100-lecie zaślubin Polski z morzem. Gen. Józef Haller wyruszył 10.02.2020 r. z Gdańska do Pucka zabytkowym parowozem [zdjęcia, relacja]

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Mariusz Szmidka
Mariusz Szmidka
Ryszarda Wojciechowska
Ryszarda Wojciechowska

Wideo

Zobacz galerię (29 zdjęć)
Z Dworca Głownego w Gdańsku 10.02.2020 odjechał parowóz podobny do tego, którym generał Józef Haller 100 lat temu przyjechał z Torunia do Gdańska, a następnie pojechał do Pucka. Tam dokonano zaślubin Polski z morzem i Pomorze wróciło w granice Rzeczpospolitej. Świętujemy 100-lecie zaślubin Polski w morzem!

Gdańsk, Puck, Władysławowo, a wieczorem Wejherowo - na Pomorzu uroczyście obchodzono rocznicę, o której prezydent Andrzej Duda powiedział, że jest jedną z najważniejszych dat w historii Polski.

Stulecie zaślubin Polski z morzem

Generał Józef Haller przejechał Pociągiem z Gdańska do Pucka - tak 10 lutego zaczęły się uroczystości setnej rocznicy zaślubin Polski z morzem. W Pucku prezydent Andrzej Duda podpisał odnowiony akt zaślubin i przesłanie dla przyszłych pokoleń. Nie obyło się jednak bez bieżącej polityki.

Z Gdańska do Pucka
Najpierw była podróż do przeszłości. Taka raz na sto lat. Dokładnie 10 lutego, sto lat temu, gen. Józef Haller wyruszył pociągiem z Gdańska do Pucka na zaślubiny Polski z morzem. W setną rocznicę tamtych wydarzeń generał znów ruszył w trasę z gdańskiego dworca.

90-letnie, drewniane wagony ciągnął nieco młodszy, bo z 1952 r. parowóz, który podczas postojów kradł generałowi show. I jak prawdziwa gwiazda był obfotografowywany z każdej strony, a rodzice podsadzali dzieci, żeby mogły zajrzeć do środka tego cudu techniki sprzed lat.

W rolę Józefa Hallera wcielił się Witold Dłubakowski - miłośnik rekonstrukcji, aktorstwa i kaskaderki.
- Generałem jestem pierwszy raz, choć wcześniej zdarzyło mi się odgrywać inne postaci z tego okresu - przyznał.

100 rocznica zaślubin Polski z morzem. Stulecie powrotu Pomo...

Jego towarzyszem w tej podróży był, podobnie jak przed laty - kapelan ks. Józef Wrycza, Kaszub z piękną kartą opozycyjną. Wybrany do tej roli aktor Tomasz Kobiela mówił, że o wyborze zdecydowało też jego podobieństwo do tej historycznej postaci.

W pięciu starych, drewnianych wagonach pomieściło się ponad 200 osób. W pierwszym, zwanym VIP-owskim, gdzie było najtłoczniej, jechała m.in. wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Dla niej była to również podróż sentymentalna, bo 100 lat temu tę trasę pociągiem pokonywał też jej pradziadek - Stanisław Wojciechowski, późniejszy prezydent w II RP.

Marszałek pomorski Mieczysław Struk, gospodarz uroczystości, mówił z kolei, że pociąg i wydarzenia sprzed stu lat świadczą o naszej tożsamości, o tym, skąd pochodzimy i w jaki sposób dochodziliśmy do tego, co mieszkańcy Pomorza osiągnęli.

100-lecie zaślubin Polski z morzem. Gen. Józef Haller wyrusz...

Pociąg budził olbrzymie zainteresowanie na całej trasie do Pucka. W Redzie odsłonięto tablicę na budynku dworcowym upamiętniającą przejazd generała Józefa Hallera. Uczestników przejazdu witał żółto-czarny baner z napisem „Droga do morza wiedzie przez serca Kaszubów”. To nawiązanie do słów Aleksandra Labudy, kaszubskiego działacza i współzałożyciela Zrzeszenia Regionalnego Kaszubów.

