reklama

15 Nauczycieli Roku domaga się odwołania Anny Zalewskiej. Napisali list otwarty do premiera. "Chaos w szkołach"

(KGK)Zaktualizowano 
29.08.2018 warszawakonferencja prasowa ministerstwo edukacji narodowej men minister anna zalewska reforma edukacji nowy rok szkolny szkolanz anna zalewskafot marek szawdyn/polska press Marek Szawdyn/PP
15 Nauczycieli Roku napisało list otwarty do Premiera Rządu RP Mateusza Morawieckiego, domagając się odwołania minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej.

Wśród 15 nauczycieli (lista sygnatariuszy listu na dole) jest również Przemysław Staroń, nauczyciel w II Liceum Ogólnokształcącym w Sopocie i na Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Tytuł Nauczyciela Roku przyznano mu w ubiegłym roku.

Najlepsi pedagodzy w kraju piszą: "Polityka oświatowa Pani Minister doprowadziła do niespotykanego dotychczas chaosu w szkołach i ogólnopolskiego strajku nauczycieli" i apelują do premiera o odwołanie Anny Zalewskiej.

15 Nauczycieli Roku domaga się odwołania Anny Zalewskiej. Na...

Oto pełna treść listu:

"Szanowny Panie Premierze,

w listopadzie 2016 roku wystosowaliśmy jako Nauczyciele Roku list otwarty do Pani Minister Edukacji Narodowej Anny Zalewskiej, w którym zawarliśmy szereg pytań, zwracając uwagę na konkretne zagrożenia związane z tempem oraz sposobem wprowadzania reformy edukacji. Podczas rozmowy w Ministerstwie Edukacji nasze argumenty, że szkoły czeka chaos, który odbije się na uczniach oraz prośba o wysłuchanie obaw środowiska zostały zlekceważone, a jedyną odpowiedzią na przedstawiane przez nas argumenty były zapewnienia, że wszystko będzie dobrze. Zapowiedzieliśmy wówczas, że w pewnej chwili powiemy Pani Minister „sprawdzam”.

Ta chwila właśnie nadeszła.

Pisaliśmy w 2016 roku: „Pani Minister – czy naprawdę uważa Pani, że proponowane zmiany odbędą się bez kosztów ekonomicznych? Jest Pani w stanie publicznie przedstawić jakiś ich kosztorys? Ile będą kosztować i kto ma za to zapłacić?”

Teraz, kiedy reforma została już wprowadzona, wiemy od samorządowców, jak ogromne koszty związane były z przekształceniem szkół. Koszty te liczone są w dziesiątkach milionów złotych i alarmują o nich władze Łodzi, Poznania, Wrocławia, Warszawy i wielu innych miejscowości, m.in. zrzeszonych w Związku Miast Polskich. Te fundusze można byłoby przeznaczyć na zmianę sposobu kształcenia w polskich szkołach, wyposażenie ich w brakujące pomoce naukowe, zorganizowanie nowoczesnych pracowni chemicznych, fizycznych, biologicznych czy informatycznych, a także na dostosowanie możliwości nauczania tych przedmiotów do wymogów XXI wieku.

Pisaliśmy: „Pani Minister – czy zapytała Pani samorządy? Słyszała Pani bardzo krytyczne głosy samorządowców w sprawie Pani pomysłów?”

Teraz, po wprowadzeniu reformy, słyszymy głosy prezydentów miast, burmistrzów i wójtów, którzy 20 lat temu zaciągnęli kredyty na budowę nowoczesnych budynków gimnazjów, a obecnie, z niespłaconymi jeszcze kredytami, muszą patrzeć, jak potencjał tej infrastruktury się marnuje.

Pisaliśmy: „Pani Minister – czy zdaje sobie Pani sprawę, że Pani decyzje rozproszą ogromną liczbę zespołów ludzkich? Zespołów, które dla dobra dzieci uczyły się pięknej współpracy latami. Naprawdę chce Pani zmarnować tę ludzką energię?”

Teraz, po wprowadzeniu reformy, już wiemy, że ten ludzki potencjał został zmarnowany. Z zawodu odchodzi coraz więcej osób, słyszymy także zapowiedzi tak wybitnych nauczycieli, jak m.in. Jarosław Szulski z Gimnazjum i Liceum im. T. Reytana w Warszawie, którzy zastanawiają się nad odejściem z oświaty, gdyż mają już dość chaosu, dość cofania naszej edukacji o całe dekady, dość degradacji zawodu.

Pisaliśmy: „Pani Minister – czy docierają do Pani głosy środowisk akademickich, z których wynika, że nie ma żadnych naukowych podstaw dla proponowanych przez Panią zmian?”

W niedzielę 14 kwietnia br. podczas Debaty o Edukacji w telewizji TVN usłyszeliśmy głos prof. Jakuba Brdulaka, specjalisty od zarządzania jakością w szkolnictwie, który stwierdził, że reforma była wprowadzona bez jakichkolwiek podstaw naukowych, bez pilotażu i wbrew ogólnoświatowym trendom w edukacji.

