20 lat służby biskupiej metropolity gdańskiego generała Sławoja Leszka Głódzia

Artur S. Górski
Arcybiskup święcenia kapłańskie otrzymał z rąk ks. bp. Gulbinowicza w Białymstoku w 1970 r.
Arcybiskup święcenia kapłańskie otrzymał z rąk ks. bp. Gulbinowicza w Białymstoku w 1970 r. Fot. Archiwum
W środę, 23 lutego, mija dwadzieścia lat od udzielenia sakry biskupiej ks. abp. Sławojowi Leszkowi Głódziowi. W niedzielę o godz. 11.30 w katedrze oliwskiej metropolita odprawi uroczystą rocznicową mszę św.

- Zapraszam wiernych naszej archidiecezji, siostry i braci zakonnych oraz kapłanów na uroczystą mszę świętą, podczas której będę dziękował Bogu za 20 lat mojej biskupiej posługi - informuje ks. abp Głódź.

Święceń biskupich metropolicie gdańskiemu udzielili w 1991 r. kardynałowie Józef Glemp, Henryk Gulbinowicz i Franciszek Macharski w bazylice jasnogórskiej. Dzień później miał miejsce uroczysty ingres biskupa polowego do Katedry Polowej w Warszawie.

Z kolei 21 stycznia minęło dwadzieścia lat od papieskiego dekretu przywracającego Ordynariat Polowy WP. Cztery dni później Jan Paweł II podpisał dekret zatwierdzający statut ordynariatu i bullę nominacyjną ks. prałata Głódzia na biskupa polowego.

Dzisiejszy arcybiskup święcenia kapłańskie otrzymał z rąk ks. bp. Gulbinowicza w Białymstoku w 1970 r. W latach 1980-81 ks. Głódź był kapelanem Solidarności Regionu Białystok. We wrześniu 1981 rozpoczął pracę w Watykanie. W kwietniu 1991 r. prezydent Lech Wałęsa mianował biskupa polowego na stopień gen. brygady, a następnie gen. dywizji.

Trzy lata później ks. bp Głódź brał udział w tzw. obiedzie drawskim, podczas którego dowódcy wojskowi opowiedzieli się przeciwko cywilnemu kierownictwu MON. Abp Sławoj Leszek Głódź jest metropolitą gdańskim od kwietnia 2008 r. Jest członkiem Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski, Rady ds. Środków Społecznego Przekazu i współprzewodniczącym Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu.
Z metropolitą gdańskim ks. abp. Sławojem Leszkiem Głódziem, pierwszym biskupem polowym WP, rozmawia Artur S. Górski

Czy w 1991 r. zaskoczyła Księdza papieska dekretacja o powierzeniu Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego? Ksiądz był w Watykanie, pracując od 1981 r. w Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich.
Prefektem kongregacji był wówczas ksiądz kardynał Władysław Rubin, który mnie znał, wyszukał i zlecił zadania w Stolicy Apostolskiej. Praca szła pełną parą. Działo się wówczas dużo. Tworzyła się historia Europy. Nie spodziewałem się tak szybkich awansów i powierzenia mi nowej misji. To było zaskoczenie, ale i poważne zadanie. Wskazano na moją osobę, bo miałem doświadczenie - można rzec, z wojskowością.

Wojsko i mundur nie były Księdzu obce?
Odbyłem zasadniczą służbę wojskową. W 1965 r. zostałem powołany do odbycia służby wojskowej w 32 Budziszyńskim Pułku Zmechanizowanym w Kołobrzegu. Po roku zaś trafiłem do 5 Brygady Saperów w Szczecinie-Podjuchach. Poznałem więc też żołnierskie dole i niedole.

W wojsku mógł Ksiądz spotkać swego krajana ks. Jerzego Popiełuszkę, który w tym czasie służył w kompanii w Bartoszycach.
Polska Ludowa utworzyła wówczas trzy kompanie kleryckie w jednostkach liniowych w Bartoszycach, podopolskim Brzegu i w Podjuchach. Chciano nas złamać, indoktrynować. To był czas próby.

Ćwierć wieku później Ksiądz otrzymał misję odbudowy ordynariatu polowego.
Był już w Polsce nuncjusz apostolski ks. abp Józef Kowalczyk. Wiedział o tym, że mam za sobą żołnierskie doświadczenia. Od 1991 roku, kiedy Ojciec Święty Jan Paweł II przywrócił ordynariat polowy w Polsce, kapelani weszli do koszar po politrukach. Oficerowie polityczni opuszczali jednostki. Wówczas nasza armia liczyła 400 tysięcy żołnierzy. Pracy było bardzo dużo. Trzeba było zrobić zaciąg kapelanów.
Z początkiem 1991 r. papież Jan Paweł II wydał dekret przywracający diecezję wojskową. Trzeba było więc budować diecezję od Hrubieszowa po Wolin. Tworzyliśmy ordynariat dla wszystkich rodzajów sił zbrojnych i misji pokojowych pełnionych przez naszych polskich żołnierzy poza granicami kraju. Są dekanaty Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej, żandarmerii, wojsk specjalnych, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu i dekanat duszpasterstwa wojskowego Kościoła greckokatolickiego.

W Watykanie pracował Ksiądz w sekcji obrządku bizantyjsko-ukraińskiego oraz Kościoła na Białorusi. Sprawy wschodnie były Księdzu dobrze znane. Do ordynariatu zjednał Ksiądz wielu znakomitych kapłanów, jak choćby kapelana 2 Hrubieszowskiego Pułku Rozpoznawczego ks. płk. Andrzeja Puzona.
To był trudny teren dramatycznych doświadczeń polsko-ukraińskich, a ks. Puzon wiele zrobił dla dobrych relacji z Ukraińcami, niósł pomoc Polakom. Żywa jest tam tradycja 23 Wołyńskiej Dywizji AK.

Przychodząc do Gdańska, rozstał się Ksiądz ze swoim pierwszym mundurem generała brygady?
Mundur jest zachowany w muzealnej gablocie. Od 2009 roku można go zobaczyć w Muzeum Ordynariatu Polowego w Warszawie.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cirano

"Generał" jak egipski faraon. Menda i pasożyt goniący za doczesnymi dobrami i zaszczytami

M
Marek

Najgorsza kreatura, jaka mozna sobie tylko wyobrazic. Oby wyniosl sie z Gdanska w pogoni za dobrami doczesnymi gdzies daleko stad.

m
marian

Dobrze ze jest taki Arcybiskup w Gdansku, jestem z Gdanska.

e
e

Z Gdańska pewnie nie jesteś,bo nie napisałbyś takiej głupoty.Wielka szkoda,że abp Gocłowski przeszedł na emeryturę,wierni stracili wspaniałego duszpasterza i dobrego mądrego człowieka,intelektualistę,lubianego,szanowanego,skromnego,nie łasego na kasę i zaszczyty.

k
ktoś normalny

Wszystkiego najlepszego dla Arcybiskupa .Mam taki wewnętrzny imperatyw powiedzieć , że wolę głowę kościoła w Gdańsku obecnego bo przynajmniej nie ma w swojej karierze Stella Maris .I tyle koniec kropka .

n
normal

niech ktoś spróbuje w ciągu roku awansować z poborowego na generała, to pozna jaka ciężka to praca...

b
burak

.. grabiez, grabiez i grabiez

a
asz

Fla - cha - cha - cha - cha - cha !!!

Dodaj ogłoszenie