Na dworcu w Pucku odtworzono powitanie - dokładnie tak, jak to miało miejsce sto lat temu. Dziewczynka w stroju kaszubskim przywitała generała wierszykiem, a potem rozległo się „Vivat Panie Generale!” i zdania: „My mieszkańcy Pucka czekaliśmy na Ciebie sto lat. Dokonaj tego, co wspominamy od stu lat, czyli zaślubin Polski z morzem”.

Główne uroczystości w Pucku
Główne uroczystości rocznicowe rozpoczęły się na placu przed pucką farą - tam prezydent RP odsłonił tablicę upamiętniającą 100 rocznicę zaślubin Polski z morzem i powrotu Pomorza do macierzy. Tablicę poświęcił metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź.

Mimo deszczu i wichury - na puckim Starym Rynku pojawiło się tysiące osób. W tłumie powiewały kaszubskie i biało-czerwone flagi. - Kaszubi od stuleci trzymają straż nad Bałtykiem. Przez nasze serca biegnie droga do Małego i Wielkiego Morza. Razem tworzyliśmy przeszłość tej ziemi, razem chcemy budować jej przyszłość - podkreślił Łukasz Grzędzicki, wiceprezes ZKP.

Andrzej Duda złożył wieniec pod tablicą upamiętniającą mieszkańców Pucka, wywiezionych i pomordowanych przez Niemców w lasach piaśnickich w 1939 r. Razem z burmistrz Pucka Hanną Pruchniewską odsłonił na Starym Rynku tablicę pamiątkową poświęconą Antoniemu Miotkemu - działaczowi niepodległościowemu, współorganizatorowi uroczystości zaślubin Polski z Bałtykiem w 1920 r.

Prezydent podpisał - na terenie Portu Rybackiego w Pucku - przesłanie dla przyszłych pokoleń i odnowiony akt zaślubin. - Do tych wydarzeń najważniejszych, które ukształtowały Polskę i budowały naszą historię, należał (...) powrót Polski nad morze, którego setną rocznicę obchodzimy dzisiaj - mówił Andrzej Duda. - 10 lutego 1920 roku jest chyba najważniejszy z punktu widzenia gospodarczej odbudowy Polski. (...) To wszystko nie byłoby możliwe, gdyby nie państwa przodkowie, wasi dziadkowie, ojcowie, gdyby nie Kaszubi, którzy na tej ziemi przetrwali ze swoim głębokim poczuciem odrębności, polskości i wierności Rzeczypospolitej.

Przemówienie prezydenta zamykało część obchodów rocznicy zaślubin Polski z morzem w Pucku. Gdy zmierzał w kierunku podium, z drugiego brzegu portowego basenu ruszyła fala okrzyków. Zwolennicy Komitetu Obrony Demokracji - zaopatrzeni w gwizdki i megafony nie przebierali w słowach. - „Będziesz siedział”, „Wypad”, „Kłamca”, „Konstytucja” - takie hasła docierały na drugi brzeg. Sympatycy Andrzeja Dudy odpowiadali głośnymi brawami i okrzykami.

Czytaj także

Burmistrz Hanna Pruchniewska nie kryje z kolei, że uroczystości są okazją do poznania Pucka. - Mamy nadzieję, że hucznie nagłaśniane obchody spowodują, że do każdego Polaka dotrze informacja, że 10 lutego 1920 roku, dopiero po roku i trzech miesiącach od odzyskania niepodległości, odzyskaliśmy dostęp do morza, że stała się Polska morska - mówiła.

Czytaj także

100 rocznica zaślubin Polski z morzem. Relacja z wydarzeń 10 lutego 2020 roku

Aktualizacja godz. 9.45
Kiedy tylko pociąg wjechał do Pucka, gości powitało słońce i tłum mieszkańców. Pierwsze słowa, jakie się rozległy, to pytanie "Gdzie jest generał!?". Potem można było usłyszeć werble i orkiestrę. Z pociągu wysiadł generał Józef Haller, któremu - tak jak w przeszłości - towarzyszył ksiądz Józef Wrycza.

Na dworcu w Pucku odtworzono powitanie - dokładnie tak, jak to miało miejsce sto lat temu. Dziewczynka w stroju kaszubskim przywitała generała wierszykiem, a potem rozległo się "Vivat Panie Generale!" i zdania: "My mieszkańcy Pucka czekaliśmy na Ciebie sto lat. Dokonaj tego, co wspominamy od stu lat, czyli zaślubin Polski z morzem".