Pisaliśmy: „Pani Minister – czy zna Pani głosy wydawnictw o tym, że albo nie zdążą przygotować podręczników, albo będą one byle jakie?”

Teraz, po wprowadzeniu reformy, widzimy podręczniki przygotowane w miesiąc, przeładowane treściami, które uczniowie klas siódmych i ósmych muszą przyswoić w dwa lata, choć do tej pory ten materiał był przerabiany w ciągu trzech lat gimnazjum.

Pisaliśmy: "Pani Minister – czy sprawdziła Pani wyniki polskich gimnazjalistów w międzynarodowych, powszechnie uznanych testach? Naprawdę jest to dla Pani bez znaczenia, że w świecie zazdroszczą nam wzrostu wyników naszych uczniów?"

Teraz, po wprowadzeniu reformy, wnioski z próbnego egzaminu ósmoklasisty, przeprowadzonego w grudniu ubiegłego roku, a którego średni wynik kształtuje się na poziomie 40 proc., sugerują, że efekty realizowania materiału dydaktycznego z dotychczasowych trzech lat gimnazjum w ciągu dwóch lat (tj. w klasie siódmej i ósmej) stanowią podstawy do zaniepokojenia.

Pisaliśmy: „Pani Minister – czy zna Pani współczesną rolę nauk przyrodniczych (biologii, fizyki, chemii) w rozwoju świata? Jak się ta wiedza ma do proponowanych przez Panią zmian programowych?”

Teraz, po wprowadzeniu reformy, widzimy nauczycieli tych przedmiotów, którzy zmagają się ze zrealizowaniem podstawy programowej, nie mając kompletnie czasu na wykonywanie podczas lekcji doświadczeń chemicznych, fizycznych czy biologicznych. Uczniowie zmuszeni są ograniczyć zdobywanie wiedzy do przyswojenia suchych informacji podawanych w obłąkańczym tempie.

Pisaliśmy: „Pani Minister – czy słyszała Pani, że wiele środowisk związanych z edukacją uważa zaproponowane przez Panią konsultacje społeczne za fikcyjne? W naszym odczuciu przedstawiła Pani po prostu swoje pomysły, które uznała Pani za najlepsze”.

Teraz, po wprowadzeniu reformy, podobnie jak przed wprowadzeniu obecnie obowiązujących zmian w systemie edukacji, środowiska nauczycieli innowatorów (vide list otwarty członków społeczności Superbelfrzy RP, do których należy także część z nas) protestują przeciwko cofnięciu polskiej edukacji o 30 lat, przeciwko nastawieniu na zapamiętywanie informacji, a nie postawienie na kształcenie umiejętności, w tym umiejętności XXI wieku.

Pisaliśmy: „Pani Minister – przecież jeszcze kilka lat temu mówiła Pani publicznie o konieczności obudowania każdej reformy edukacji pieniędzmi, o konieczności ciągłości zmian pomiędzy kolejnymi rządami i przytaczała Pani przykład fińskich reform jako wzór.”

Teraz, po wprowadzeniu reformy, widzimy w polskiej edukacji powrót do dwudziestowiecznego podziału na przedmioty, podczas gdy w krajach, na które przed wprowadzeniem reformy powoływała się Pani Minister, obserwujemy trend w kierunku integracji przedmiotów. Kiedy w Polsce kwitnie testocentryzm, w krajach szczycących się najlepszymi systemami edukacyjnymi na świecie (np. Singapur i Finlandia), obserwujemy odejście od porównywania uczniów za pomocą wyników egzaminów.

Polityka oświatowa Pani Minister doprowadziła do niespotykanego dotychczas chaosu w szkołach i ogólnopolskiego strajku nauczycieli. Wyrażamy swoje zaniepokojenie przyszłością polskiej szkoły w sytuacji, gdy nauczyciele tę szkołę współtworzący stali się przedmiotem bezpardonowej nagonki medialnej.

W związku z powyższym zwracamy się do Pana, Panie Premierze, o natychmiastowe odwołanie Pani Anny Zalewskiej, Minister Edukacji Narodowej, oraz podjęcie działań prowadzących do naprawy polskiej oświaty, zdewastowanej w ciągu ostatnich trzech lat”.

Pod listem podpisali się: Grzegorz Lorek - Nauczyciel Roku 2002, Bogumiła Bąk - Nauczyciel Roku 2003, Danuta Konatkiewicz - Nauczyciel Roku 2006, Wiesław Włodarski - Nauczyciel Roku 2007, Dariusz Kulma - Nauczyciel Roku 2008, Radosław Moskal - Nauczyciel Roku 2009, Marek Golka - Nauczyciel Roku 2010, Anna Sosna - Nauczyciel Roku 2011, Marzena Kędra - Nauczyciel Roku 2012, Marcin Zaród - Nauczyciel Roku 2013, Barbara Halska - Nauczyciel Roku 2014, Katarzyna Nowak-Zawadzka - Nauczyciel Roku 2015, Joanna Urbańska - Nauczyciel Roku 2016, Marta Florkiewicz-Borkowska - Nauczyciel Roku 2017, Przemysław Staroń - Nauczyciel Roku 2018.

