sopocie około godziny 5 rano. Kierujący samochodem marki volkswagen Passat, jadąc z Gdyni, na alei Niepodległości uderzył w usytuowany po prawej stronie, obok przystanku autobusowego słup. W samochodzie znajdowało się pięciu mężczyzn. Dwóch zginęło na miejscu. Trzech doznało obrażeń ciała – przypomina prokurator Grażyna Wawryniuk, pełniąca funkcję rzeczniczki prasowej Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Według śledczych przed wypadkiem samochód nie zatrzymał się do kontroli drogowej, a kierowca, na widok policyjnego radiowozu odjechał z dużą prędkością. Policjanci mieli usiłować zatrzymać volkswagena do kontroli w związku z podejrzeniem, że to jego pasażerowie ukradli wcześniej koło ratunkowe na molo w Gdyni Orłowie. Koło rzeczywiście znaleziono w bagażniku auta już po tragicznym finale pościgu.

Jak słyszymy, z dotychczasowych ustaleń postępowania prowadzonego przez prokuraturę wynika, że kierującym pojazdem był 31-latek, jeden z mężczyzn, którzy doznali obrażeń ciała. W terenie zabudowanym miał prowadzić pojazd z prędkością około 200 kilometrów na godzinę, a przeprowadzone w szpitalu badanie jego krwi wykazało, że w chwili wypadku był pod wpływem alkoholu i miał 1,5 promila alkoholu.

- 31-letni mężczyzna został zatrzymany w dniu 11 marca 2019 roku. Prokurator przedstawił mu zarzut nie zatrzymania się do kontroli drogowej i umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, w wyniku czego spowodował wypadek, w następstwie którego śmierć poniosły dwie osoby, a dwie doznały obrażeń ciała – tłumaczy prok. Grażyna Wawryniuk. - Podejrzany  przyznał się do popełnienia zarzuconego mu przestępstwa. Przed prokuratorem odmówił złożenia wyjaśnień – dodaje.

Przestępstwo zarzucone podejrzanemu, który został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące, zagrożone jest karą do 12 lat więzienia.

WSZYSTKO O BEZPIECZEŃSTWIE NA POMORSKICH DROGACH:

Przegląd najważniejszych wydarzeń ostatnich dni:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

KOMU TAK ODBILO????!!!!

Dodaj ogłoszenie