Następnie wszyscy przeszli w kierunku rynku.

Czytaj także

W Pucku równie wielkim zainteresowaniem, jak generał, cieszył się parowóz (rocznik 1952), który ciągnął 90-letnie wagony. Rodzice podsadzali dzieci, żeby mogły obejrzeć pojazd od środka. Parowóz był obfotografowywany jak największa gwiazda.

Przejazd zabytkowego pociągu z gen. Józefem Hallerem na pokładzie z Gdańska do Pucka i przemarsz na Stary Rynek w Pucku [10.02.2020 r.]
Przejazd zabytkowego pociągu z gen. Józefem Hallerem na pokładzie z Gdańska do Pucka i przemarsz na Stary Rynek w Pucku [10.02.2020 r.] Przemysław Świderski

Na stałe parowóz stoi w parowozowni w Wolsztynie. Mechanik Wojciech Sitkowski tłumaczył, że lokomotywa jest taką gwiazdą, ponieważ brała udział w wielu filmach m.in. w "Pianiście" Polańskiego.

Aktualizacja godz. 9.
Pociąg dojechał do Redy. Tutaj burmistrz Redy i przewodniczący Rady Miasta w otoczeniu wielu uczestników wyprawy odsłonili tablicę na budynku dworcowym upamiętniającą przejazd generała Józefa Hallera.

Pociąg retro zatrzymał się między innymi w Redzie, gdzie odsłonięto tablicę z okazji spotkania generała Hallera z Kaszubami sto lat temu
Pociąg retro zatrzymał się między innymi w Redzie, gdzie odsłonięto tablicę z okazji spotkania generała Hallera z Kaszubami sto lat temu Przemysław Świderski

Oprócz licznie zgromadzonych mieszkańców na dworcu w Redzie wszystkich uczestników specjalnego przejazdu witał baner żółto-czarny z napisem "Droga do morza wiedzie przez serca Kaszubów". To nawiązanie do słów najwybitniejszego felietonisty kaszubskiego, działacza i współzałożyciela Zrzeszenia Regionalnego Kaszubów, Aleksandra Labudy.

Uczestników specjalnego przejazdu w Redzie witał baner żółto-czarny z napisem "Droga do morza wiedzie przez serca Kaszubów"
Uczestników specjalnego przejazdu w Redzie witał baner żółto-czarny z napisem "Droga do morza wiedzie przez serca Kaszubów" Przemysław Świderski

Wśród uczestników jest m.in. Małgorzata Kidawa-Błońska, wicemarszałek sejmu, której pradziadek Stanisław Wojciechowski - późniejszy prezydent II RP - wówczas jako minister spraw zagranicznych też przyjechał do Pucka na zaślubiny Polski z morzem.

Przejazd zabytkowego pociągu z gen. Józefem Hallerem na pokładzie z Gdańska do Pucka i przemarsz na Stary Rynek w Pucku [10.02.2020 r.]
Przejazd zabytkowego pociągu z gen. Józefem Hallerem na pokładzie z Gdańska do Pucka i przemarsz na Stary Rynek w Pucku [10.02.2020 r.] Przemysław Świderski

Pociągiem podróżują również: marszałek Mieczysław Struk, marszałek kujawsko-pomorski Piotr Całbecki, prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Jan Wyrowiński, parlamentarzyści Stanisław Lamczyk, Sławomir Rybicki, prezydent Sopotu Jacek Karnowski i europoseł Janusz Lewandowski.

Wszystkim udziela się podniosła atmosfera wynikająca z manifestowania jedności i radości z obchodów 100-lecia włączenia Pomorza w granice Rzeczypospolitej.

[b]Aktualizacja godz. 7.30

Władze Samorządu Województwa Pomorskiego wraz z rekonstruktorami wyjechali w poniedziałek 10 lutego 2020 r. rano z Gdańska do Pucka, żeby uczcić rocznicę tamtych wydarzeń. Drewnianym pociągiem jadą m.in. marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, pomorscy radni Jan Kleinszmidt, Grzegorz Grzelak i Karol Guzikiewicz.