ZOBACZ: "Nie składamy broni, jesteśmy jeszcze bardziej zdeterminowani". Nauczyciele o zawieszeniu strajku

TVN24

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ja chce odwolania Dulkiewicz ktora zyje jak Krowa gdy ci smutno gdy ci zle wez krowe wodki i najeb sie !

E
Emeryt

Pis jest najgorszym rządem w dziejach historii.Uderzył we własny kraj. Zniszczył szkolnictwo potraktowł nauczycieli gorzej jak krowy i swinie.Szkoła jest podstawą i przyszłością narodu .

Który kraj niszczy swoje szkolnictwo.

Hitler Stalin niszczył zabijał nauczycieli inteligencję Polską.A teraz Polski rząd PIS dobił i upodlił polskiego nauczyciela i szklnictwo.a nierobów wynagradza.

E
Emeryt
2019-04-26T14:47:51 02:00, Comando:

Dla mnie PiS jest póki co jedyną odpowiednią opcją która powinna sprawować realną władze. Ma osiągnięcie w gospodarce nie zamiata afer pod dywan o czym świadczy afera z misiewiczem czyli potrafią rozliczać swoich. W przeciewieństwie do PO,PSL,SLD. Teraz przecież wychodzi na jaw jak za PO przyzwalano na wyłudzanie VAT. Tak wyglądały ich rządy że mieliśmy najdroższe stadiony i autostrady w europie. Na dodatek ta "opozycja" chce sparaliżować państwo wzniecając niepokoje np strajki nauczycieli lub wykorzystując do tego osoby niepełnosprawne. Pamietacie jak za rządów SLD i PO było dwu cyfrowe bezrobocie? Chcecie aby to wróciło? Mało tego członkowie koalicji europejskiej popierają ACTA 2. Na ludzi od Korwina też radzę uważać bo są prorosyjscy.

Pis najgorszym rządem w dziejach historii.Uderzył we własny kraj. Zniszczył szkolnictwo potraktowł nauczycieli gorzej jak krowy i swinie.Szkoła jest podstawą i przyszłością narodu .

Który kraj niszczy swoje szkolnictwo.

Hitler Stalin niszczył zabijał nauczycieli inteligencję Polską.A teraz Polski rząd PIS dobił polskiego nauczyciela i szklnictwo.a nierobów wynagradza.

N
Normalny rodzic

Tzw.nauczyciele to debile uczą wasze dzieci żeby nie były takie debile jak rodzice i trzeba zacząć od przeglądu

rodziców czy nadają się na rodzica.

N
Normalny rodzic
2019-04-26T23:38:16 02:00, Gość:

Największym problemem polskiej szkoły są tzw. "nauczyciele" i od przeglądu kadr należy zacząć.

Tzw.nauczyciele debile uczą wasze dzieci żeby nie były takie debilejak rodzice i trzeba zacząć od przeglądu

rodziców czy nadają się na rodzica.

G
Gość

Największym problemem polskiej szkoły są tzw. "nauczyciele" i od przeglądu kadr należy zacząć.

G
Gość
2019-04-26T15:49:26 02:00, prezes:

Ma zakaz nie szczerzenia się i nie pokazywania się w TV, bo wkurza ludzi myślących - swoją paplaniną.

Pawłowicz też powinna taki zakaz otrzymać, a jednak jest.

S
Słusznie

To prawda, zamiast nieuzasadnionych podwyżek dla personelu szkolnego, lepiej przeznaczyć fundusze na wyposażenie placówek!

p
prezes

Ma zakaz nie szczerzenia się i nie pokazywania się w TV, bo wkurza ludzi myślących - swoją paplaniną.

m
manekiny prezesa

Kto ją powołał na ministra ? Przecież Zalewska to "misiewicz edukacji", wystarczy spojrzeć na jej twarz.

C
Comando

Dla mnie PiS jest póki co jedyną odpowiednią opcją która powinna sprawować realną władze. Ma osiągnięcie w gospodarce nie zamiata afer pod dywan o czym świadczy afera z misiewiczem czyli potrafią rozliczać swoich. W przeciewieństwie do PO,PSL,SLD. Teraz przecież wychodzi na jaw jak za PO przyzwalano na wyłudzanie VAT. Tak wyglądały ich rządy że mieliśmy najdroższe stadiony i autostrady w europie. Na dodatek ta "opozycja" chce sparaliżować państwo wzniecając niepokoje np strajki nauczycieli lub wykorzystując do tego osoby niepełnosprawne. Pamietacie jak za rządów SLD i PO było dwu cyfrowe bezrobocie? Chcecie aby to wróciło? Mało tego członkowie koalicji europejskiej popierają ACTA 2. Na ludzi od Korwina też radzę uważać bo są prorosyjscy.

Dodaj ogłoszenie