W nocy z wtorku na środę na liczniku stuknęła magiczna 16-tka.

- Jestem bardzo szczęśliwa, że udało się zebrać aż tak ogromna kwotę - mówi nam Patrycja Krzymińska.

- To niezwykłe, że ludzie aż tak bardzo zaangażowali się w tę akcję i to nie tylko z Polski, ale też z innych krajów. Akcja zdecydowanie przekroczyła granice naszego kraju. Zaangażowanie było tak ogromne, że nie byłam w stanie w trakcie zbiórki na bieżąco sprawdzać, jakie kwoty ludzie wpłacali - dodaje.

Skąd pomysł na zorganizowanie zbiórki? - Bardzo przeżyłam śmierć Pawła Adamowicza, poruszyły mnie filmiki, na których pokazywano, jak Adamowicz zbiera pieniądze na WOŚP. Prezydent był bardzo dumny ze swojej ostatniej puszki. Mówił, że udało mu się pobić jego ostatni rekord. Dotarło do mnie, że to jest jego ostatnia puszka i że chciałabym do niej wrzucić coś od siebie, dlatego zainicjowałam akcję zbierania pieniędzy w internecie. Zaprosiłam do niej moich znajomych, żeby też coś dorzucili i tak się zaczęło - opowiada.

Początkowo myślała, że osiągnie sukces, jeśli uda jej się zebrać tysiąc złotych. Gdy ta kwota rosła i na koncie był milion złotych, a do akcji dołączały kolejne osoby, nie mogła w to uwierzyć.

Pani Patrycja na co dzień prowadzi pracownię krawiecką, szyje ubrania. Ma męża Piotra i dwoje dzieci: 11-letnią Julkę i 1,5-rocznego Janka.

- Wcześniej nawet do głowy by mi nie przyszło, że krawcowa może uzbierać tyle milionów złotych- mówi.

„To jest jakiś Matrix”

Szczęśliwy i wzruszony mąż pani Patrycji napisał na Facebooku: „To jest jakiś Matrix. Dziękuję wszystkim, którzy wpłacali”.
A główny dyrygent orkiestry, czyli Jurek Owsiak, komentuje: „To jest najpiękniejsze, obywatelskie szaleństwo na świecie! To było coś nieprawdopodobnego! Patrycjo, całujemy, ściskamy, jesteśmy wniebowzięci! Paweł! Twoja dzisiejsza skarbonka będzie z nami do końca świata i jeden dzień dłużej!”.

Za te ogromne pieniądze zostanie kupiony sprzęt dla szpitali pediatrycznych w całym województwie pomorskim.

- Od samego początku pragnęliśmy, aby ta ostatnia skarbonka Pana Prezydenta mogła przynieść jak najlepszy efekt w szpitalach w ukochanym mieście Pana Prezydenta – Gdańsku – przyznają przedstawiciele WOŚP.

- Rozpoczęliśmy procedurę zakupu karetki neonatologicznej dla Szpitala Św. Wojciecha w Gdańsku. Jesteśmy także po rozmowach z Oddziałem Kardiochirurgii Dziecięcej im. Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który także już przysłał nam zapotrzebowanie na niezbędny sprzęt. Co dalej – to będzie zależało od głosu nas wszystkich – dodają.

Dr Wiesław Baryła, psycholog społeczny z Uniwersytetu SWPS, zwraca uwagę na szersze tło tego pięknego zrywu.

- Ta niezwykła i cenna aktywność Polaków jest motywowana nie tylko chęcią wsparcia WOŚP i szpitali pediatrycznych, ale zapewne także chęcią zademonstrowania swojego poparcia, swojej jedności z pamięcią, z programem polityczno-społecznym Pawła Adamowicza - komentuje w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim”.

- Niewątpliwie pomorskie szpitale pediatryczne skorzystają na tym i to będzie z pożytkiem dla nas wszystkich. Trzeba mieć świadomość, że główną motywacją nie była chęć wsparcia tych placówek pediatrycznych, tylko wyrażenie poparcia dla programu Pawła Adamowicza i wyrażenia jedności ze wszystkimi tymi, dla których to morderstwo jest tragedią, nie mogą się z nim pogodzić. To daje do myślenia tym wszystkim, którzy by chcieli dezawuować nasz gdański, pomorski, ale też i polski szacunek dla sposobu uprawiania polityki przez Pawła Adamowicza - dodaj dr Wiesław Baryła.

Źródło: TVN

Ostatnia kwesta Pawła Adamowicza, zdjęcia z 13 stycznia 2019 r.:

ŚMIERĆ PREZYDENTA GDAŃSKA PAWŁA ADAMOWICZA