- Rekonstrukcja odbędzie się w oryginalnym miejscu zaślubin. Nie w porcie, ale 300 metrów dalej, gdzie Józef Haller dokonał zaślubin Polski z morzem. Dziś obrączkę zdejmie z palca i wrzuci do wód zatoki. Taki pociąg sto lat temu o tej porze wjechał do Gdańska, został przywitany przez gdańszczan na czele z doktorem Józefem Wybickim. To on wręczył Hallerowi dwie zaślubinowe obrączki. Haller zawiózł je do Pucka. Jedną wrzucił do wód zatoki, drugą do końca życia nosił na palcu - mówił Michał Szczupaczyński dyrektor kancelarii marszałka województwa pomorskiego.

- Przypominamy te wydarzenia, które miały miejsce 100 lat temu - mówił przed odjazdem marszałek Mieczysław Struk. - Tu w Gdańsku Polonia przekazała pierścienie Hallerowi. Witali go w Gdańsku. Z jednej strony byli rozżaleni tym, że w ówczesnych granicach Rzeczpospolitej nie znalazł się Gdańsk, ale mieli nadzieję, że władze będą walczyć o polskość Gdańska. My chcemy dziś upamiętnić tamte wydarzenia, dlatego jedziemy do Pucka. Taki pociąg w nocy z 9 na 10 lutego 1920 wyjechał z Torunia do Pucka i zatrzymał się w Gdańsku. Chcemy tym parowozem przypominać mieszkańcom Pomorza o tych wydarzeniach, które miały istotne znaczenie dla całego kraju - dodaje.

Czytaj także

Dalsza część rocznicowych uroczystości odbyła się w Pucku.

Gdańsk i Pomorze świętują 100. rocznicę powrotu Polski nad B...

Zdjęcia z albumu "Powrót Pomorza w granice Rzeczypospolitej"...

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
10 lutego, 11:41, Nocna zmiana:

Dlaczego do Pucka wpuszczono anty-polaków,jeszcze sobie przypięli biało-czerwone kotyliony,żenada.

11 lutego, 10:46, Yoyo:

Trudno było prezydenta nie wpuścić z orszakiem.

Za to wpuścili waszą kandydatkę na prezydenta,i efekty było słychać i widać.

G
Gość
11 lutego, 22:23, Gość:

To redaktor Niemkiewicz rozpętał burzę nienawiści popierając sprzeciw Pani Burmistrz Pucka dotyczący pamiątkowej tablicy

Ale ma poparcie Redaktora Naczelnego

G
Gość

To redaktor Niemkiewicz rozpętał burzę nienawiści popierając sprzeciw Pani Burmistrz Pucka dotyczący pamiątkowej tablicy

Y
Yoyo
10 lutego, 11:41, Nocna zmiana:

Dlaczego do Pucka wpuszczono anty-polaków,jeszcze sobie przypięli biało-czerwone kotyliony,żenada.

Trudno było prezydenta nie wpuścić z orszakiem.

G
Gość

Dobrze że był ten pociąg bo byłoby mało gości do tego te gwizdy ,transparenty i okrzyki popierane przez Panią Burmistrz ,ale syf

z
zły mieszkaniec

Historia zatoczyła koło do Pucka z Przyjacielską wizytą na zaproszenie naszej wspaniałej i wielkiej Pani Burmistrz przyjechał pociąg z PO niemal jak pamiętny krążownik w Gdańsku i co pozostał wstyd na Polskę

P
PissOff
10 lutego, 11:41, Nocna zmiana:

Dlaczego do Pucka wpuszczono anty-polaków,jeszcze sobie przypięli biało-czerwone kotyliony,żenada.

Ale potem szybko uciekali kolumną na sygnale do Władysławowa....wojsko nawet strzelało ale cholera nie trafili

G
Gosc

I co od dworca goscie z pociągu maszerowali ta rozprutą jezdnią od kilku miesiecy? Brawo dla pani burmistrz

N
Nocna zmiana

Dlaczego do Pucka wpuszczono anty-polaków,jeszcze sobie przypięli biało-czerwone kotyliony,żenada.

Dodaj ogłoszenie